A ja dziękuję za lilie... te żółte to cud-miód-malina.... mam trochę żółtych z tego typu, ale wszystkie takie jasno żółte..... a Twoje to żółty prawdziwy
W rewanżu zostawiam moją Nazwa męska... Pontiac.. jak samochód..
O kurcze, o matko.. a jakie piękne Dzięki za fotę ... dawno u Ciebie nie byłam.. pora zapuścić się do Ciebie ..
Tych żółtych nie mam, a są czaderskie..... dużo ludzi nie lubi żółtego koloru w ogrodzie.. a ja lubię .. zwłaszcza jak się patrzy na nie z dołu i na tle nieba... lubię się kłaść na trawie pod taka lilią i gapić się w niebo...
Reanimacja kompa zakończona sukcesem, łącznośc ze światem i ogrodowiskiem jest
Wstawię zaległe zimowe zdjęcia. teraz to juz tylko wspomnienie...zamiast śniegu jest brudna breja ...szkoda że do świąt się nie utrzymał...
Tak wyglądała moja Conica w białym kożuszku
i kulki bukszpanowe
i nasza prywatna górka wysokości wiśni Umbaculifera...dla młodej wystarczająca. W sam raz do szusowania na jabłuszku
Aniu piękne lilie prezentujesz, jak mogło by ich zabraknąć w Twoim - moim ulubionym ogrodzie, też je uwielbiam, są piękne, ja mam ich garstkę w porównaniu do Ciebie.
Dzięki Tobie poznaję ich nazewnictwo, mogły by tylko dłużej kwitnąć.
Imponujący szpalerek, też taki miałam. U mnie rósł na skarpach i niestety bardzo przerastał chwastami.
U Ciebie, w tym miejscu pięknie urozmaica zieleń iglaków. Z otrzepywaniem śniegu na razie spokój
Moje pigwowce już się bardzo zagęściły,trochę pokłada się na nie trawa ale przed koszeniem odciągam ją grabiami odcinam i ew.odcinam pokładające się odrosty korzeniowe.Ale tak właściwie to nie sprawia mi innego kłopotu.Myślę,że w szpalerku najłatwiej go utrzymać w ryzach.Tak ze śniegiem spokój,ziemia nie zamarznięta,wilgoć to dobrze dla Rh bo poskręcały listki w te mrozy.Dla nich to przyjazne dni no i bez słońca to też dobrze.