Haniu dobrze ze czujesz sie młodo.Bardzo miło to słyszec. 63+25, nikt w mojej rodzinie nie zył tak długo więc i ja nie mam na co liczyc. Moje geny jakies zgodne ze statystyką. Od 63 czuję kręgosłup, mięśnie ,chodzę wolniej i nie nadążam z robotą....starośc co by nie mówic.Specjalnie mnie to nie martwi ale jednak coś ( ktoś) przemija....
Piwka się z Toba chętnie napiję szczególnie że to w Łodzi jak widac w tle więc nawet wyjeżdżac nie muszę a piwo owszem lubie i właśnie tylko i wyłacznie Żywiec. To ja jeszcze do niego ugotuję bigosu i możemy posiedziec i pogadac o młodości i starości albo o ogrodach.Pozdrawiam Haniu.
Tak sobie myślę i kombinuję....gdyby moja cisowa kula rosła na środku to zaaranżowałabym takie cosik, chodzi o pierwszy plan ...no ale niestety jest jak jest , może w przyszłym roku zakończą się wykopki i rewolucje koparkowe to się dokończy rabatę. W ogóle to latają z robotami po całej wsi , z jednej ulicy na drugą i tak zaczynają i nie kończą. ech ..... to sobie "pogadałam"
tak niekolorowo, a jak fajnie może komuś tez się spodoba
Widok z okna - boski!! Róże mają jednak najładniejsze kwiaty, pokrój takji sobie Dzięki za fotki, też z zainteresowaniem popatrzyłam, nadal kupię tę odmianę
pozdrawiam!!
PS u nas sroki zrzucają orzechy na asfalt i podlatują do pękniętych - cwaniary
Dlatego nikt prawie nie pokazuje całych krzaków róż no może tylko ci szczęśliwcy którzy maja super warunki do ich uprawy. Ty też masz to może będziesz mogła sie pochwalic całymi krzakami. Ja Thomasa lubie i polecam chyba najbardziej ze wszystkich moich róż . Ładnie rośnie mi jeszcze Eden , jak na moje warunki bardzo ładnie-zobacz.
a sroki to wiadomo mądre ptaki znajdą sposób by sie dorwac do jedzenia , szkoda tylko ze są tak bardzo drapieżne.Ta dziś siedziała na bramie , patrzyła w okno gdzie ja byłam i jak tylko zniknęłam za firanka to już dobrała sie do orzechów.
Róż dużo, prognoza niekorzystna, trzeba się spieszyć ...... .
Zapadła noc (Wergiliusz pisał w swoich Georgikach - utworach poetyckich poświęconych min. pracy na roli, że "noc runęła" - ponoć na Półwyspie Apenińskim noc zawsze nieoczekiwanie zapada):
Mimo, że muchomorek bym go schrupała... a na widok głazu zdębiałam.....
horti wielobarwnie zachwyca ... te mocno przebarwione chyba zabiorę do domu ... te limonkowe mają śmiesznie różowe kropeczki w samym środku ... na jej tle bukszpanowy stożek ...i to coś prawie kuliste u stóp ... ładnie ... nieskromnie tylko ... bez zbytniej lubieżności stwierdzam, że to piękny kawałek prawie ogrodu ...