A teraz prośba o wyrażenie opinii:
czy nie razi Was strona prawa na zdjęciu? Stykają się rabata letnia (jakaś taka szara) z jesienną? Ani kształt nie jest fajny ani w masie te 2 rabaty. Zlikwidować letnią a poszerzyć jesienną? Letnią przenieść na stronę lewą? Jest kłopot, bo nie jest to klasyczny prostokątny ani półokrągły kształt rabaty bylinowej. W zeszłym roku nad nią pracowałam i znowu jest nie tak. Wiem, że część kwiatów pójdzie w ogrodowy niebyt.
Tam jest pergola, która wyznacza poruszanie się po ogrodzie. Na zdrowy rozsądek należałoby inaczej poprowadzić linię tej rabaty, na pewno ją skrócić.
Jakie macie skojarzenia pomocne w tym temacie?
Mam prośbę, jak będziesz coś robił z wrzosami to informuj o tym, taka łopatologia. Bo ja dopiero zaczęłam z wrzosami. Czytałam oczywiście ,że trzeba przycinać, nawozić.... Ale nie ma to jak zobaczyć jak ktoś to robi i przede wszystkim kiedy.
a tu po lewej co jest ? nie żeleźniak
zimował już u Ciebie ? podobno trzeba uważać - kolor kwiatów mnie urzeka - pytałam po ogrodniczych ale zwykle konsternacja jak pytam to i przestałam - ostatnio w jednym ogrodniczym Pani powiedziała ze zakładają zeszyt i kto o co zapyta będą zapisywać i sprowadzać - idea dobra zobaczymy -
Piękne róże i piękna jesień u Ciebie, mamy w tym roku szczęście do niej.
Ale przyznaj się - czy to pierwsze zdjęcie, gdzie funkie jeszcze zielone było robione w tym samym czasie, co drugie, gdzie funkie są żołte. Widzę u mnie, bo też mam sporo, że przebarwiają się w różnym czasie, ale te są wyjątkowo "swieże".
Dziękuję Ci bardzo za odwiedzinki,Gabrysiu faktycznie one przebarwiają się i zasypiaja w bardzo różnym czasie i to widać zależy od gatunku.Ta zielono biała jeszcze do wczoraj nie zmieniła sie ani trochę a inne już mają zaschnięte liście albo stoją w złocie.Przymrozek ominął ogród więc tym bardziej mam pewnośc ,że mają gatunkową zdolnośc co do pory zasypiania.
Gabrysiu
góra ma oczywiście nazwę i jest to Góra Świętego Marcina (384 m n..p.m.) –i jest to północna krawędź progu Pogórza Karpackiego - to ważne bo dokładnie od mojego miejsca zaczyna się Pogórze Karpackie i zmienia się temperatura o 2-3 stopni od centrum miasta - in minus i czuje się inny klimat - naprawdę.
A nazwa góry nazywanej Marcinką pochodzi od zabytkowego kościoła św. Marcina z XV wieku
azali liście coś mają poza tym że przebarwiają się
zobacz te czarne plamki
a z moimi sosnami - hmm i azalie i hortensje - no ? tylko które hortensje żeby były takie bardziej dzikie nie wypasione, szukam czegoś mało okazałego takiego zwyklastego pod sosny - są w przeróbe - mają z nich powstać pinie - zobarczymy efekty - ja nie mam z tym nic wspólnego
a na koniec pokażę nową dziurę w rabacie... teraz chłopak upodobał sobie ten koniec rabaty.... . co zasypię to wykopie... mam ochotę zlikwidować tę rabatę... tylko będzie pusto.... sama już nie mam pomysłu co posadzić by było odporne na psa...
Posadz na niej Coleus Canina Hybrid
Nawet w Mai w Ogrodzie o tym było
Ostatnią ciekawą rośliną, którą pokazała nam pani Małgorzata, był koleus (Coleus canina hybryda) – może on pełnić rolę odstraszacza kotów i innych zwierząt. Ma specyficzny, dość ostry zapach. Dlatego Coleus canica to propozycja dla właścicieli tarasów i ogródków odwiedzanych przez koty. Wystarczy posadzić tę roślinę, żeby omijały naszą posesje szerokim łukiem. Dla ludzi ten zapach nie jest specjalnie wyczuwalny.
Ewo ... raptowny charakter ??? ... no toż Ty kochanie lady ... dama w każdym calu ... nawet z piłą ... szeregowcy nad strumieniem dzielnie tyły osłaniają ... szkółka trzyma się prosto a ogród we mgle uroczy ... na Dymarki wzywam ... z reguły koniec sierpnia ... a to tytułem wstępu ...