Bożenko – z jednorocznymi... jojojojku! – kupa roboty! Ale nie potrafię ich sobie odmówić...
Aniu – dziękuję, naprawdę się uspokoiłam, nie wiedziałam, że tam mają takie terminy...
Weroniko – to miejsce już dziś się trochę zmieniło... Wielu kolorów ubyło, za to „jęzor” się wydłużył... No nie mogę wytrzymać bez zmian... He he... „pozdrawiamy” oznacza, że sześć łapek do mnie macha? Odmachuję dwoma, za to 3 razy!
Nastąpiła rewolucja w sąsiedztwie ławeczki.
Tak było
Tak jest
W zakolu po prawej posadziłam różę Fresię, a w zakolu po lewej na razie dół! – przygotowany pod różę Ghitę