Zostałą się jeszcze jedna książak z konkursów których .. w rezultacie nie było..... pomyślałam, że dam jakomuś czyje zdjęcie mi się spodoba najbardziej........... przejrzałam jeszcze raz fotki.. i sorki....... nie wybrałam finalisty, bo nie mam tylu książek.....
Aż uwierzyłam, że mam ładnie
Szkoda, że spotkanie jednak nie było ze 2 tygdonie wcześniej....było bardziej kolorowo...... nawet tydzień wcześniej, ale nie ma co gdybać......... cały sezon u mnie coś kwitnie
Przykro mi bardzo,ale ja jeszcze żyję wakacjami.....i nie prędko mi przejdzie
Dziś nasadzenia miejskie ze Szczytna.....ktoś chyba czytał Ogrodowisko..., albo podobna wrażliwość...
Sami oceńcie...dla mnie bardzo ogrodowiskowy styl.........
W centrum miasta mają ruiny zamku i jezioro...a na nim piękny pomost drewniany pomalowany na biało...bardzo mi się podobał...
...wakacyjne zdjęcie z S...
Ze spotkania u Ani zdjęcia w jej wątku spotkaniowym tu wstawię kilka zdjęć z Bolestraszyc, bo zapełniła mi się karta w arboretum i było po ptokach nawet w Przemyślu żadnego zdjęcia nie zrobiłam Zdjęcie lotosu żółtego który zakwitł w arboretum, a my mogliśmy zobaczyć na własne oczy jego kwiat piękne Anabelle stawy pokryte niesamowitą ilością lilii wodnych o różnym kolorze
głuptasek słodki, malutki - Gałuszek bym powiedziała
Moja kotka zezowata jest, a znam takiego co wciąż z wysuniętym językiem chadzał - ten to wyglądał komicznie
no zmyślną ripostą mi odpisałaś : )
Słoneczniki faktycznie giga, a czy robiłaś dla nich coś specjalnego? Mi nigdy się takie nie udają...
I płotek za nimi przyciągną moje oko,bo takie płotki są najlepsze..
Pozdrowienia : )
miło Cię widzieć
słoneczniki przy sadzeniu podsypałam nawozem, potem już nic im nie robiłam
wyrosły wielkie, cały pokarm chyba zabrały malwą, a ogórki za nimi wogólę nie urosły, takie są te moje "potwory"
Witaj Jolu, doczytałam co nie co......zdrówka życzę.....szybkiego....
Słoiki i kwiatki nie zając, nie uciekną....mnie też nie raz zdrowie pokrzyżowało plany w ogrodzie, ale ja to miałam roczne poślizgi....,ale w końcu docieram do końca...
...a zmokłych kur w takim ślicznym kolorze jeszcze nie widziałam....
Dzisiaj była lepsza pogoda, słonko osuszyło dwudniowy deszcz i astry wyglądały już lepiej
Dziekuję ! I muszę przyznać, że odkąd jestem z Wami, to zrobiłam spore postępy w fotkowaniu - ciągle podglądam lepszych ode mnie i uczę się tyle ile mogę.
cd.
Zdolna i skromna to Ela twoje zdjęcia oraz inne zdolności które miałam przyjemność obejrzeć są zachwycające .
Od Ciebie to piszę się na jeżówki i naparstnice te co nikt nie chciał
nie wiem jak jeżówki ale naparstnice od Ani u mnie urosły gigantyczne ... czekam na przyszłoroczne kwitnienie ... nawet dla samych liści warto je chcieć ...
no zmyślną ripostą mi odpisałaś : )
Słoneczniki faktycznie giga, a czy robiłaś dla nich coś specjalnego? Mi nigdy się takie nie udają...
I płotek za nimi przyciągną moje oko,bo takie płotki są najlepsze..
Pozdrowienia : )
Witam, witam, witam......
Zniknęło mi się .......... Musiałam, nieco wystopować.... z ogrodem, z forum......tu tyle sie dzieje...
Ostatnio...,mój syn oglądał zdjęcia z czasu...przed ogrodem, westchnął i powiedział:
Jacy byliśmy wtedy szczęśliwi......
Zastanowiło mnie to .............
Ostatnio...,w towarzystwie toczyła się dyskusja...o ludziach, którzy tracą zdrowie by zarobić kupę szmalu,
a potem wydają te pieniadze by ratować swoje zdrowie...,
o ludziach, którzy pracują w swoich ogrodach, ale nie mają czasu by się nimi cieszyć...bo ciagle jest w nich coś do zrobienia....wtedy, mój syn spojrzał na mnie...jednoznacznie.
Ostatnio..., cieszyłam się moim ogrodem.......
mało w nim pracowałam... nie robiłam mu zdjęć...
Przyjmowałam gości.......i leżałam na leżaku nawet...ba, opaliłam brzuch
....tu łapałam...balans
..
Dopiero odkryłam Twój wpis, jak szukałam donic dla Ligustrów i normalnie mnie Twój syn zszokował...ale tak mega pozytywnie! Mądry chłopak!
Nie wiem czemu ale bardzo mnie to ujęło...i Twoja wypowiedz również.Też uważam ,że szaleńcze tempo i wyścig ostatnich lat odbierają radość życia i bycia ze sobą.
Jam jest typu mogącej się relaksować w ogrodzie
Leżę , siedzę , wącham,słucham , gości przyjmuję i w głowie zmiany planuję -
Pozdrawiam Aniu
Lenko, Martek...wyczuwam nić porozumnienia emocjonalnego...
Lenko...tak po cichutku to powiem Ci, że wiele się od niego uczę.........
...i też zaczęłam się więcej relaksować i cieszyć chwilą nie tylko w ogrodzie...
Mam w planach ''skończenie ogrodu'' i tylko pielęgnację i ewentualne zmiany w głowie zaplanuję...
Ja nie muszę mieć pięknego ogrodu....on nie musi podobać się wielu....., on ma dawać radość mnie i moim bliskim....i tyle.
Nie chcę być jego niewolnikiem tylko użytkownikiem....
Pozdrawiam dziewczyny...ciepło...BARDZO