Aniu, ja też liczę na ładną pogodę w tym tygodniu, chociaż prognozy nie napawają optymizmem. Przytargałam w sobotę brzozy, dwie purpurowe jeszcze dojadą. Jak dla mnie, a raczej planów na nowe rabaty, to zimy mogło by nie być
Adelko,
cieszę się bardzo, że mogłyśmy się spotkać. Pamiętaj, proszę o moim zaproszeniu. Będzie mi bardzo miło, jeśli będziemy mogły się odwiedzić.
Serdecznie Cię pozdrawiam.
Witaj Basiu
Przyszłam odwiedzić Twój ogród jeszcze raz, bo cudne są te brzozy.
Cieszę się z naszego dzisiejszego spotkania. Może kiedyś będzie powtórka?
A o mojej obietnicy pamiętam! Niedługo okaże się, czy będę mogła słowa dotrzymać
Pozdrówka
U mnie te najwyższe są w płd-zach narożniku – brzozy. Ale chyba czeka mnie decyzja o poważnym przycięciu 2 wierzb. Nagle zrobiło się za dużo cienia Choć ja już nie młódka, to kocham słońce.
U mnie zwykle dopeiro w listopadzie brzozy dostają zółtych barw a tak to jest nieprzyzwoicie zielono... Przynrozek i to minimlany (-1) był u nas tylko przez jden poranek
Posadziłam prawie wszystkie zakupione krzewy. Została mi do posadzenia tylko barbule i bodziszki. Do wczesnego popołudnia świeciło słońce. Przyjemnie się pracowało. Potem zrobiło się szaro i wietrznie.
Z każdym dniem ubywa liści na krzewach. Brzozy jeszcze się trzymają.
Kalina koralowa i kalina japońska Watanabe
Hortensja dębolistna i dereń rozłogowy Flaviramea (ma zimą oliwkowozielone gałązki)