ależ ta pańcia wymagająca bidulek wiekowy i tak sie nieźle stara! chyba podrzucę ci Dżagę, zobaczysz co ona by zrobiła z krokusikami; pewnie wszystkie w pysku do budy by zatargała
Ania - dzięki za wskazówkę..w takim razie niech sie gniotą tam gdzie je posadziłam....nie lubią cięcia, ale najwyżej będę ucinać te gałęzie które będą tarasować przejscie... Żółta magnolia i Suzan już posadzone dobrze tzn dobrze jeżeli idzie o ilość miejsca...... Nigra też nie najgorzej.....a dwie pozostałe...... trudno..... posadziłam tymczasowo i jak każda prowizorka okazała się najtrwalsza.
Dzięki dzewczynki za uznanie i wizytę
Dziś foto żadnych nie będzie bo tak zimno, że tylko zrobiłąm obchód po ogrodzie i uciekłam .... zrobiłam tylko jedno foto jak Misiek leży w krokusach Przechwaliłam chłopaka.....
Jeszcze zaspany łeb podniósł i mówi.."Pańcia czego chcesz mi tak dobrze się spało"
Ale pretensji do niego nie mam..to ja tak sobie głupio posadziłam
oj Pani Ty się nie znasz on pilnuje tych krokusów, co by ich nikt nie powyrywał a ,że mu się trochę przysnęło na służbie, każdemu się zdarza
Dokładnie to samo chciałam napisać
Strażnik krokusów
ale super ta fota i jak on pięknie pozuje
mówi do pańci, że dba o jej krokusiki i nikomu nie da ruszyć!!! nawet sam jaki ostrożny, obok kwiatków a nie na nich!
Ale właśnie jak zasnął to położył się na krokusach..widać jakie pogniecione.....a do foto się podniósł cały zaspany , widać jakie oczy jeszcze zaspane
Ania - dzięki za wskazówkę..w takim razie niech sie gniotą tam gdzie je posadziłam....nie lubią cięcia, ale najwyżej będę ucinać te gałęzie które będą tarasować przejscie... Żółta magnolia i Suzan już posadzone dobrze tzn dobrze jeżeli idzie o ilość miejsca...... Nigra też nie najgorzej.....a dwie pozostałe...... trudno..... posadziłam tymczasowo i jak każda prowizorka okazała się najtrwalsza.
Dzięki dzewczynki za uznanie i wizytę
Dziś foto żadnych nie będzie bo tak zimno, że tylko zrobiłąm obchód po ogrodzie i uciekłam .... zrobiłam tylko jedno foto jak Misiek leży w krokusach Przechwaliłam chłopaka.....
Jeszcze zaspany łeb podniósł i mówi.."Pańcia czego chcesz mi tak dobrze się spało"
Ale pretensji do niego nie mam..to ja tak sobie głupio posadziłam
oj Pani Ty się nie znasz on pilnuje tych krokusów, co by ich nikt nie powyrywał a ,że mu się trochę przysnęło na służbie, każdemu się zdarza
Dokładnie to samo chciałam napisać
Strażnik krokusów
ale super ta fota i jak on pięknie pozuje
mówi do pańci, że dba o jej krokusiki i nikomu nie da ruszyć!!! nawet sam jaki ostrożny, obok kwiatków a nie na nich!
a ja wczoraj wieczorową porą zrobiłam wianuszek ozdoby czekały i się doczekały !
ozdoby - kwiaty, wstążki itd... są dzisiaj przecudne ! można tworzyć cuda (jak się ma czas)
Aniu u nas dzisiaj wieje tak, że głowy chce pourywać.
Zachęcona poczynaniami Monteverde zabrałam się do roboty. Przygotowałam mój nowy warzywniak do sezonu i posadziłam szczypior oraz zasiałam pierwszą rzodkiewkę.
Wieczorkiem kolejna część ogródka zostanie obsiana.
Witaj Asiu,
mnie też podoba się Twój plan
i właściwie pomysł z trawami też mi się podoba, chociaż przez kilka miesięcy ich nie będzie - ale za to będziesz widziała zimą z okien dalszą część ogrodu i w tej ciemniejszej porze roku zachowasz więcej światła w salonie.
podobałoby mi się też częściowe otoczenie tarasu donicą bez dna, albo zbudowanie wysokiej pergoli - zwłaszcza to drugie wprowadza jakąś barierę wzrokową między Tobą na tarasie, a sasiadami patrzącymi z okien na piętrach tego domu vis a vis i tworzy taki "zęwnętrzny pokój":
Witaj Bożenko choróbsko szybko przegonisz, bo wiosna na działce wzywa
cudowna wiosna, piękne obrazy, oj chciała by dusza do raju pokazuj dalej!
Wiem Irenko, cały czas myślę, i najlepiej gdybym mogła to zaraz bym pojechała. Ale muszę trochę poczekać. Boję się, że przegapię kwitnienie wczesnych tulipanów. A je tak lubię. Wiem że krokusy kwitną, mąż był w sobotę.Grabił, palił śmieci, przekopał warzywnik. Wszystko przygotowane, tylko jechać i siać.
A wracając do Anglii, to była piękna wycieczka rowerowa.
żonkile, żonkile
Rosną nawet w takich chaszczach.
Kwitnące krzewy porzeczek ozdobnych.
Kochani, a co myślicie zrobić z tym przedogródkiem? No żadna z niego wizytówka domu - jest nieforemnym ze względu na wnękę śmietnikową oraz rurę szamba prostokątem. Mamy tam posadzony klon globosum od strony ulicy, tuż przy furtce oraz po środku brzózkę płaczącą. Raczej ich nie przesadzę. Brzegiem rosną zmasakrowane przez męża kosiarką kulki danica. Jak osłonić tę rurę? Może dać coś w ten róg wysokiego? A może jakaś rabatkę narożna, takie półkole? Pomóżcie... Po południu zrobię zdjęcie z okna i rozrysuję, co i jak.
,,Wyćwierkaliśmy!" 500 stron!
I to nawet zgodnie... ton w ton!
Rano pobudkę ktoś odśpiewa.
potem,ktoś inny,choć jeszcze ziewa,
w południe tacy co nie pracują,
na tym wąteczku się popisują!
Wieczorkiem zajrzy ktoś,kto ciekawy,
wszystkich witamy,i nie ma sprawy,
ani tematu,
każdy się może dołączyć do czatu.
I tak się plecie przez dzionek cały,
a komu ślemy dzisiaj pochwały?
Naszej szefowej,za wielkość serca,
i za cierpliwość ogromną wielce! Następne strony wkrótce powstaną,
takie na koniec motto peanu!
Dzięki Danusza za ten wątek wspaniały
Pamiętamy przecież - jak go zaczynałaś.
Stworzyłaś go dla tych co śpią po nocy
A raniutko skoro świt przecierają oczy.
Zacytuję tutaj Twoje spostrzeżenia Co taki skowronek ma do zobaczenia :
Jeszcze mgła zasłania dalsze widoki
A już zaczynają trele pierwsze ptaki.
Z daleka słychać psa szczekanie
Można już wypić kawkę w piżamie....
Przejść się bosą stopą po ogrodzie
I zobaczyć co słychać w przyrodzie.
A jeszcze staw Danuszy nie ominie
Musi zobaczyć karpie w głębinie
Woda aż kipi od tego pluskania
Oj dobrze jest wstać całkiem z rana.
A oto efekty weekendowej pracy w ogrodzie M. i mojego brata:
uporządkowana rabatka i przycięty żywopłocik bukszpanowy - trzeba tylko troszkę podrównać:
ten sadzony w ubiegłym roku (po prawej stronie) bardzo żółty, nie wiem co mu dolega
i przeorganizowana rabatka pod oknem kuchennym - z tyłu berberysy czerwonolistne, na razie bez liści, przed kulkami bukszpanowymi będą albo jakieś żurawki, albo trawki, a ta trzmielinka po prawej do wyprostowania, kulkowanie bukszpanów i berberysów do poprawki:
a tak wyglądało to wcześniej:
A te ogromne doły - to wybrana ziemia spod klonów chorych na wertycyliozę - w te miejsca będzie nawieziona nowa ziemia:
Agnieszko, wiem, ze jestem bardzo spóźniona, ale ostatnio nie nadążam i z ogrodem i ogrodowiskiem...
gratulacje na 100 !
super bukszpany masz
Marzenko, dziękuję bardzo! Takie spóźnione są nawet fajniejsze - bo dostaje się takie PIĘKNE krokusy! Cudne zdjęcie!!! Z lubością je zacytowałam, bo zrobiło się u mnie tak wiosenniej .
A że nie nadążasz - też tak mam, nie przejmuj się