Dzisiaj praca przy oczku wodnym połowa zrobiona jutro eM pomoże. Za późno się zabrałam rośliny już wyrosły i trudno było przy brzegu czyścić a tam najwięcej opadłych liści.
Woda z oczka posłałam trawnik a jutro gesciejszym inna pompa tuje.
Kosodrzewiny fajnie Ci wyszły spod sekatora. Mam już takie starszawe i chociaż przycinałam, nie wyglądają dobrze. Derenie, które przycięłam wyglądają podobnie, jak Twoje. Może taki rok???
To moje są podobne,tylko kwitną na porcelanowy róż. Oczywiście zapomniałam o fotce .
Obawiam się, że tych zawilców nie wytępiłam skutecznie i będą mi wyłazić... No nic, kiedyś je unicestwię .
Ja dziś ogrodowo podziałałam tylko rano. Odbiję sobie jutro .
Nieee, nie cięłam ich. Ale myślę, że możesz spokojnie korygować co Ci tam nie pasuje .
No!
Hej, dużo to się dzieje u Ciebie!
Buziaki odwzajemniam!
Miło mi, że lektura mojego wątku jest tak rozweselająca .
Pieliłaś kiedyś zawilce? Tylko ten widoczek trzymał mnie żywą przy tym zajęciu
Pomysł mój, wykonanie wspólne z Emusiem....niestety po przebudowie przestanie istnieć, rośliny w podobnym układzie powtórzę na pewno, ale drzewa raczej nie będzie gdzie zamontować ponownie.....choć może spróbujemy, albo urodzi się nowy pomysł
Kogutek
To klon Ginnala. Może się przebarwiać na żółto, bo barwa przebarwienia zależna jest od wielu czynników: wilgotności gleby, nasłonecznienia, zasobności gleby. U mnie w zależności od stanowiska bardzo różnie się przebarwiają.
100% pewność, że to klon ginnala zyskasz w lipcu. Powinien naprodukować sryliony czerwonych nasienników
Nie miałam pojęcia, że masz tak piękną kolekcję klonów.
Słuchajcie, pytanie mam...
21 kwietnia przyszły do mnie m.in. 3 sadzonki rdestu himalajskiego Blackfield.
Posadziłam w tym samym czasie (na drugi dzień po dostawie) przygotowując podłoże tak samo dla każdej rosliny, tak samo potem podlewając kazda z nich.
I taka jest obecnie sytuacja: dwa maja po jednym podeschniętym mikroskopijnym listku (tym samym, z którym do mnie przyszły), a jeden ładnie przyrasta.
Jeden i drugi masakra: