Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Ogrodowisko- ogrody pokazowe Nasza Anglia 09:39, 08 gru 2020


Dołączył: 05 sie 2011
Posty: 33171
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)
Ha...a ja zbieram woreczki foliowe i wykorzystuję ponownie np. do mrożenia warzyw, owoców i mięsa hi hi hi. Chyba ze mną już bardzo źle Pojemniki po lodach też gromadzę bo mrożę w nich potrawy jak zostają nadmiary może to trochę chore, ale tak staram się nie zaśmiecać niepotrzebnie planety. Mam sporo zwierząt i je też trzeba karmić, a przez to zostaje sporo puszek i tak mam wyrzuty sumienia, że te puszki nie wykorzystam ponownie, ale za to jest kompostownik i nic biologicznego nie ląduje w koszu tylko wraca do obiegu w naturze


Monty w jednym z programów mówił że plastik nie jest zły jeśli jest wykorzystywany ponownie... doniczek po roślinach mam teraz mnóstwo, będzie kiedyś na dzielenie i hodowanie To samo z opakowaniami, plastikowymi pudełkami które zawsze wykorzystuję jak Ty

pozdrawiam!
Ogrodowisko- ogrody pokazowe Nasza Anglia 22:35, 07 gru 2020


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13626
Do góry
Pojemniki po lodach też zbieram, na mrożonki i jako doniczki na pierwsze wysiewy np. aksamitek na późniejsze rozsady, woreczków też nie wyrzucam od razu, kompostownik obowiązkowo i deszczówka to takie moje małe eko
Ogrodowisko- ogrody pokazowe Nasza Anglia 20:32, 07 gru 2020


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89426
Do góry
Ha...a ja zbieram woreczki foliowe i wykorzystuję ponownie np. do mrożenia warzyw, owoców i mięsa hi hi hi. Chyba ze mną już bardzo źle Pojemniki po lodach też gromadzę bo mrożę w nich potrawy jak zostają nadmiary może to trochę chore, ale tak staram się nie zaśmiecać niepotrzebnie planety. Mam sporo zwierząt i je też trzeba karmić, a przez to zostaje sporo puszek i tak mam wyrzuty sumienia, że te puszki nie wykorzystam ponownie, ale za to jest kompostownik i nic biologicznego nie ląduje w koszu tylko wraca do obiegu w naturze
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 18:46, 06 gru 2020


Dołączył: 07 sie 2013
Posty: 22030
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)
Kasiujeszcze mam do przycięcia róże, do zawinięcia dwa klony palmowe i mamutowca, Emuś ma kosić górną łąkę i lasek, ja rozsypać w klasku liście wygrabione z podwórka, do założenia deski na grządki w warzywniku, uprawienie grządek i plewienie między tujami, a ogrodzeniem, bo z granic chwast się pcha, podgolić wierzby w lasku, spalić to co będzie po przycinkach. A potem do zbudowania woliera i jej wykończenie. Koszenie bylinówek. Jeśli pogoda pozwoli zaległe kanty na rabatach i.....pewnie skończy się luty w tym czasie i czas będzie zacząć przycinkę w ogrodzie drzew owocowych i krzewów w tym wiśnie te wielkie nad rowem. Potem rozwiezienie kompostu i zbudowanie od nowa najstarszego kompostownika bo już się rozlatuje po 8 latach( kompostownik powstał nim założyliśmy ogród).....a potem.....potem to już wiosna i nowy sezon
Tak to jest przy dużym ogrodzie, roboty nie brakuje cały rok


No faktycznie, szczerze podziwiam Ale w sumie ja mam mały a w tym roku mało było odpoczynku. Jutro wielkie cięcie orzecha i brzozy, potem biorę się za dekorowanie saloniku
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 10:42, 06 gru 2020


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89426
Do góry
Kasiujeszcze mam do przycięcia róże, do zawinięcia dwa klony palmowe i mamutowca, Emuś ma kosić górną łąkę i lasek, ja rozsypać w klasku liście wygrabione z podwórka, do założenia deski na grządki w warzywniku, uprawienie grządek i plewienie między tujami, a ogrodzeniem, bo z granic chwast się pcha, podgolić wierzby w lasku, spalić to co będzie po przycinkach. A potem do zbudowania woliera i jej wykończenie. Koszenie bylinówek. Jeśli pogoda pozwoli zaległe kanty na rabatach i.....pewnie skończy się luty w tym czasie i czas będzie zacząć przycinkę w ogrodzie drzew owocowych i krzewów w tym wiśnie te wielkie nad rowem. Potem rozwiezienie kompostu i zbudowanie od nowa najstarszego kompostownika bo już się rozlatuje po 8 latach( kompostownik powstał nim założyliśmy ogród).....a potem.....potem to już wiosna i nowy sezon
Tak to jest przy dużym ogrodzie, roboty nie brakuje cały rok
Migawki z ogródka 16:07, 03 gru 2020


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13770
Do góry
Iwonka, po zimie kompostownik będzie szary, nie chce mi się go malować.

Kamila, kompostownik to mąż, ja tylko zarządzam
Migawki z ogródka 07:47, 03 gru 2020


Dołączył: 20 mar 2016
Posty: 15211
Do góry
A może kompostownik wystarczy pomalować na ciemny kolor? Grafitowy? Teraz rzuca się w oczy bo jasny. Zielona przesłona też jak najbardziej. Wbrew pozorom to ty ten kompostownik szybko zapełnisz
Migawki z ogródka 22:49, 02 gru 2020


Dołączył: 03 wrz 2015
Posty: 5539
Do góry
Dawno mnie nie było. U Inki przeczytałam, że ukldasz cegłę więc wpadłam a tu się okazuje, że zbudowałaś budowlę . Kompostownik wprost produkcyjny super
Zieleń, drewno i antracyt 20:04, 29 lis 2020


Dołączył: 15 maj 2019
Posty: 13450
Do góry
Robienie pomiarów w deszczu nie należy do najprzyjemniejszych czynności. No ale wymiary na rzut naniesione
To całość ogrodu. Długi i chudy, nie wiele przez to widać na rzucie.

A tu zbliżenie na cienistą i otoczenie

A tutaj widok na tą rabatę z tarasu, z takiej perspektywy będę ją oglądała najczęściej.
Już z kaliną Kilimandżaro, grabami kolumnowymi i trzmieliną przysłaniającą kompostownik.


Migawki z ogródka 14:42, 29 lis 2020


Dołączył: 12 sie 2013
Posty: 11956
Do góry
Kompostownik robi wrażenie.
Róże i warzywa już się cieszą
Migawki z ogródka 17:31, 28 lis 2020


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13770
Do góry
Bez zdjęć, bo sprzątałam po ciemku oczywiście jak zwykle. Kompostownik stoi w miejscu docelowym jeszcze m coś tam będzie wykańczał, ale udało się go dziś przenieść, bo sąsiedzi pomogli... Fajnie to wyglądało, jak go nieśli, do tego w maseczkach...
Jutro już tylko przesadzę chryzantemy do gruntu. I koniec.
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 21:42, 27 lis 2020


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89426
Do góry

kompostownik full, a woła o odnowę...

i ostatni chyba w tym roku
Migawki z ogródka 20:06, 27 lis 2020


Dołączył: 28 lis 2014
Posty: 12268
Do góry
Kompostownik słusznych rozmiarów
Pomyśl ile będziesz musiała naszarpać zielska żeby go wypełnić, hi, hi, hi
Ja też mam trzy komory z palet. Mój M kwestię otwierania rozwiązał w ten sposób, że frontowe palety są osadzone na prętach. Jak chce się dostać do kompostu, to unosi paletę, odstawia na bok i już. Łatwe nawet dla mnie
Będziesz miała ogromną frajdę jak już będziesz miała śliczną, puszystą ziemię. A ile kasy się oszczędza Dżdżownice w cudowny sposób same się namnażają...
Ja tylko przesiewania nie znoszę
Migawki z ogródka 19:56, 27 lis 2020

Dołączył: 19 sie 2012
Posty: 7826
Do góry
Okazały kompostownik; widzę, że sezonu jeszcze nie zakończyłaś Pozdrawiam.
Migawki z ogródka 10:54, 27 lis 2020


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13770
Do góry
Miejsce na razie ciągle się szykuje, kompostownik też ciągle w trakcie, bo m zawalony pracą zdalną

Mam prośbę o pomoc w identyfikacji... ciężko było zrobić zdjęcie, ale przylatuje do mnie stadko takiego cuda... wychodzi mi na to, że może to być zięba... byłoby cudnie, bo to zawsze jakiś nowy ptaszorek...

Warzywniki w skrzyniach, pojemnikach 00:31, 27 lis 2020


Dołączył: 05 mar 2016
Posty: 1780
Do góry
W zasadzie kartony pomagają gdy zakładasz warzywnik na chwastowisku, a ty go nie masz ... Cienka warstwa wystarczy, przesypuj warstwami, ewentualnie można namoczyć kartony i znowu przykryć ziemią. Do tylu skrzyń wymorzystasz te swoje zapasy ...

Jeżeli założysz kompostownik to rozdrobnione kartony bardzo wzbogacą kompost.
Bawarka 22:35, 25 lis 2020


Dołączył: 03 mar 2012
Posty: 14770
Do góry
Terra preta- czarne zloto Indian.

Wiosna tego roku, wybierajac kompost z kompostownika, zastanawialam sie co zrobilam i co do niego dawalam, ze jest taki tlusty, czarny, pachnacy...Pokazywalam to tez u siebie na watku. Nowy kompost, docenily przede wszystkim rosliny, te, rosly jak szalone, a ja, dalej nie wiedzialam co sie wydarzylo. Do momentu, gdy po raz kolejny, wysypujac resztki z ogniska, olsnilo mnie.
Spisalam sobie, co dodawalam do kompostownika przez caly rok i...Wyszlo mi, ze calkiem nieswiadomie, wyprodukowalam sobie ziemie Indian. Oczywiscie, sporo czasu minelo zanim znalazlam potrzebne mi informacje, ale, znalazlam.

Otoz, Indianie dodawali do gleby ktora przygotowywali do uprawy, wegiel drzewny, odchody zwierzat, padline i wlasny mocz ( pomijajac juz tak oczywiste resztki pozywienia i resztki z upraw)

W przeciagu kilku miesiecy, od ostatniego oproznienia kompostownika, dodawalam sporo wegla drzewnego, resztki owocow morza(ogromne ilosci) ogolne resztki ze stolu, w tym kosci i mieso, ogrodowe odpadki, troche kupek koni, resztki z gnojowek. I mocz. Nie Nie ja siusialam Przez kilka tygodni, nowi sasiedzi mieli pracownikow, a ze nasze ogrody stykaja sie rogami, ci pracownicy, po cichu, podlewali czesto gesto rog granicy, czyli moj i sasiadki kompostownik. Z poczatku bylam zla, ale ...Machnelam na to reka. Wyszlo jak wyszlo. Pracownicy skonczyli swoja robote, zapach sie ulotnil, zapomnialam o calej sprawie. O moczu przypomnialam sobie, gdy szukalam informacji na temat Terra preta.
Znalazlam gotowca na zrobienie swojej czarnej ziemi.Chyba najprostszy.

20 litrow wegla drzewnego
6 litrow moczu( mozna uzyc gnojowki, odchodow zwierzat)
2 kg maczki skalnej.
I oczywiscie wszystkie resztki jak dotychczas.

Mozna tez, kupic juz gotowa Terra preta. Mozna tez, kupic gotowy wegiel drzewny, ale...Mamy to na wyciagnieciu reki w swoim ogrodzie

Jest naprawde wiele informacji w internecie na ten temat, jest sporo filmikow na Youtub, mysle ze warto je przeczytac i obejrzec
Ja napisalam o tym w sumie w skrocie, tak, by zachecic do samodzielnego szukania i zglebiania tematu I do produkowania wlasnej, zdrowej ziemi
Jutro postaram sie zrobic nowsza fotke ziemi, stara mam w aparacie ale...Zostawilam kabel w pracy. Kurde no.










Warzywnik, rabata, boisko sportowe w jednym ogrodzie??? 18:28, 25 lis 2020


Dołączył: 15 cze 2017
Posty: 20
Do góry
Gosia żeby poprawić glebę szukalam kompostu w boguchwale bo mam najbliżej, ale nie ma certifikatu, poza tym jest tam byle co, a w Rzeszowie w MPGK był w ubieglym roku 40zl/tona z badaniami, w tym roku nie bylo, będę pytać na wiosnę, zrobiłam też swoj kompostownik, już jest prawie zapelniony, będzie ok, tylko powoli, do obornika też dotrę
Ogród w remoncie 17:39, 25 lis 2020


Dołączył: 12 lip 2016
Posty: 14898
Do góry
anka_ napisał(a)
Super jest ta rabata co zacytowała Sylwia wyżej. Jak już wreszcie skończę grodzić to muszę cofnąć się do opisu nasadzeń i będę zgapiać. Macrą, zwłaszcza tą zwykłą, jestem zachwycona i będę u siebie rozmnażać ile wlezie.

Asiu zdradzisz jaki masz model rozdrabniacza.


Też lubię tę zwykłą macrę, ciekawe kiedy zawładnie rondem, że już nic nie będzie widać. Mimo, że sadziłam ją z dużymi odstępami to teraz myślę, że i tak za gęsto. Wiosną planuję podebrać jej trochę sadzonek
Ten mój rozdrabniacz to taki. Spełnia swoje zadanie, nawet nie myślałam, że sporej grubości gałęzie da radę przerobić. Teraz przynajmniej nic się nie marnuje. Trochę wysypałam rabaty, trochę na kompostownik.
Przedogródek pod dębem 20:16, 24 lis 2020


Dołączył: 03 sty 2018
Posty: 7199
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)
Sporo zamówiłeś Będzie wiosną co podziwiać
Liście na rabatach zostaw jako ściółkę na stałe, dębowe dwa sezony inne po jednym wzbogaca ziemię, ale wcześniej ograniczą parowanie w upały


Tak, liście na rabatach zostawiam. Z trawnika już zebrałem, kompostownik pełen, ale znowu nawiało.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies