Przy okazji "szkółkingu" miałam możliwość obejrzenia ogrodu Patrycji. Pati, podziwiam konsekwencję w działaniu według planu i zamierzeń. Rabaty frontowe już zachwycają, te za domem ciekawie się zapowiadają, choć dopiero częściowo obsadzone.
Obejrzałam wszelkie dobra warzywniakowe, a nawet obfite zaopatrzenie spiżarni w domowe przetwory i dane mi było skosztować "przepomidorowej" aromatycznej zupki z prezentowanych tu zbiorów

Dzięki za ugoszczenie, transport i ogólnie za cały dzień przemiło i wesoło spędzony!
Wprawdzie pojechałam bardziej w celach towarzyskich niż po zakupy( bo przecież żadnych roślin już nie potrzebuję

) to nie potrafiłam wrócić z pustymi rękami

Rdest, wernonia, cudne zawilce i paproć to moje nabytki