Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "gnojówka"

Wszystkiego po trochu 13:48, 06 maj 2015


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11917
Do góry
Waldku nie myśl że nie czytam wiadomości na temat opuchlaków, chciałam zobaczyć działanie biopreparatów, widać że najskuteczniejsza jest gnojówka. Czytałam również że wrotycz jest szkodliwy także dla pożytecznych organizmów.
Agata miałam suszony wrotycz zbierany w porze kwitnienia
Dzisiaj zebrałam luźną ściółką pod rododendronem i zalałam ją gnojówką z wrotycza. na tak wyzbieranym ze ściółki miejscu rozłożyłam gęsto deseczki, zobaczymy czy więcej ich będzie pod deseczkami niż dotychczas, bo na pewno chowają się również pod liścmi, a jak ich nie będzie to tylko pod deseczkami
Ściółkę zalaną wrotyczem rozłożę ponownie za kilka dni, myślę że te które w niej były zdechną
Takie to moje doświadczenia
Wszystkiego po trochu 13:20, 06 maj 2015


Dołączył: 08 wrz 2013
Posty: 4587
Do góry
mirkaka napisał(a)
Na opuchlaki robię doświadczenia.
-pozbierałam kilka larw, umieściłam w woreczku z ziemią i polałam wywarem z wrotyczu rozcieńczonym 1:1 - żyły
-polałam dursbanem 100ml:10l wody - zdechły
-opryskałam wszystkie rośliny bardzo dokładnie wywarem z wrotyczu 1:5 opuchlaki dalej żyły i zbierałam je pod deseczkami, mszyce na różach też żyły
- pozbierałam dorosłe osobniki do słoiczka, wsadziłam do niego liść rodka, zanurzyłam liść w roztworze wywaru 1:5, - żyły
- zanurzyłam liść w nierozcieńczonej gnojówce- większość zdechła ale kilka żyła, te które zdechły były na dnie słoiczka w niewielkiej ilości gnojówki która spłynęła z liścia- czyli albo się w niej utopiły, albo napiły trucizny.
Te które przeżyły siedziały na liściu. Polałam też jedną gałązkę rodka żeby zobaczyć czy nie popali jej nierozcieńczona gnojówka, na razie wygląda dobrze.
Zanurzyłam też gałązkę róży na któraj siedziały mszyce w nierozcieńczonej gnojówce, mszyce na drugi dzień nadal żyją a listki nie wyglądają na poparzone, ale z ostateczną oceną wstrzymam się jeszcze parę dni.
Codziennie zbieram pod deseczkami 8-10 szt dorosłych


Mirko.
Na temat owadów które niszczą rośliny w naszych ogrodach napisano na ,,Ogrodowisku" już wszystko, lub prawie wszystko. Wystarczy zapoznać się z treścią postów, uzbroić się w cierpliwość i wdrażać sukcesywnie metody zapobiegające ich bytności w środowisku naszych ogrodów. Robiąc doświadczenia z użyciem biopreparatów i preparatów roślinnych nigdy nie uzyskasz miarodajnych wyników. Nie są to środki których zadaniem jest natychmiastowe uśmiercanie owadów lub ich larw. W przeciwieństwie do środków chemicznych ich pozytywne skutki działania nie są zauważalne przez człowieka, ponieważ ich czas zdobywania przewagi nad szkodnikami i patogenami liczony jest w miesiącach, a nawet w latach. Ja wprowadzając do gleby grzyby owadobójcze pozyskane z kompostu z których to także jeden gatunek jest dostępny w handlu, dopiero po dwóch latach dostrzegłem pozytywne skutki ich działania. Poza tym wspomagałem się również innymi metodami które zmieniały środowisko sprzyjające życiu tych owadów oraz ich larw. W tej chwili ich ilość jest na tyle znikoma, iż nie zagrażają one żadnej roślinie która wcześniej była podatna na uszkodzenia powodowane ich żerowaniem.
Wszystkiego po trochu 09:34, 06 maj 2015


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11917
Do góry
Na opuchlaki robię doświadczenia.
-pozbierałam kilka larw, umieściłam w woreczku z ziemią i polałam wywarem z wrotyczu rozcieńczonym 1:1 - żyły
-polałam dursbanem 100ml:10l wody - zdechły
-opryskałam wszystkie rośliny bardzo dokładnie wywarem z wrotyczu 1:5 opuchlaki dalej żyły i zbierałam je pod deseczkami, mszyce na różach też żyły
- pozbierałam dorosłe osobniki do słoiczka, wsadziłam do niego liść rodka, zanurzyłam liść w roztworze wywaru 1:5, - żyły
- zanurzyłam liść w nierozcieńczonej gnojówce- większość zdechła ale kilka żyła, te które zdechły były na dnie słoiczka w niewielkiej ilości gnojówki która spłynęła z liścia- czyli albo się w niej utopiły, albo napiły trucizny.
Te które przeżyły siedziały na liściu. Polałam też jedną gałązkę rodka żeby zobaczyć czy nie popali jej nierozcieńczona gnojówka, na razie wygląda dobrze.
Zanurzyłam też gałązkę róży na któraj siedziały mszyce w nierozcieńczonej gnojówce, mszyce na drugi dzień nadal żyją a listki nie wyglądają na poparzone, ale z ostateczną oceną wstrzymam się jeszcze parę dni.
Codziennie zbieram pod deseczkami 8-10 szt dorosłych

A teraz coś miłego










Pszczelarnia 13:40, 05 maj 2015


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
bdan napisał(a)


Ewa możesz podzielić sie przepisem na gnojówke z obornika. I do czego, i kiedy potem używasz, jakie proporcje
Ta gnojówka, to z obornika, czy z "placków"?


Danko, będę obrazowo dokładna. Nie mam przepisu. Daje się w pierwszej wzrostowej fazie roślin (tak jak z pokrzyw).
Jak zbierzesz świeże placki (od krów) albo świeże kulki (od koni) albo bobki (owcze) to jest to silniejsze i trzeba dać w większym rozcieńczeniu (na oko: kolor lekkiej herbatki).
Jak kupisz obornik, to przywożą Ci ze słomą i wtedy można tak nie rozcieńczać.

"Gnojówkowa herbatka" - określenie KB (było już o tymiankowej herbatce na forum) nie dotyczy nawozu z ptaków (ten wymaga leżakowania i rozcieńczania). Najlepiej dawać go przekompostowany na rabaty, tak jak to robi Alina z Ogrodu u stóp klasztoru.

Trzeba patrzeć na kolor takiej herbatki obornikowej.
Obornik - zakładamy zgodnie z etymologią, że to produkt o zastosowaniu rolniczym pochodzenia zwierzęcego, z obory. Czy ta obora będzie miała ściółkę dla zwierząt? Nowoczesne obory pozwalają zwierzętom stać na kracie z szambownikiem . Szukajmy obór ze ściółką ze słomy. Zwierząt karmionych naturalnie a nie "mieszankami". Szukajmy stajni, najlepiej (gdzie siano i owies oraz marchewki i jabłka są podstawą diety końskiej).
Wolę rozkładać na rabatach obornik bydlęcy, bo przy końskim to więcej jest zachodu (zbite trocinowe kulki" - trzeba je dobrze "przehakać" z glebą).


Za silne stężenie gnojówki (moje doświadczenie) może popalić rośliny (objaw: więdnięcie jak po przenawożeniu) - nie lejemy pod łodygę tylko w obrębie bryły korzeniowej, po okręgu.
Pszczelarnia 13:06, 05 maj 2015


Dołączył: 07 kwi 2014
Posty: 4623
Do góry
bdan napisał(a)


Ewa możesz podzielić sie przepisem na gnojówke z obornika. I do czego, i kiedy potem używasz, jakie proporcje
Ta gnojówka, to z obornika, czy z "placków"?


Danusiu, uprzedziłas mnie z tym pytaniem
Pszczelarnia 12:04, 05 maj 2015


Dołączył: 22 maj 2013
Posty: 2706
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)


Itp. to np. również z żywokostu. I gnojówka z obornika.


Ewa możesz podzielić sie przepisem na gnojówke z obornika. I do czego, i kiedy potem używasz, jakie proporcje
Ta gnojówka, to z obornika, czy z "placków"?
Pszczelarnia 08:55, 05 maj 2015


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
Bogdzia napisał(a)


Drugie to gnojówka z mniszka , pokrzyw , skrzypu itp. do podlewania roślin, po rozcieńczeniu oczywiście.


Itp. to np. również z żywokostu. I gnojówka z obornika.
Pszczelarnia 22:03, 04 maj 2015


Dołączył: 07 kwi 2014
Posty: 4623
Do góry
Bogdzia napisał(a)


Drugie to gnojówka z mniszka , pokrzyw , skrzypu i tp do podlewania roślin po rozcieńczeniu oczywiscie.


Dziękuję Bogdziu, też planowałam zrobienie czegoś z pokrzyw ale one jeszcze nie rosną (?) bardziej połowa maj ?
gdzie znajdę przepis na taką gnojówkę ?

edit : czy przesypujesz swój kompost ziemią ?
Pszczelarnia 21:30, 04 maj 2015


Dołączył: 16 paź 2011
Posty: 58527
Do góry
katiaxx napisał(a)


Pszczelarnio - jeden to kompost, a to drugie - worek z oczek w beczce ?
bardzo lubię Twój wątek, obiecuję sobie że cofnę się z milion stron i przeczytam ale ciągle czas nie pozwala


Drugie to gnojówka z mniszka , pokrzyw , skrzypu i tp do podlewania roślin po rozcieńczeniu oczywiscie.
Malutki pod lasem 10:04, 04 maj 2015


Dołączył: 20 sty 2015
Posty: 3471
Do góry
alez natrzaskałyście stron
co do gnojówki :
"Mniszek lekarski posiada zastosowanie w preparatach do zwalczania chorób i szkodników oraz środkach stymulujących wzrost roślin. W tym celu sporządza się roztwory ze świeżego lub suszonego ziela i korzeni, a także gnojówkę. Wywar z liści i kwiatów jest pomocny w zwalczaniu gąsienic na roślinach kapustnych, a wyciąg wodny uodparnia rośliny na choroby i zmniejsza liczebność mszyc, miodówek i przędziorków. Gnojówka z mniszka stymuluje wzrost roślin i wzbogaca glebę w potas."
Wszystkiego po trochu 10:08, 03 maj 2015


Dołączył: 01 mar 2015
Posty: 11
Do góry
U mnie chwilowo pędraki opanowały podziemny świat ogrodu, jednak wszystko przede mną ponieważ właśnie weszłam w posiadanie tiarelli i zamierzam je posadzić
Na opuchlaki podobno nierozcieńczona gnojówka z wrotyczu jest skuteczna, spróbuj jeszcze w ten sposób je zwalczać.
Opuchlaki 21:40, 02 maj 2015


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11917
Do góry
Ja już zbieram codziennie dorosłe pod deseczkami.
Podlałam też wywarem z wrotycza , część larw zapakowałam do słoiczka i polałam wywarem i po trzech dniach nadal żyją. Wczoraj opryskałam wrotyczem i dzisiaj znalazłam po deseczkami niestety żywe. Nie wiem, podobno tylko nierozcieńczona gnojówka z wrotycza zabija larwy, będę teraz tego próbować. Pozostaje zbierać dorosłe,a latem w lipcu -sierpniu może zastosuję larvanen?
Działka wkoło Lubczyka :) 19:49, 02 maj 2015


Dołączył: 22 sty 2013
Posty: 8117
Do góry
Mysza napisał(a)
Kasiu zmiany na rabatkach poczyniasz w expresowym tempie
No ślicznie się to zapowiada.
A ta gnojówka z pokrzyw długo musi odstać??Potem ją rozcieńczasz czy jak??


Kochana, tu masz wszystko o gnojówce z pokrzywy
http://m.tipy.interia.pl/artykul_9151,jak-zrobic-gnojowke-z-pokrzyw.html
Działka wkoło Lubczyka :) 19:33, 02 maj 2015


Dołączył: 18 sty 2015
Posty: 5807
Do góry
Kasiu zmiany na rabatkach poczyniasz w expresowym tempie
No ślicznie się to zapowiada.
A ta gnojówka z pokrzyw długo musi odstać??Potem ją rozcieńczasz czy jak??
Ogród mały, w cieniu i na ciężkiej glebie 21:18, 24 kwi 2015


Dołączył: 27 paź 2014
Posty: 6326
Do góry
migdałek zaczął kwitnienie



a te narcyzy w pełni kwitnienia



gnojówka zaczęła się pienić i rozsiewa woń dookoła



mahonia się żółci

Ogród Małej Mi - sezon 2015 11:04, 23 kwi 2015


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
ZielonaAnia75 napisał(a)
Aniu czytałam u Ciebie kilka razy, że wykonujesz jakieś ,,prace" przy kompoście... no właśnie, mam kompostownik od ubiegłego roku i oprócz tego, że zakupiłam jakieś wyspecjalizowane dżdżownice do niego to nie robię z nim nic. Czy muszę go przerzucać? Mam kompostownik taki plastikowy i trudno byłoby w nim ,,mieszać". Chodź wczoraj zauważyłam, że na dnie mam już ziemię i tak zamierzam rozłożyć ją w warzywniaku i chyba powinnam przekopać tę ziemię z kompostownika z tą w ogródku?

Anuś.. pytaj Pszczółki bo ja mam kompost pierwszy raz Do tej pory wychodziła mi tylko gnojówka a nie kompost.. a kompost z dżdżownicami kalifornijskimi to już wogle czarna magia.

Wilczomlecz.. potem łapie mączniaka, ale wiosną jest śliczny

Nasz przydomowy ogródek 09:07, 19 kwi 2015


Dołączył: 02 paź 2010
Posty: 11254
Do góry
Aniu no kupuj i sadź z powodzeniem.

Renatko Elata dostaje na wiosnę troszkę azofoski a później to gnojówka z ziół.

Mirella dzięki i pozdrawiam również.
Ogród mały, w cieniu i na ciężkiej glebie 18:52, 14 kwi 2015


Dołączył: 27 paź 2014
Posty: 6326
Do góry
http://www.swiatkwiatow.pl/poradnik-ogrodniczy/mniszek-lekarski--opis-zastosowanie-i-wlasciwosci-id1014.html

pozwoliłam sobie tu wkleić fragmenty z artykułu powyżej:

"
Właściwości lecznicze

Mniszek lekarski jest surowcem wykazującym właściwości żółcio- i moczopędne, a także przeciwreumatyczne. Oczyszcza również organizm ze szkodliwych produktów przemiany materii. Inulina zawarta w surowcu zapobiega natomiast nadmiernemu wzrostowi poziomu cukru we krwi, przeze co zmniejsza ryzyko rozwoju cukrzycy. Zastosowany zewnętrznie działa regenerująco na skórę, przyspiesza gojenie się ran. Kwiaty mniszka działają również moczopędnie. Napary z kwiatów polecane są do stosowania w przewlekłym nieżycie jamy ustnej, gardła i oskrzeli.

Zastosowanie w fitoterapii

We współczesnym ziołolecznictwie mniszek stosowany jest jako lek zwiększający wydzielanie żółci w schorzeniach wątroby i woreczka żółciowego, przede wszystkim po wirusowym zapaleniu wątroby. Ponadto jako lek moczopędny w chorobach nerek, w otyłości, pomocniczo w reumatyzmie i chorobach skóry oraz jako lek przeciwcukrzycowy we wczesnych stadiach cukrzycy. Obfitość mlecza w sole mineralne i witaminy znajduje swoje wykorzystanie również podczas leczenia anemii. Pozwala on oczyścić organizm z krążących w nim toksyn i przywraca prawidłowy skład krwi. Korzeń mniszka wchodzi w skład mieszanek takich jak Diabetosan, Normosan, Diabetina. Wyciąg z korzeni jet składnikiem preparatów tj. Gastrochol i Cholesol. Zewnętrznie wykorzystuje się kwiat mniszka do okładów na uszkodzenia skóry oraz w przewlekłych nieżytach jamy ustnej i gardła. "

Roślina miododajna

Mniszek lekarski jest źródłem nektaru dla pszczół. Wytwarzany z kwiatów mniszka miód uważany jest za jeden z najzdrowszych. Leczy przeziębienia, poprawia odporność, obniża poziom cholesterolu, pobudza apetyt, ułatwia trawienie, wspomaga leczenie miażdżycy i poprawia sprawność seksualną.

W kuchni

Młode liście mniszka lekarskiego, będące źródłem witamin i minerałów, mogą służyć jako dodatek do zielonej sałaty. Aby pozbyć się gorzkiego smaku przed spożyciem liście moczy się przez 30 min w zimnej, osolonej wodzie. Z tej części rośliny sporządzać można również sok wzmacniający i oczyszczający organizm. Dodatkiem do sałaty mogą być również kwiaty mniszka.

W ochronie roślin

Mniszek lekarski posiada zastosowanie w preparatach do zwalczania chorób i szkodników oraz środkach stymulujących wzrost roślin. W tym celu sporządza się roztwory ze świeżego lub suszonego ziela i korzeni, a także gnojówkę. Wywar z liści i kwiatów jest pomocny w zwalczaniu gąsienic na roślinach kapustnych, a wyciąg wodny uodparnia rośliny na choroby i zmniejsza liczebność mszyc, miodówek i przędziorków. Gnojówka z mniszka stymuluje wzrost roślin i wzbogaca glebę w potas.
Ogród mały, w cieniu i na ciężkiej glebie 19:17, 13 kwi 2015


Dołączył: 06 sie 2012
Posty: 10477
Do góry
rozark napisał(a)


"Gnojówka z mniszka stymuluje wzrost roślin i wzbogaca glebę w potas." A potas wiadomo wpływa na kwitnienie, podlewam nim m.in. róże ale i mój żywopłot z trzmieliny.

w ogrodzie mam go bardzo dużo ale pocieszam mnie jak czytam

"W ogrodzie

Mniszek lekarski dzięki wydzielaniu etylenu, korzystnie wpływa na rośliny, przyspieszając kwitnienie i owocowanie. Substancje zawarte w korzeniach przyciągają natomiast pożyteczne dżdżownice. Kwiaty natomiast zwabiają do ogrodu owady zapylające."
http://www.swiatkwiatow.pl/poradnik-ogrodniczy/mniszek-lekarski--opis-zastosowanie-i-wlasciwosci-id1014.html

wszak dżdżownice w ziemi ważna rzecz!



Czyli można go zrobić razem z pokrzywa. Ja też mam sporo mniszka. Wydaje mi sie, ze jeszcze mszyce przegania.
Gratuluję 100.
Ogród mały, w cieniu i na ciężkiej glebie 10:56, 13 kwi 2015


Dołączył: 27 paź 2014
Posty: 6326
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)
Renia, a ta gnojówkę mniszkową, to z tylko z liści robisz?
W sumie logiczne, bo z kwiatów - można by nasiać mlecze na rabatach. Tak?


z liści i korzeni, podobno najwięcej potasu mają korzenie
nasionami się nie martwię bo za płotem mam łączkę z mniszka a koszą ją bardzo późno jak już mniszek jest w pełni kwitnienia i wysiewa się wszędzie dookoła, czyli u mnie też

o nasionach różnie piszą, nie wiem czy są w stanie przetrwać 2-3 tygodnie w wodzie i nie zginąć, ja u siebie mniszka mam głównie w trawniku, na rabatach mniej, gdybym go wysiewała przy podlewaniu pojawiłby się i na rabatach, więc moim skromnym zdaniem gnojówka z kwiatów mniszka nie wpływa na jego rozsiewanie
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies