Grzebiuszka ziemna
15:52, 05 paź 2025
Lidziu, Ulinko - dziękuję, pacjent będzie żył i ma się całkiem dobrze, kartka z życia znowu przewrócona i od nowa się zapisuje 
Sylwio dokładnie tak jak napisała Ela wolę wyciąć i na przyszły rok znowu rzucić nasionami
Rysko - dziękuję bardzo
To jeszcze na dokładkę zdjęcia księżyca z 2 października
Patrycjo, tak, u mnie już był przymrozek w nocy i rano łamałam bosymi stopami trawki
Zaczęłam znowu chodzić boso rano, zaczęłam od minuty, dzisiaj wytrzymałam 5 
W kominku palę 3 dzień, bo wieczorami od +1 do 3°C
Jesiennie....
A mnie jest szkoda lata... śpiewam sobie
Ostatki papryczek z grządki wzniesionej na wolnym powietrzu, może dojrzeją. Nawet jakiś amator się znalazł i wygryzł dziurki:
Sylwio dokładnie tak jak napisała Ela wolę wyciąć i na przyszły rok znowu rzucić nasionami
Rysko - dziękuję bardzo
Patrycjo, tak, u mnie już był przymrozek w nocy i rano łamałam bosymi stopami trawki
W kominku palę 3 dzień, bo wieczorami od +1 do 3°C
Jesiennie....
A mnie jest szkoda lata... śpiewam sobie
Ostatki papryczek z grządki wzniesionej na wolnym powietrzu, może dojrzeją. Nawet jakiś amator się znalazł i wygryzł dziurki:
