Nadal kładziemy płytki, pogoda nie ułatwia zadania. Klon nie przycięty czeka, jeszcze dwa miejsca po wywozie mułu do uprawienia i obsiania, nie da rady póki co. Warzywa korzeniowe czekają na wykopki - pogoda nie pozwala. A już w kolejce do wykopania dalie bo mróz skasował. Gunnerze trzeba będzie zimową chałupę robić bo też mrozem oberwała. Paulownia wisi jak czarna szmata po mrozie. A kolejna robota się urodziła, bo kukurydza za domem już wymłócona i sąsiad nam stare siano znowu przyjmie więc trzeba będzie wynosić przed orką. No i przed zima jeszcze musimy starą siatkę między nami, a sąsiadem przesunąć już w granice zanim będziemy robić właściwe ogrodzenie..... Skąd wziąć na to wszystko czas? Ostatnie jeże wczoraj wypuszczone. Potrzebują czasu żeby zbudować zimowe leże.