No nie mam zupełnie czasu na prowadzenie wątku. Susza miała w tym swój udział, bo podlewanie rabat z węża to tak około 3 godziny. Co drugi dzień.
Ale na szczęście to już za nami, mam nadzieję.
Dla Ciebie - ale i dla Laskonogiej - moje piwonie.
9 maja były jeszcze w pąkach.
16 maja, po deszczu trochę się położyły.
Mój zagon w pełnej krasie 26 maja. Zdjęcie z balkonu
Mały, ale teraz podwoił swoją wielkość Cebulice to tylko obwódki. Choć w masie robią wrażenie Ta rabata jest centralną w nowej części.
Zawilce przezimowały, dziękuję. Szkoda, że maleństwo nie dało rady. Czytałam gdzieś, że te zawilce rozmnaża się z sadzonek korzeniowych. Muszę jesienią spróbować.
Wspomnienie rabaty majówkowej mam dla Ciebie.
Początki, stan na 9 maja.
Dwa dni później.
A tak wyglądała w pełni kwitnienia piwonii majowych(16 maja). Trochę wypłowiały od silnego słońca. Tyciunie różyczki na brzegu rabaty to Pashminy (od Ursy).
Nie mam ograniczników, z przodu jest ekobord, szmata i żwir jak przerasta to wyrywam a w drugą stronę rośnie jak mu się podoba wiosną dużo ukopałam do donic.
No napisz coś, bom ciekawa, jak tę potworną suszę roślinki przeżyły.
Dla Ciebie jeszcze raz Rubens. Szkoda, że nie powtarza kwitnienia. Zdjęcia z 9 maja.
Miło mi Tereso że mogłam Cię zainspirować.
Róża to Pashmina, a przed różą carex ID i montana. Montanę widać troszkę na tej pierwszej zacytowanej fotce.
Jeżówki to Cherry Fluff i Eccentric.