Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "gnojówka"

Fitoremediacja czyli biorekultywacja i nie tylko 18:32, 31 gru 2012

Dołączył: 23 wrz 2012
Posty: 4171
Do góry
Witam.

Cieszy mnie, że choć częściowo trafiłem z tematem, ale do rzeczy. Bardzo popularnym pojęciem jest chemiczne zanieczyszczenie gleby, czyli prościej: zmęczenie gleby. Powstaje przez zanieczyszczanie gleby tak przez człowieka, jak i przez rośliny uprawiane w monokulturze. Skupię uwagę na rolniczym zanieczyszczaniu gleby, które jest wynikiem działania środków ochrony roślin /pestycydów/ i roślinnych regulatorów wzrostu /retardantów/ oraz jednostronnego, najczęściej niedostosowanego do potrzeb roślin i gleby nawożenia /nawozy mineralne, gnojówka, gnojowica/, czyli wysoko skoncentrowane nawożenienie w wysokich dawkach - porównajmy: dawka nawozu "pod korzeń" do dawki podanej dolistnie. Drugim, bardzo ważnym czynnikiem to uprawa roślin w monokulturze. Należy pamiętać, że w naturze trwa ciągła walka o byt, w swiecie roślin nazwana allelopatią /dodatnią bądź ujemną/. Roślinne wydzieliny korzeniowe /eksudanty/ mają wielorakie znaczenie, ale niszczą życie glebowe gdyż nie działają selektywnie. Po kilkuletniej uprawie - w wielu przypadkach po 3 latach - występuje konieczność zwiększania nawożenia , oprysków, a mimo to plon i jego jakość się pogarsza - to właśnie początek zachwiania równowagi dynamicznej gleby /równowagi biologicznej/. Często spotykany problem u sadowników - najbardziej widoczny. Zapobieganie takim zjawiskom jest proste, a metody przywracania glebie pełnej żywotności też nie są trudne, wymagają jednak czasu na odnowienie życia.

Jeśli kogoś to zainteresuje proszę o pytania.

Z Nowym Rokiem

pozdrawiam, Mazan - Walerek
Obornik 11:06, 15 lis 2012


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
Gardenarium napisał(a)
Babcia Jasia to jak nie było obornika to chodziła na łąki i zbierała suche "placki" do wiadra, potem się zalewało w beczce i robiła się gnojówka, albo można było dodawać do kompostu lub po prostu rozrzucać pod krzewy ozdobne, lekko rozkruszając i mieszając z glebą.


Danusiu, ja też kiedyś wracałam ze spacerów z wiaderkiem tego dobra.

Piwonie - nie przepadają za obornikiem - lepiej kompost.
Obornik 10:06, 15 lis 2012


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77377
Do góry
Babcia Jasia to jak nie było obornika to chodziła na łąki i zbierała suche "placki" do wiadra, potem się zalewało w beczce i robiła się gnojówka, albo można było dodawać do kompostu lub po prostu rozrzucać pod krzewy ozdobne, lekko rozkruszając i mieszając z glebą.
Mój ogród 22:57, 15 sie 2012


Dołączył: 12 kwi 2012
Posty: 7563
Do góry
Gnojówka z pokrzyw dobra sprawa, zrobiłam w ty roku pierwszy raz i byłam zadowolona z efektów, ale smrodek...
Podlałam róże, a tu goście niespodziewani..., trzeba było zmienić miejsce kawkowania...
Pelargonie 22:17, 05 lip 2012


Dołączył: 04 lip 2012
Posty: 11
Do góry
gnojówka nie jest mi obca. Wylałam juz w ogrodzie beczkę w tym roku i nastawiłam drugą. Także polecam Pelargoni nie podlewam bo to jednak troche cuchnie i domownicy protesują.
Marzy mi się Siedlisko.... 00:01, 03 lip 2012


Dołączył: 21 lip 2011
Posty: 1968
Do góry
EPODLAS, Moniko352, Reni, Sebek, agata_chrosc, cieszę sięi że zajrzeliście do mnie i dziękuję za miłe słowa.Pozdrawiam was wszystkich gorąco.

EPODLAS, Bożenko dziękuję, to taka namiastka siedliska, takie prawdziwe na razie w marzeniach. Bodziszek bardzo szybko rośnie i co najważniejsze jest kępiasty więc nie rozłazi się na boki i jak sama wiesz napewno pięknie liście przebrwiają się na czerwono jesienią.Tak naprawdę on bardziej wpada w fiolet tylko coś mi się w aparacie porobiło i fiolet zamienia na niebieski, ale na zdjęciu fajnie to wygląda. Musze popróbować coś pozmieniać może wróci do normalności.
Jak on dalej będzie tak szalał to w następnym roku będę musiała go dzielić i rozdawać .
A u ciebie (tak sobie podglądałam po cichutku) to dopiero siedliskowe klimaty takie prawdziwe,pięknie u ciebie i ta okolica cudowna o każdej porze roku.Szczęściara

Moniko352, dziękuję.Plac zabaw miał być rozbudowany w drugiej części, ale czasu starczyło tylko na część huśtawkowo-ślizgawkową i jakoś tak zostało, a teraz dzieci już trochę podrosły i ślizgawka będzie likwidowana i trochę będzie przeobrażony (chcemy dodać jakąś siatkę, może drążki,zobaczymy co nam wyobraźnia podpowie), ale to może jesienią jak M będzie miał czas .

Reni, dziękuję.

Sebek, hmm trawnik , no cóż jak się patrzy z daleka to może i ładny, ale naprawdę bywał ładniejszy.Nie pokusiłabym się o takie zbliżenie jak w Twojej wizytówce.On chyba tęski za moim M bo właśnie na wyjeździe i chyba lubi jak on się nim zajmuje.Tak naprawdę, to nie mamy nawadniania i czasem mu się podeschnie, a potem potrzebuje trochę czasu żeby się zregenerować, całe szczęście zaczęło u nas padać od niedawna i już jest trochę lepiej. A twoja kocimiętka, to taka jak moja po strzyżeniu, czy taka prawdziwa mini??
Czy ty tak sam ogarniasz i doglądasz swój piękny ogród?

agata_chrosc, ale czemu w jednym roku??? Zdjęcia są od 2009. A piwonię dostałam od teściów z ich ogrodu sadzona w maju 2009 i w 2010 już miała 15 kwiatów.Dobrze zasilona obornikiem co roku a i czasem gnojówka z pokrzyw jej się dostanie,swój kompost i jak to mówią trzeba poprosić żeby rosły. Nie ukrywam, ze dużo czasu poświęcam na pracę w ogrodzie.Ale byliny szybko sie rozrastają, nawet za szybko czasami chciałoby się powiedzieć stop ty już nie rośnij, dla ciebie było tylko tyle miejsca przewidziane.Myślałam, że jak już wszystko posadzę,to będę przez kilka lat oglądać jak wszystko rośnie, a tu w trzecim roku widzę, że już przyszedł czas na korekty i dzielenie, zmniejszanie i przesadzanie.Chyba przerzucę się na iglaki .
Kiedy, jak i czym pryskać.... 07:11, 15 cze 2012


Dołączył: 19 sie 2011
Posty: 1191
Do góry
Gnojówka z pokrzyw wykańcza mszyce? To spróbuję, tylko chyba musi mocno rozcieńczona, żeby nie poparzyć liści 'koncentratem'. Mam już dojrzała w beczce, używałam do zasilania doglebowego, zrobie próbę na jakiejś roślinie, nie mam nic do stracenia, najwyżej mszyce
Kiedy, jak i czym pryskać.... 21:40, 14 cze 2012


Dołączył: 22 mar 2012
Posty: 12004
Do góry
Basiu skuteczna na mszyce jest tzw. gnojówka z pokrzyw....
ma różne zastosowania, sprawdzone!!!!!!!!!!!
polecam
Naturalne nawozy do ekologicznego ogrodu 23:07, 01 cze 2012


Dołączył: 13 lip 2011
Posty: 1013
Do góry
Ja robie tak: (1 kg pokrzyw zalewam 10 l wody ) zaczynam używać, aż przestanie fermentować( pienić się)po około 2 tygodniach, rozcieńczam ją na oko do konsystencji lekkiej herbaty- tym raczej nie przenawozisz.Można również zalać 1 kg ziela gorącą wodą - 5 l i po 24 godzinach opryskać na mszyce( o tym pisała Danusia)ja tą miksturą również nawoziłam doglebowo,nie chciało mi się czekać, aż gnojówka sfermentuje, nie wiem czy dobrze czy źle ale roślinom nie zaszkodziło Ja podlewam 2 lub 3 razy w sezonie.
Mój 4 arowy azyl... 20:45, 17 maj 2012


Dołączył: 30 sty 2011
Posty: 18912
Do góry
Celina napisał(a)


Dzięki Basiu nawóz mam z pokrzyw tzn. fermentuje teraz

To doskonała gnojówka, nie tylko do podlewania, ale i do oprysków! Oczywiście mocno rozcieńczona!


A fiołkami nie pachnie niestety!.capi jak jasny gwint

Ale skuteczna!))
Mój 4 arowy azyl... 12:40, 17 maj 2012

Dołączył: 21 lut 2012
Posty: 4816
Do góry
barbara_krajewska napisał(a)

Dzięki Basiu nawóz mam z pokrzyw tzn. fermentuje teraz

To doskonała gnojówka, nie tylko do podlewania, ale i do oprysków! Oczywiście mocno rozcieńczona!


A fiołkami nie pachnie niestety!.capi jak jasny gwint
Mój 4 arowy azyl... 23:59, 16 maj 2012


Dołączył: 30 sty 2011
Posty: 18912
Do góry
monteverde napisał(a)
Dzięki Basiu nawóz mam z pokrzyw tzn. fermentuje teraz

To doskonała gnojówka, nie tylko do podlewania, ale i do oprysków! Oczywiście mocno rozcieńczona!
Wywary, odwary, napary i gnojówki do opryskiwania roślin 13:09, 15 maj 2012


Dołączył: 20 sty 2012
Posty: 1520
Do góry
wawik napisał(a)
3 garście na 10 litrów i tagedia?
Ja daję 30 garści [a dokładnie to ładuję pełne wiadro pokrzyw i zalewam wodą] i to dopiero jest gnojówka. Pryskam tym w rozcięczeniu 1/2 Tak samo z podlewniem. Pozostałości wysypuję pod krzewy. Teraz 2 wiadra 20-to litrowe pracują na 3 zmiany.

no to już nie wiem, jedni mówią, żeby rozcieńczać w stosunku 1:10 inni 1:2, a jeszcze inni 1:5, a garście były duże. Ale dobrze, czuję się już uspokojona, bo jak wczoraj w nocy o tym rozcieńczaniu przeczytałam, to nie mogłam dospać do rana, żeby mamę zapytać czy rozcieńczała
Wywary, odwary, napary i gnojówki do opryskiwania roślin 12:44, 15 maj 2012


Dołączył: 15 lip 2011
Posty: 468
Do góry
3 garście na 10 litrów i tagedia?
Ja daję 30 garści [a dokładnie to ładuję pełne wiadro pokrzyw i zalewam wodą] i to dopiero jest gnojówka. Pryskam tym w rozcięczeniu 1/2 Tak samo z podlewniem. Pozostałości wysypuję pod krzewy. Teraz 2 wiadra 20-to litrowe pracują na 3 zmiany.
Ogródek Hanusi po zimie 08:57, 15 maj 2012


Dołączył: 20 sty 2012
Posty: 1520
Do góry
Haniu ratunku!!!!! Proszę Cię o pomoc bo obawiam się czy pół ogrodu mi nie spali!!!
Powiedziałam mamie o oprysku z pokrzywy i wczoraj zastosowała, ale bez rozcieńczenia, bo nie wiedziała, że to takie mocne będzie!!!!!!
3 garście pokrzywy zostały pokrojone i zalane zimną wodą w wiaderku 10 l. do pełna. Stało to 2 tyg. bez przykrycia i wczoraj mama popryskała wszystkie róże, katalpę, kalinę i wszystko co jej pod rękę podeszło Było to ok. 17 godziny, a w nocy był deszcz. Teraz też siąpi. Czy to możliwe, że on trochę zmyje oprysk? Jak długo muszę czekać żeby wiedzieć czy coś złego się dzieje? Błagam napisz mi co o tym sądzisz, bo jesteś na pewno w tym temacie ekspertką.
Wczoraj mama nie zamieszała przed użyciem, zebrała z wierzchu i mówi, że nigdy tego nie przykrywała i nigdy nie było bąbelków. Czy to możliwe, że gnojówka nie zrobiła się mocna jeśli nie była przykryta? Śmierdziało bardzo. Może to nie sfermentowało i dzięki temu rośliny przeżyją? Bo przecież przedwczoraj padał deszcz, więc i on może to trochę rozcieńczył, zwłaszcza na wierzchu. Dziś rośliny wyglądają jakby nic się nie działo, ale to chyba jeszcze za wcześnie?
Wywary, odwary, napary i gnojówki do opryskiwania roślin 08:35, 15 maj 2012


Dołączył: 20 sty 2012
Posty: 1520
Do góry
Ratunku!!!!!
powiedziałam mamie o oprysku z pokrzywy i wczoraj zastosowała, ale bez rozcieńczenia bo nie wiedziała!!!!!!
3 garście pokrzywy zostały pokrojone i zalane zimną wodą w wiaderku 10 l. do pełna. Stało to 2 tyg. bez przykrycia i wczoraj mama popryskała wszystkie róże, katalpę, kalinę i wszystko co jej pod rękę podeszło Było to ok. 17 godziny, a w nocy był deszcz. Teraz też siąpi. Czy to możliwe, że on trochę zmyje oprysk? Jak długo muszę czekać żeby wiedzieć czy coś złego się dzieje? Błagam niech ktoś coś napisze
Wczoraj mama nie zamieszała przed użyciem, zebrała z wierzchu i mówi, że nigdy tego nie przykrywała i nigdy nie było bąbelków. Czy to możliwe, że gnojówka nie zrobiła się mocna jeśli nie była przykryta? Śmierdziało bardzo. Może to nie sfermentowało i dzięki temu rośliny przeżyją?
Owocowo-warzywno-ozdobny bałagan - czyli o tym jak wcisnąć kolejną roślinkę do mojego ogródka 09:39, 14 maj 2012


Dołączył: 04 paź 2011
Posty: 1445
Do góry
Hej Karolina,
ta gwiazdka (pewnie z Twojego nieocenionego targu? ) jest prześliczna! Pamiętam takie szkło w szybach w drzwiach...
Następna ozdoba, która mi się spodobała: pergole z wikliną! Poproszę o linka
Krzewy owocowe - jakie dorodne, no no no
Bukszpany... never ending story. Ja wczoraj swoje nowe kulki z Auchan pryskałam Karate, bo zauważyłam, że listki są pozwijane i żółto-obrzeżone - to pewnie miodówka. Te kopane 300 sztuk kupowane przez Allegro na szczęście się przyjęło i ma nowe przyrosty, ale ma też pojedyncze suche gałązki, które będę ciachać. Bukszpany od Babci wyglądają coraz gorzej, ale pojawiły się też pojedyncze nowe przyrosty, więc jeszcze jest nadzieja. Czekam aż zrobi się gnojówka-pokrzywówka i bardzo liczę na jej magiczne właściwości
Pozdrawiam!

P.S. Ja też dostałam swoje trzy numery z Muratora i uważam, że pismo jest rewelacyjne - przeczytałam od deski do deski. Tyyyle interesujących mnie tematów i musisz przyznać, że tematyka wybitnie ogrodowiskowa!! "D
Ekologiczna uprawa tui 18:58, 09 maj 2012


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77377
Do góry
Rosahumus, Biohumus i obornik granulowany można stosować.

Ponadto gnojówka z pokrzyw, a do sadzenia lub ściółkowania kompost z igieł sosnowych z korą, żeby odczyn był lekko kwaśny.
Naturalne zwalczanie szkodników (bez chemii) 15:03, 02 maj 2012


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77377
Do góry
Marku, nastawiłeś gnojówkę.

Gnojówką po 2 tyg. też można pryskać, ale mój przepis był inny. To odwar.

Zalewałam gorącą wodą i dziś wieczorem po 24 godz będzie gotowy. Ten oprysk używa się bez rozcieńczania przeciwko mszycom i przędziorkom.
Teraz jest zielony a gnojówka zalewana zimną wodą jeszcze jest "wodnista".
Naturalne zwalczanie szkodników (bez chemii) 19:47, 01 maj 2012


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77377
Do góry
Tu będzie gnojówka z pokrzyw do wzmacniania roślin



a tu oprysk na szkodniki



Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies