Fitoremediacja czyli biorekultywacja i nie tylko
18:32, 31 gru 2012
Witam.
Cieszy mnie, że choć częściowo trafiłem z tematem, ale do rzeczy. Bardzo popularnym pojęciem jest chemiczne zanieczyszczenie gleby, czyli prościej: zmęczenie gleby. Powstaje przez zanieczyszczanie gleby tak przez człowieka, jak i przez rośliny uprawiane w monokulturze. Skupię uwagę na rolniczym zanieczyszczaniu gleby, które jest wynikiem działania środków ochrony roślin /pestycydów/ i roślinnych regulatorów wzrostu /retardantów/ oraz jednostronnego, najczęściej niedostosowanego do potrzeb roślin i gleby nawożenia /nawozy mineralne, gnojówka, gnojowica/, czyli wysoko skoncentrowane nawożenienie w wysokich dawkach - porównajmy: dawka nawozu "pod korzeń" do dawki podanej dolistnie. Drugim, bardzo ważnym czynnikiem to uprawa roślin w monokulturze. Należy pamiętać, że w naturze trwa ciągła walka o byt, w swiecie roślin nazwana allelopatią /dodatnią bądź ujemną/. Roślinne wydzieliny korzeniowe /eksudanty/ mają wielorakie znaczenie, ale niszczą życie glebowe gdyż nie działają selektywnie. Po kilkuletniej uprawie - w wielu przypadkach po 3 latach - występuje konieczność zwiększania nawożenia , oprysków, a mimo to plon i jego jakość się pogarsza - to właśnie początek zachwiania równowagi dynamicznej gleby /równowagi biologicznej/. Często spotykany problem u sadowników - najbardziej widoczny. Zapobieganie takim zjawiskom jest proste, a metody przywracania glebie pełnej żywotności też nie są trudne, wymagają jednak czasu na odnowienie życia.
Jeśli kogoś to zainteresuje proszę o pytania.
Z Nowym Rokiem
pozdrawiam, Mazan - Walerek
Cieszy mnie, że choć częściowo trafiłem z tematem, ale do rzeczy. Bardzo popularnym pojęciem jest chemiczne zanieczyszczenie gleby, czyli prościej: zmęczenie gleby. Powstaje przez zanieczyszczanie gleby tak przez człowieka, jak i przez rośliny uprawiane w monokulturze. Skupię uwagę na rolniczym zanieczyszczaniu gleby, które jest wynikiem działania środków ochrony roślin /pestycydów/ i roślinnych regulatorów wzrostu /retardantów/ oraz jednostronnego, najczęściej niedostosowanego do potrzeb roślin i gleby nawożenia /nawozy mineralne, gnojówka, gnojowica/, czyli wysoko skoncentrowane nawożenienie w wysokich dawkach - porównajmy: dawka nawozu "pod korzeń" do dawki podanej dolistnie. Drugim, bardzo ważnym czynnikiem to uprawa roślin w monokulturze. Należy pamiętać, że w naturze trwa ciągła walka o byt, w swiecie roślin nazwana allelopatią /dodatnią bądź ujemną/. Roślinne wydzieliny korzeniowe /eksudanty/ mają wielorakie znaczenie, ale niszczą życie glebowe gdyż nie działają selektywnie. Po kilkuletniej uprawie - w wielu przypadkach po 3 latach - występuje konieczność zwiększania nawożenia , oprysków, a mimo to plon i jego jakość się pogarsza - to właśnie początek zachwiania równowagi dynamicznej gleby /równowagi biologicznej/. Często spotykany problem u sadowników - najbardziej widoczny. Zapobieganie takim zjawiskom jest proste, a metody przywracania glebie pełnej żywotności też nie są trudne, wymagają jednak czasu na odnowienie życia.
Jeśli kogoś to zainteresuje proszę o pytania.
Z Nowym Rokiem
pozdrawiam, Mazan - Walerek