Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Kompost, kompostowanie i kompostowniki 14:07, 07 sie 2019


Dołączył: 13 sie 2017
Posty: 970
Do góry
Kasiu, nie jestem pewna czy to poskutkuje docelowo. Te ślimaki siedzą wszędzie, nawet w trawie, nie wiem, czy przypadkiem przyczyną nie jest pobliski rów melioracyjny. I wiadomo, u mnie więcej łakoci niż w rowie , to przypełzają. Ich ilość rośnie wraz ze zbliżaniem się do rowu.
Z piwem muszę spróbować. Docelowo mój em mi obiecał w przyszłym roku wybudować trzykomorowy kompostownik, podobny jak ma Renia (Kokesz), taki wysoki i nie będę szlifować desek, co je będą kłuły w stopę Dookoła wyłożyłabym też korę, bo widzę, że w korze nie siedzą ...
Kompost, kompostowanie i kompostowniki 13:36, 07 sie 2019


Dołączył: 19 mar 2012
Posty: 6443
Do góry
kasia1 napisał(a)
Chciałam się zapytać o kompostownik z tworzywa sztucznego, zamykany.

Rok temu urządziłam kompostownik w postaci trzech odkrytych pryzm. Wszystko pięknie się zapowiadało. Ale skutek jest taki, że kompostownik stał się wylęgarnią ślimaków (bez muszli). Mam wrażenie, że jak dorzucam resztki do kompostownika to tak, jakbym dokarmiała te bestie, które oczywiście potem rozchodzą mi się dalej, a obok kompostownika mam warzywnik ... Walka ze ślimakami, wyłapywanie, trucie odpada, bo u mnie za duża działka i chyba musiałabym się tym zajmować "na cały etat" .

Dlatego pomyślałam, że może powinnam kupić mimo wszystko pojemnik zamykany, żeby ograniczyć dostęp ślimakom ...

Poproszę o Wasze opinie na temat tych pojemników. Traktuję je w kategoriach mniejszego zła...


Zrob wokol kompostownika pulapki na slimaki, z piwem i wylapuj je- ja mam 3 duze komory otwarte i slimakow malo. Wylapuj a z czasem bedzie ich coraz mniej.
Ogrodowo zakręcona. 19:21, 02 sie 2019


Dołączył: 29 lis 2016
Posty: 1697
Do góry
Dorii napisał(a)
Bo to nie jest słaba ziemia. To jest najgorsza glina jaką widziałam. Jak mokrą to się lepi i nic do niej nie domieszasz. Jak wyschnie to na kamień, nie rozbijesz na drobne nie ma szans. Z taką ziemią to praca na lata. Jedno co jej pomaga to przemarznięcie. Jak przekopiesz i zostawisz na zimę w ostrej Skibie to wiosną pod warunkiem że za mokro nie jest wierzchnia warstwa jest rozbita na drobne takie jakby kamyki i wtedy można domieszać. Ale to tylko wierzchnia warstwa. Pod spodem kamień albo ciastolina. W innych miejscach jest też glina ale dużo lepsza. Jak dodam piachu i wszystkich dobroci to robi się za dużo. Więc i tak część musiałabym wywieźć. Mamy dom na szczycie wzgórza. Sąsiedzi, poza jednym mają działki niżej od nas więc u siebie już nie podniosę a i nasz dom prawie równo z trawnikiem.

Mnie na ogrodowiska nie trzeba było namawiać do przygotowywania ziemi. Ja tylko szukałam informacji co dodać by w mojej ziemi dało się sadzić rośliny. Od początku mieszam z piachem i ziemią z wora bo myślałam że to dobra ziemią. Tu dowiedziałam się że nie. Kompostownik też mam od samego początku ale mało tego jest, dużo za mało.
Teście jak usłyszeli że glina to mówią no u nas też glina ale jak zobaczyli co my mamy to się za głowę złapali. Jak jeszcze trawy nie było to latem widok jak na wyschniętym jeziorze, takie pęknięcia. Teraz też takie mam w poziomkach bo tam mało piachu dałam.



Dori może załóż swój wątek, to byśmy coś u ciebie poradziły.
Ja też mam straszną gline, miejscami martwice, ale dzieki pomocy dobrych duszek z O jest już dużo lepiej.
Ogrodowo zakręcona. 17:47, 02 sie 2019


Dołączył: 15 sie 2018
Posty: 4341
Do góry
Bo to nie jest słaba ziemia. To jest najgorsza glina jaką widziałam. Jak mokrą to się lepi i nic do niej nie domieszasz. Jak wyschnie to na kamień, nie rozbijesz na drobne nie ma szans. Z taką ziemią to praca na lata. Jedno co jej pomaga to przemarznięcie. Jak przekopiesz i zostawisz na zimę w ostrej Skibie to wiosną pod warunkiem że za mokro nie jest wierzchnia warstwa jest rozbita na drobne takie jakby kamyki i wtedy można domieszać. Ale to tylko wierzchnia warstwa. Pod spodem kamień albo ciastolina. W innych miejscach jest też glina ale dużo lepsza. Jak dodam piachu i wszystkich dobroci to robi się za dużo. Więc i tak część musiałabym wywieźć. Mamy dom na szczycie wzgórza. Sąsiedzi, poza jednym mają działki niżej od nas więc u siebie już nie podniosę a i nasz dom prawie równo z trawnikiem.

Mnie na ogrodowiska nie trzeba było namawiać do przygotowywania ziemi. Ja tylko szukałam informacji co dodać by w mojej ziemi dało się sadzić rośliny. Od początku mieszam z piachem i ziemią z wora bo myślałam że to dobra ziemią. Tu dowiedziałam się że nie. Kompostownik też mam od samego początku ale mało tego jest, dużo za mało.
Teście jak usłyszeli że glina to mówią no u nas też glina ale jak zobaczyli co my mamy to się za głowę złapali. Jak jeszcze trawy nie było to latem widok jak na wyschniętym jeziorze, takie pęknięcia. Teraz też takie mam w poziomkach bo tam mało piachu dałam.
W ogródku emerytki 19:11, 01 sie 2019


Dołączył: 28 gru 2013
Posty: 24634
Do góry
gogo napisał(a)
Pożegnałam się z niekwitnącym od 6 lat bodziszkiem.
Dałam mu w tym roku szansę, ale nie posłuchał, więc poszedł na kompostownik.
W jego miejsce posadziłam zawilec Pretty Lady Julia.
Tak wyglądał, więc go nie żałuję.

A tu zawilec.

Na drugą rabatę hostową dałam drugi, taki sam, zawilec.

Jakis dziwny ten zawilec .Ale miał swój czas, nie chciał kwitnac , trudno,, dobrze zrobiłaś.Ja często tez tak robię.
Fajne te nowe roślinki i nasadzenia.
Przemeldowania już zrobiłaś.Mnie tez takowe czekają.
W ogródku emerytki 19:00, 01 sie 2019


Dołączył: 12 cze 2018
Posty: 9727
Do góry
Pożegnałam się z niekwitnącym od 6 lat bodziszkiem.
Dałam mu w tym roku szansę, ale nie posłuchał, więc poszedł na kompostownik.
W jego miejsce posadziłam zawilec Pretty Lady Julia.
Tak wyglądał, więc go nie żałuję.

A tu zawilec.

Na drugą rabatę hostową dałam drugi, taki sam, zawilec.
Mączka bazaltowa 09:09, 31 lip 2019

Dołączył: 03 lip 2019
Posty: 6
Do góry
Mieszkam w mieście i mam niewielki ogródek, więc obornik zdecydowanie odpada
Kupiłam mączkę wczoraj i posypałam nią kompostownik. Wsypałam 2 garście. Kompostownik mam mały, plastikowy w tej chwili wypełniony max w 1/3 pojemności. Zobaczymy jaki będzie efekt.

Trawnik też wczoraj posypałam. Na szczęście nie cały tylko testowo w kilku miejscach. Pomimo że w nocy dość solidnie padał deszcz dzisiaj nadal trawnik jest biały :/ Nie spłukało się. Nie będę mączki raczej jako nawozu używać. Teraz tylko brakuje żeby pies się po tym przeszedł.
Kompost, kompostowanie i kompostowniki 23:10, 24 lip 2019


Dołączył: 19 lis 2017
Posty: 364
Do góry
Kompostownik na szybko I w miare tanio można zrobić z europalet. Pojemny I Tani, jak się skompostuje to nie jest szkoda.
Kompost, kompostowanie i kompostowniki 22:39, 24 lip 2019


Dołączył: 13 sie 2017
Posty: 970
Do góry
Reniu napisz mi tylko poproszę jeszcze, jakie duże masz te prześwity. Czy Twój kompostownik jest zabudowany z czterech stron? Na fotce tak wygląda.
Nie lubię plastiku i to byłaby dla mnie ostateczność. Bardziej mi się podoba kompostownik z desek, zostawiłabym je tylko takie nieoszlifowane, by wióry ślimaki w stopę kłuły, a one tego nie lubią
Kompost, kompostowanie i kompostowniki 21:51, 24 lip 2019


Dołączył: 13 sie 2017
Posty: 970
Do góry
Chciałam się zapytać o kompostownik z tworzywa sztucznego, zamykany.

Rok temu urządziłam kompostownik w postaci trzech odkrytych pryzm. Wszystko pięknie się zapowiadało. Ale skutek jest taki, że kompostownik stał się wylęgarnią ślimaków (bez muszli). Mam wrażenie, że jak dorzucam resztki do kompostownika to tak, jakbym dokarmiała te bestie, które oczywiście potem rozchodzą mi się dalej, a obok kompostownika mam warzywnik ... Walka ze ślimakami, wyłapywanie, trucie odpada, bo u mnie za duża działka i chyba musiałabym się tym zajmować "na cały etat" .

Dlatego pomyślałam, że może powinnam kupić mimo wszystko pojemnik zamykany, żeby ograniczyć dostęp ślimakom ...

Poproszę o Wasze opinie na temat tych pojemników. Traktuję je w kategoriach mniejszego zła...
Ogrodowo zakręcona. 10:22, 23 lip 2019

Dołączył: 11 maj 2018
Posty: 2427
Do góry
sarenka napisał(a)
oj wiem, wiem. Ja się zaoralam praca w ogródku, skończyłam i fizjo i powinno jeszcze pójść. Straciłam też całkiem siły na dalszą pracę, ale.moze dziś się zawezme i pokopie, dobre jakbym i 1-2 metry oczyściła ....na trasie jest kompostownik do rozwalenia, kupę gruzu, korzenie pokrzyw,dwa.swoerki do wykopania i oddania. Jestem przerażona na samą myśl bo to najgorszy fragment


Współczuję tej wizji karczowania Ja mam, że tak powiem dzienny plan do wykonania i obrabiam mniej więcej 2,6 (szerokość przęsła ) na 1m. Zgodnie z zasada powoli, ale do celu

Tyle spokojnie ogarniam, plus obiad na dzień kolejny i bieżące ogarnięcie chałupy Szału może nie ma, ale posuwa się do przodu.
Ogrodowo zakręcona. 10:18, 23 lip 2019


Dołączył: 19 mar 2015
Posty: 6601
Do góry
Zakrecona napisał(a)


Sama jestem ciekawa Ale uwierz, plecki bolą, jak wszystkich

oj wiem, wiem. Ja się zaoralam praca w ogródku, skończyłam i fizjo i powinno jeszcze pójść. Straciłam też całkiem siły na dalszą pracę, ale.moze dziś się zawezme i pokopie, dobre jakbym i 1-2 metry oczyściła ....na trasie jest kompostownik do rozwalenia, kupę gruzu, korzenie pokrzyw,dwa.swoerki do wykopania i oddania. Jestem przerażona na samą myśl bo to najgorszy fragment
W ogródku emerytki 00:26, 20 lip 2019


Dołączył: 12 cze 2018
Posty: 9727
Do góry
Samosiejka, jeżówki to niezawodne rośliny, muszę posadzić ich więcej.

Petunia pnąca, nie dałam podpórki, więc się płoży.

Temu floksowi zapowiedziałam eksmisję na kompostownik, jak się nie poprawi z kwitnieniem.
Pomogło
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 13:19, 15 lip 2019


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15181
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)

Zawsze wyrzucam na kompostownik grubsze części bo na nie warstwami idzie skoszona trawa i ma przewiew i nie gnije
Pełny sezon i są praktycznie przerobione



A widzisz. Kiedyś dawałam i zrezygnowalam. Będę musiała wrócić i powrzucać badyle po kocimiętce, trawy wczoraj przyciekam prosa bo leżały po burzy.
Zawsze jak nie byli mrozuto w styczniu lutym przerzucałem kompost i te duże badyle się portalu między widłami.
Ponieważ mam sporo kompostu tak zrobię będę wrzucać wszystko oprócz chwastów.
Ja z domu woze wszystkie organiczne do kompostu.

A co myślisz o badykach po kuce.
Wzgórze chaosu 08:17, 13 lip 2019


Dołączył: 13 cze 2017
Posty: 5729
Do góry
Wczoraj wyrzucając resztki na mój "kompostownik" a raczej najzwyklejszą pryzmę stwierdziłam, że może nie jest wcale a wcale wypasiony, ale za to pasuje do łąki, która rozciąga się za nim. Jak wiecie udaję, że nie jest moja, bo stanowi ogromny wyrzut sumienia o niezagospodarowanych 30 arach, pomijając żywopłot ze Smaragdów, który w sumie nijak nie pasuje teraz do tego naturalistycznego krajobrazu. No ale może w przyszłości nieco przesłoni inwestycje deweloperskie, które tam podobno mają powstać
Wczorajsza piękna pogoda sprawiła, że poszłam na chwilkę na spacer w tę łąkę i wiecie co, podoba mi się ogromnie. Mimo, że niedaleko jest droga i słychać szum, to jednak życie w tej łące jest tak bujne i głośne, że nic tylko tak iść bez końca...

Tak wygląda miejsce, gdzie powstaje moje ogrodowe złoto. Ogromnie nieprofesjonalne, więc i pewnie kiepskiej próby Ale dobrze, że w ogóle jest i w końcu doznałam olśnienia, jaka jest jego moc Na zdjęciu wygląda niepozornie ale ma kilka metrów.

Z wyrzuconych obierek rosną mi nawet ziemniaki Ciekawe czy takie coś zawiązuje bulwy?

A dalej rozciąga się taki widok...

Zwieńczeniem jest lasek, który znajduje się już na działce sąsiada. Zasadził go 20 lat temu, gdy sprzedał nam połowę swojej działki. Gdybyśmy wtedy obsadzili ten teren, ale pięknie byłoby teraz... Mówi się trudno i cieszy z łąki

A w łączce są piękne trawy, pas pokrzyw i trochę kwiatów.
I nieco ingerencji człowieka, praktycznej, ale czy ładnej...

Na szczęście naturalistyczna łąka jeszcze dominuje

Ranczo Szmaragdowa Dolina II 22:59, 12 lip 2019


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89420
Do góry
ElzbietaFranka napisał(a)

Zawsze wyrzucam na kompostownik grubsze części bo na nie warstwami idzie skoszona trawa i ma przewiew i nie gnije
Pełny sezon i są praktycznie przerobione
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 22:56, 12 lip 2019


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15181
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)
dziś znowu wywoziłam taczki z naparstnicami mniej niż ostatnio na szczęście bo kompostowniki na full załadowałam




Sylwia ty te grube badyle naparstnicy wyrzucasz na kompostownik? Nie tniesz tego, a po jakim czasie one się przerobią. Czy juz sie doczekałaś przerobionego kompostu z naparstnic. Pytam bo ja składam susze i później jesienią palę.
U mnie mimo dużego kompostownika mam wiecznie zawalony i nie wszystko kompostuję i pytam.
Kompost, kompostowanie i kompostowniki 14:11, 11 lip 2019

Dołączył: 11 lip 2012
Posty: 1
Do góry
Dzień dobry! Witam wszystkich serdecznie!
Moje pytanie dotyczy kompostu zanieczyszczonego.
Bardzo proszę o radę, w jaki sposób kompost można doprowadzić do właściwego stanu i czy w ogóle jest możliwe.
Trzy lata temu kupiła działkę bardzo zarośniętą ze względu na okres nieużywania, ale za to z wielkim kompostownikiem, bardzo dobrze zagospodarowanym. Mój Tato wykarczował mnóstwo roślin, ja wyrywałam chwasty w różnym stopniu rozwoju. To wszystko było rzucane na kompost. Czasem z braku miejsca, a czasem - wstyd się przyznać - z lenistwa, wrzucaliśmy tam dosłownie wszystko.
Starałam się unikać rzucania na kompostownik porażonych części roślin, ale nie mogę wykluczyć że i do tego doszło
I teraz mam problem, czy taki kompost można jeszcze reanimować. Mam go bardzo dużo. I stale go przybywa. Boję się go rozkładać na działce ze względu na możliwość przenoszenia chorób i chwastów. Czy według Państwa można go jakoś uratować? Bardzo chciałabym go spożytkować!
Blaski i cienie nowego życia 22:26, 09 lip 2019


Dołączył: 13 sie 2013
Posty: 2768
Do góry
Urszulla napisał(a)


To brak przygotowania sprzętu i masz wolne zdążysz jeszcze z cięciem byle do sierpnia
ja odpoczywam przy pracy...mam ogrom planów a tylko dwie ręce i ciągle mało ziemi drążę kompostownik tegoroczny


Do mojego kompostownika boję się podejść, bo drążyły go „nieznane osobniki”. Wokół niego zryta ziemia. Ale ostatnie dni spoko.
Ula, czym przycinasz bukszpany?
Kupiłam sobie w ubiegłym roku nożyce akumulatorowe, ale nie jestem zadowolona z efektu. Liście bukszpanu są poszarpane.
Blaski i cienie nowego życia 21:59, 09 lip 2019


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
malgorzata_szewczyk napisał(a)
No roboty huk Ja nie tnę jeszcze bo okazało się że mam tępe nożyce. Muszą iść do ostrzenia bo tego w domu Krzyś nie zrobi. Ty działasz a ja odpoczywam.


To brak przygotowania sprzętu i masz wolne zdążysz jeszcze z cięciem byle do sierpnia
ja odpoczywam przy pracy...mam ogrom planów a tylko dwie ręce i ciągle mało ziemi drążę kompostownik tegoroczny
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies