Co prawda pytanie jest do Pani Danusi, ale chce się wtrącić.
Dla mnie ta ziemia jakaś bardzo zbita jak klepisko jak tam ma rosnąć trawa. Popatrzyłam na powiększeniu to duzo piachu i małych kamieni. Popatrz czy w miejscach gdzie trawa zielona nie jest lepsza ziemia.
W piachu trawa rosnać nie będzie. Przede wszystkim jak już wcześniej pisała Pani Danusia coś trzeba zrobić z tą ziemią spulchnić ją i nasypać lepszej ziemi przynajmniej 2-3 cm podsiać (zmieszać) z nawozem przegrabić i na to posiać dobrej jakości trawę lekko przegrabić, przyklepać i podlewać, w zależności od pogody. Jak jest ciepło i trawa będzie podlana a nie zalewana to powinna już ok. tygodnia zejść.
Teraz jakie masz chwasty. Jednoroczne podczas koszenia w ciągu roku powinny zniknąć. Najpierw zrób porządek z trawnikiem a później będziesz walczył z chwastami. Jak trawa będzie dobrze rosła to i chwastów nie będzie.
Możesz podlewać czym chcesz byle by nie zalewać bo trawa wygnije. I delikatnie aby strumieniem wody nie spłukiwać nasion trawy w jedno miejsce.
Gardenarium jakbys mogla mi pomoc to mialem kilka pytan:
Pytanie:
1)Czy moge juz zaczac podlewanie-mam ASN (Automatyczny System Nawadniania)
2)Czy jako ze gleba jest ciezka powinienem go juz zAerowac?
3)Rozumiem ze zadnych nawozów ani mniszków przez najblizsze 3 miesiace nie powinienem stosowac?
4)Czy w najgorszym miejscu gdzie trawnika jest najmniej i teren jest nie równy okolo 200m2 lepiej przekopac (glebogryzarka czy wertykulator?) czy probowac dokladac ziemi/rownac i dosiewac?
5)Czy dosiewac trawnik po calosci czy czekac ze moze sam wzejdzie i sie zagesci?
Dopytam jeszcze:
6)co robic z chwastami ktore sie pojawiaja narazie w niewielkich ilosciach? myslalem zeby pryskac je insiwidualnie jakims chwastoxem czy innym mniszkiem-dobrze mysle?
Psurdyk, trawnik wygląda podejrzanie, czy aby nie został spalony nieumiejętnym nawożeniem w zeszłym roku?
Na pewno trzeba:
skosić, dobrze wygrabić lub zrobić wertukulację
posypać ziemią i nasionami, zwałować.
Z nawożeniem bym się wstrzymała nieco bo można tylko pogorszyć sprawę
w zeszłym roku po zauważeniu ogniska choroby zastosowałem mniejsze dawki topsinu,mondataku i nie przyniosło to rezultatu choroba przenosiła sie na sąsiednie drzewka lub pojawiała sie w nowych miescach to samo obserwuje i teraz wiec jak nie chemia to co?jedynie ona mi została i przyjazna pogoda
To prawda Danusiu..zwłaszcza jeżeli chodziło o Twoje rady
Cieszę się bardzo z tego co mam i z tego, czego tu się dowiedziałam, nauczyłam. Do dziś wspominam żwirek, który zbieraliśmy na kolanach z pseudo kącika wypoczynkowego; a było co zbierać...3 worki
Dzisiaj mam fajny taras dzięki Tobie Danusiu
Cieszę się bardzo, że również mogłem pomóc. Jutro wstawię zdjęcie z wymiarami . Potrzeba nacieć rurek do wbijania wyszła przy pierwszym teście. Trawa się po prostu blokowała. Pomysł był bardzo trafny. Jak widać na zdjęciu na początku było 5 rurek, ale u mnie ziemia była bardzooo ubita i nie dało się robić na 5, dlatego zostały 3. Rurki dodatkowo są zaostrzone.
Elementy dociąłem wcześniej sam. Samo spawanie pierwszego 15 min (przymierzany był profil na nogę, aby wygodnie się kopało) drugi może 5 min. Pomysł z nacięciem rurek był najprostszym z możliwych, bo w sprzedaży chyba nie ma rurek z mniejszą średnica wlotową. Szwagier wymyślił, że takie rurki są w trampolinach lub namiotaxh hehe, ale na OLX nie znaleźliśmy aby ktoś w okolicy pozybywal się tych elementów.
Pozdrawiam.
Im się nie należy cięcie, tylko odchwaszczenie i odżywienie. Nie mają siły rosnąć, bo są bardzo rachityczne. Na teraz cięcie może jedynie pogorszyć ich wygląd.
1. Wytyczyć chociaż kwadraty, jak nie całe rabaty
2. odchwaścić trawę
3. nawieźć nawozem wieloskładnikowym np. Azofoską, rozmieszać z glebą, podlać
4. Wyściółkować korą.
Uwielbiam takie porady, bo rośliny potem wyglądają zdrowiej.
Wczoraj po 9 rano o już odpowiedziałam co podejrzewam i co trzeba zrobić
Sypanie to chyba tylko po to, żeby dobić ten trawnik poczwórnie. Skoro jest podejrzenie, że spalona, to w żadnym wypadku nie można niczego sypać, a jedynie lać wodę. I czekać. Patrzeć czy rośnie czy nie.
Nawóz w nieodpowiedzialnych rękach ogrodnika to jak widać groźna "broń": zdolna niszczyć. Odstaw nawozy na rok. Aż zrozumiesz jak je stosować. Najpierw czytaj, potem rób.