Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "szklarnia"

Anna i Ogród 2 10:29, 17 kwi 2025


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 8548
Do góry
Dobre są chociaż mało ostre. No ale bardzo chrupiące.
Ja muszę wysiać kolejne ale teraz już do gruntu bo szklarnia potrzebna do czego innego
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 09:12, 16 kwi 2025


Dołączył: 28 sie 2015
Posty: 10860
Do góry
Makao napisał(a)

Dziś w nocy spadło mi do 12st więc nie ma strachu. Szklarnia dobrze się nagrzała. Lekkie spowolnienie by się przydało moim pomidorom bo wszystkie są zapączkowane. Dobrze wiedzieć że taka straszna jest dla pomidorów temperatura poniżej 10 st. Będę zabierać do domu bo dogrzewać stale nie mam zamiaru.
Z drugiej strony patrząc na temperaturę długoterminową to ze wsadzeniem pomidorów do szklarni musiałabym się wstrzymać do czerwca bo od przyszłego tygodnia pokazuje ochłodzenie a temperatura nocna ma nie przekraczać 6stC. Może nie dajmy się zwariować. W dzień jest bardzo ciepło w szklarni a lekki spadek nocny nie zabije ich. Może gdyby cały czas miały poniżej 10st to byłoby to bardziej widoczne w skutkach.


Myślę, że poniżej tych 8, to już nie najszczęśliwiej. A poza tym to tak jak piszesz - bez przesady.
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 08:51, 16 kwi 2025


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 8548
Do góry
Rojodziejowa napisał(a)
Aniu Makao,

Nie chciałam im zafundować takiego szoku, skoro mam takie możliwości. Różnica byłaby spora. Gdyby nie fotowoltaika to bym się nie pierniczyła z grzaniem. Mamy nadprodukcję, więc bez wyrzutów sumienia włączam na noc.

Dziś w nocy spadło mi do 12st więc nie ma strachu. Szklarnia dobrze się nagrzała. Lekkie spowolnienie by się przydało moim pomidorom bo wszystkie są zapączkowane. Dobrze wiedzieć że taka straszna jest dla pomidorów temperatura poniżej 10 st. Będę zabierać do domu bo dogrzewać stale nie mam zamiaru.
Z drugiej strony patrząc na temperaturę długoterminową to ze wsadzeniem pomidorów do szklarni musiałabym się wstrzymać do czerwca bo od przyszłego tygodnia pokazuje ochłodzenie a temperatura nocna ma nie przekraczać 6stC. Może nie dajmy się zwariować. W dzień jest bardzo ciepło w szklarni a lekki spadek nocny nie zabije ich. Może gdyby cały czas miały poniżej 10st to byłoby to bardziej widoczne w skutkach.
W Kruklandii 18:38, 14 kwi 2025


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42356
Do góry
Też nie chcę wynalazków bez nasion. PO co to komu jak nasion nie ma?
Po prostu w następnym roku wysieję ogórki później.
Porządna szklarnia też się przyda
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 09:09, 14 kwi 2025


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 8548
Do góry
Rojodziejowa napisał(a)
Temperatury były okrutnie wysokie, mimo okien w dachu i drzwi na przestrzał, to nie było szans obniżyć temperatury wietrzeniem. Tyle, że u mnie szklarnia od wschodu w zasadzie do zachodu jest cały czas w słońcu. Nawet na chwilę nic jej nie zacienia. Owoce były, ale liście wiecznie pozwijane itp. Myślę, że łatwiej by im było, gdyby temperatury były niższe. Jak miałam namiot, to koleżanka, która uprawia pomjdory na sprzedaż radziła, aby przy sporych temperaturach chlapać po folii kredą rozpuszczoną w mleku, żeby odrobinę zacienić. Jakoś sobie nie wyobrażam chlapania po szklarni, więc pomyślałam, żeby zrobić na żyłce rozsuwaną siatkę cieniującą. A nóż by to coś dało.

Agrowłókninę powieś pod sufitem szklarni lub te zielone folie zacieniające. Ale podobno zimowa agrowłóknina wystarczy

A masz tam drzewa jakieś w pobliżu szklarni? Chociaż jedno? Bo nie pamiętam ale wydaje mi się że masz szklarnię na widoku całą
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 23:45, 13 kwi 2025


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 9937
Do góry
Asia, a te okrutnie wysokie temperatury to jakie miałaś?
Ja w foliaku miałam max 44 stopnie. Liści pozwijanych nie miałam. Nowa szklarnia (ta w budowie...) ma tylko jedne drzwi, ale 4 okna. Poliwęglan pewnie "lepiej" temperaturę trzyma. Myślę czy mam się już martwić na zapas?
Magary Dramaty z Rabaty 23:29, 13 kwi 2025


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 9937
Do góry
Basia U nas dziś przy setnym albo i tysięcznym pomiarze fundamentu okazało się, że coś jest nie tak jak trzeba - rozkuwanie było, ręce mi opadły Chyba sobie zacznę tymi kwasami humusowymi i bakteriami głowę posypywać Sadzonki papryk i pomidorów mam zajefajne jak na moje warunki, a szklarnia powstaje w bólach okropnych

Aga - może i zapamiętam Moją recenzja się nie kieruj, u mnie wszystko trochę na opak
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 23:16, 13 kwi 2025


Dołączył: 28 sie 2015
Posty: 10860
Do góry
Temperatury były okrutnie wysokie, mimo okien w dachu i drzwi na przestrzał, to nie było szans obniżyć temperatury wietrzeniem. Tyle, że u mnie szklarnia od wschodu w zasadzie do zachodu jest cały czas w słońcu. Nawet na chwilę nic jej nie zacienia. Owoce były, ale liście wiecznie pozwijane itp. Myślę, że łatwiej by im było, gdyby temperatury były niższe. Jak miałam namiot, to koleżanka, która uprawia pomjdory na sprzedaż radziła, aby przy sporych temperaturach chlapać po folii kredą rozpuszczoną w mleku, żeby odrobinę zacienić. Jakoś sobie nie wyobrażam chlapania po szklarni, więc pomyślałam, żeby zrobić na żyłce rozsuwaną siatkę cieniującą. A nóż by to coś dało.
Magary Dramaty z Rabaty 23:55, 12 kwi 2025


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 9937
Do góry
Kaśku - dzięki za info Moje Hummelo, sadzone późnym latem, się jakoś zebrały i wyglądają znośnie - ostatecznie nic im chyba nie zrobię, puszczają nieśmiało nowe listki

Aga-Bosa - hahaha Dzięki temu, że jakiegoś starego posta wygrzebałaś dowiedziałam się jaką mam kocimiętkę Ja niestety nie przywiązuję wagi do nazw i odmian, czasem żałuję. Ale skoro kiedyś pisałam, że kupiłam KitKat to pewnie tak było Kocimiętkę kupiłam raz, więc to musi być to Kupiłam 6 sadzonek, posadziłam w dwóch rożnych miejscach. Kwitła ładnie, ale nie spektakularnie. Być może zaburzone kwitnienie było wynikiem kocich działań - tarzały się w niej ciągle. Z jednego miejsca usunęłam w zeszłym roku, z drugiego usunę pewnie w tym. Jeszcze z ziemi nie wylazła a już koty się tam ciorają No i kojarzę, że się bardzo mocno siała - dla mnie to wada. Tyle moich przemyśleń

Basia - fundamentem pod szklarnię się nie chwalę bo staram się unikać bywania w rejonie gdzie on powstaje Zależy mi żeby szklarnia się objawiła w maju
Dokładność prac Małżonka powoduje we mnie frustrację, chociaż z drugiej strony rozumiem, że chce zrobić na tip-top Na wszelki wypadek nie wchodzę mu w drogę Niech robi Mam póki co wrażenie, że nawet Putin nie ma bunkra na tak stabilnych i tak dokładnie wypoziomowanych podstawach, ale milczę
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 22:38, 12 kwi 2025


Dołączył: 28 sie 2015
Posty: 10860
Do góry
Przeglądnęłam w czwartek karpy dalii. Okazało się, że nie jest tak źle, jak przypuszczałam. Kilka odpadło oczywiście, ale i tak bilans jest dobry. Kilka jest podejrzanych, kilka sucharków, ale ze śladami życia Moje przewidywania uzasadniały zakupy kolejnych

Zaraz część będę ładować do donic i siup do szklarni, żeby pędy nie wybujały.

Planowałam dziś zrobić trochę więcej, ale szacowanie czasu wykonywania ogrodowych prac jeszcze nie idzie mi najlepiej

Pisałam Wam, że będę odkażać szklarnię. Zrobiłam to jakiś czas temu. Spryskałam zarówno ściany, jak i ziemię. Dziś mam nadzieję, że pomogłam odbudować się mikroflorze po tak drastycznym zabiegu.
Dodałam obornik, EMy i kwasy humusowe.
Testowo środkowa „donica” dostała dodatek lignitu. Ciekawa jestem, czy pomidory w niej rosnące docenią wkładkę.
Dosypałam też ziemi, odrobinę siarki, bo pH msm wrażenie ciut za wysokie. Szklarnia umyta od wewnątrz, została druga strona, a czasu brakło, bo wybiła już 21:00.
Mam nadzieję, że jutro też uda mi się nieco skubnąć.

Anna i Ogród 2 14:27, 10 kwi 2025


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 8548
Do góry
Magara napisał(a)


Ania, to nie takie proste
Póki co został rozwalony stary fundament i powstaje nowy. Małżonek ma plan. Jego plany z reguły są pracochłonne, czasochłonne i w ogóle. Do tego w pracach budowlanych jest pedantem, więc wszystko mierzy 20 tysięcy razy Staram się to miejsce omijać żeby nie wariować

To jest przeciwieństwem mojego męża, on robi szybko by mieć z głowy jak najszybciej

To znak że Twój zrobi solidnie bo mój walnął się w wymiarach i zrobił 5 cm za szeroko przez co szklarnia nie stoi na środku fundamentu z dwóch stron. Tych dłuższych o ile dobrze pamiętam
Anna i Ogród 2 05:55, 09 kwi 2025


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 8548
Do góry
Magara napisał(a)
Ania, te Philovity to masz mocno niemożliwe
Ja takich pomidorów nie będę mieć nawet w maju jak przyjdzie czas wsadzania do szklarni O ile szklarnia do tego czasu powstanie

Tak, Philovity takie są. Ja tylko cieszę się że nie wypuszczają jeszcze wilków bo u nich wilków się nie usuwa i przez to są krzaczaste a mega wysokie a to z kolei sprawia że owoców bardzo duże ilości. Póki wilki nie rosną to jeszcze jest luz. Jak zaczną wychodzić to będzie problem

Za szklarnią to musicie się spiąć. Stawianie zajmie jeden weekend jeśli nic nie przerwie roboty.
Anna i Ogród 2 22:28, 08 kwi 2025


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 9937
Do góry
Ania, te Philovity to masz mocno niemożliwe
Ja takich pomidorów nie będę mieć nawet w maju jak przyjdzie czas wsadzania do szklarni O ile szklarnia do tego czasu powstanie
Nowy początek z wilkiem w tle 15:49, 08 kwi 2025


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 12913
Do góry
Madziu, ze tez Ci jezyk kolkiem nie stanie. Malo co do pokazania??? To rózowe kwitnace oszalamiajace, piekne kępy białych pierwiosnkow i wszystko inne. A szklarnia to błyszczy, wysle mezatego na nauki do ciebie jak nalezy szyby myc
Powtorze sie, dobrze ze wrocilas
Ania z Zielonego Wzgórza 18:50, 06 kwi 2025


Dołączył: 08 mar 2016
Posty: 552
Do góry
Grudzień 2023

Zawaliła się szklarnia
Wymarzyłam sobie wrzosowisko 12:16, 05 kwi 2025


Dołączył: 02 kwi 2019
Posty: 3157
Do góry
DariaB napisał(a)
Wow ile wysiewów! No ale czymś trzeba tą szklarnię wypełnić

Szklarnia wygląda na pojemną, ale setki pomidorów chyba nie pomieści w przyszłym tygodniu wyeksmituję część sadzonek do mamusi i do brata
Magary Dramaty z Rabaty 23:49, 02 kwi 2025


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 9937
Do góry
Mirka - kupiłam Tona - 20 zeta + VAT. Transport - dużo więcej Ale się zdecydowałam, żeby nie latać, nie dzwonić, nie szukać, nie prosić Bo i tak mi wychodzi taniej niż do mnie targać z Szadółek - za daleko, sam transport mi 6 stów wychodził

Zuza - sama jestem ciekawa co dostanę Miało być inaczej, miałam jechać obejrzeć, pomyśleć, później ewentualnie zamówić, a wyszło jak wyszło

Patrycja - fotkę zrobię Też mnie ciekawi ile tego będzie

TARcia - moim zdaniem Szadółki popełniają błąd nie ogarniając transportu. Tutaj/lokalnie się miło zdziwiłam - "ależ oczywiście, mamy transport" - tanio nie jest, ale bezproblemowo

Mrokaśku - ogarniaj lokalne zbieralnie śmieci = zakłady zagospodarowania odpadów Mi też się wydawało niemożliwym powstanie kompostowni w pobliżu A jednak

Beata - wszystko Ci napiszę jak się okaże, że towar wart uwagi

Ania - nowa szklarnia to wielki znak zapytania Póki co rozwalony stary fundament i powstaje nowy, jakaś finezyjna konstrukcja Nie chodzę tam, nie wnikam, nie dopytuję Wyraziłam tylko swoje oczekiwanie, że na 1 maja ma być wszystko gotowe

Pod Biało-Niebieską Chmurką moj Bawarski ogrod na wsi 20:48, 02 kwi 2025


Dołączył: 14 cze 2015
Posty: 21801
Do góry
Szklarnia w budowie, dziś skończyliśmy murek, teraz trochę trzeba odczekać i lecimy z oknami. W międzyczasie powstanie jeszcze ścieżka przez środek, właśnie posperalam u Danusi w poszukiwaniu inspiracji



Dziś trochę udekorowalam ten murek, mam nadzieję, że się to będzie trzymać


Magary Dramaty z Rabaty 11:53, 02 kwi 2025


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 8548
Do góry
Ależ super wieści z tym kompostem. My chcemy czarnoziemu sobie kupić bo potrzebujemy dużo ziemii a nasz kompost pozostawia wiele do życzenia.
Taki kupny na tony to spełnienie marzeń (oczywiście zaraz po oborniku od rolnika) i jest z czego się cieszyć
Cieszę się razem z Tobą

A kiedy nową szklarnię pokażesz??
No toż ja tu z niecierpliwości usycham

Zobaczyłam tyle wpisów i od razu pomyślałam „oooo, szklarnia stoi” a tu kompost
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 19:33, 29 mar 2025


Dołączył: 28 sie 2015
Posty: 10860
Do góry
Szklarnia odkażona. Niestety ze sporym opóźnieniem, bo musialam dokupić Virkon. Ściany również, mimo, że jeszcze nie umyte (olaboga!)

Dalszy plan zakłada dołożenie ziemi, obornik, EM Multigrower, na środkowej części Carbomat.
Potem jeszcze kwasy humusowe i mam nadzieję, że to odbuduje mikroflorę i wirusy się już nie pojawią.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies