Natura stara się jak może ukoić skrzeczącą z każdej strony codzienność.
Robię zdjęcia, aby w czasie nadchodzącej wielkiej smuty, przypominać sobie, że życie może być kolorowe i że radość może sprawić byle drobiazg.
Klon Ginnala na przedpłociu.
naprzeciw tarasu sięga już do wysokości balkonu sąsiada
Świdośliwa z każdym dniem ładniejsza. Zgrabnie się uformowała w wielopienność.
Mam jeszcze drugą. Rośnie z boku tarasu. Muszę jeszcze popracować nad jej kształtem.
W oknie tarasowym od dłuższego czasu świeci oczar. Obok niego rośnie kompaktowa metasekwoja Chubby. Zaczyna subtelnie zmieniać ubarwienie.
Kolorów nabiera klon strzępiastokory.