Pozostałe osoby zaglądajace, chwalące, narzekające na moje narzekania pozdrawiam serdecznie. Wybaczcie żly nastroj , ale caly weekend walczyłam z myślami o cięzkiej chorobie w rodzinie i to spowowdowło umnie doła... I nawet mój ukochany ogród mnie wczoraj smucił. Tylko cięzka praca w ogrodzie jest mnie w stanie odciągnąć od takich myśli.
Dzisiaj wybrałam w czeterech kwadratach lawendzie korę... W dwoch rabatach posadziłam na nowo nowe krzaczki, dwa pozostałe kwadraty czekają na nową dostawę w najbliższy czwartek. Bo muszę dosadzić tę samą odmianę.
Zrobiłam też oprysk roślin na grzyba prepratem amistar. Magnolia znów ma bakteryjną plamistość, mam nadzieję że w tym roku dzieki szybszej reakcji będzie lepiej wygladala. Róże są piekne i zdrowe, mszyc niewiele, tylko gąsienice zzerają mi lisciaste... Głownie graby i pissardi.
Odzczekam ze dwa trzy-dni i zrobie oprysk na robale. Zakupiłam calypso muszę zrobic nocne polowanie na opuchlaki...
Hortensje ogrodowe i incrediball zaczynają niesmiało wypuszczać pąki kiwatowe.
To taki krotki meldunek ogrodowo-życiowy skladam.
W tym miescu, w którym sadziam sosenkę nie jest zbyt gęsto To miejsce , które urządzam od niedawna i jest najmniej reprezentacyjne w moim ogrodzie i co najgorsze od strony mało starających się sąsiadów
Są tam dwie brzozy, sosna, wzdłuż siatki tuje szmaragdowe, bukszapny, cyprysiki, irgi poziome, dalej dwa świerki serbskie, derenie, leszczyna południowa i borówki amerykańskie. Magnolia, berberysy, perukowiec podolski i dwa poletka poziomek. Ale mix Jest tyle wszystko a widzę podwórko sąsiadów Może kiedyś ta część ogrodu zarośnie Bardzo bym chciała ale muszę poczekać myślę, że minimum 3-4 lata. Jak nie wykończą mnie lub moich rośliny chemią z palacego ogniska pod ogrodzeniem, A uwierz, że palą wszystko folie, buty, szmaty ..... wszystko !!!!!
Pytasz co się stało z resztą azalii? Teraz juz nawet nie wiem Rosły tam azalie japońskie, mniaturowe rododendrony, ostrokrzewy, róże i nie ma. Może nie tak obchodziłąm się z nimi, może to zanieszczyszone powietrze - spaliny od sąsiada, moze dlatego, że rosliny pochodziły z Holandii a nie od naszych hodowców. Ale wcześniej ciężko było takie rośliny kupić, szkólek było tak mało jak na lekarstwo. Pierwszą magnolię, złoptokap, jałowce, borówkę amerykańską sprowadziłam z Krakowa u nas tego nie było. Teraz komuś może wydawć się śmieszne szkółek jest pełno a roślin w nich jeszcze więcej Szkoda, że dopiero teraz jak mam już prawie urządzony ogród.
Nie zamęczam Ciebie idę spać życząc dobrej nocy
Własnie jakoś dzisiaj ogród smutno wyglądał... Nie ma tulipankow, azalie za szybko przekwitły, żurawki marne, piwonie jeszcze nie kwitną.... Magnolia ma znów bakteryjna plamistość liści... Graby brązoweją... Niech już wyjdzie slonce...
Aniu, melduję że magnolia parasolowata ma listki i rosną
czyli przyjęła się po zimie w gruncie.
A patyczki hortek od Kindzi po tych deszczach chyba się nie przyjmą tylko zgniją, bo były listki i nie ma listków. Dam im jeszcze przez miesiąc szansę.
Witaj Aniu, dziękuję za odwiedziny. Dzięki za odwrócenie zdjęcia, musze to oswoić, bo sporo fotek mam w pionie.
Magnolia to Susan, właśnie mija miesięc jak kwitnie, ale już końcówka. Nigdy jednak nie było tak obficie jak w tym roku. Poniżej magnolii - rh Nova Zembla
Mam jeszcze mgnolię Haevenly Scent (pierwsze kwitnienie u mnie, drzewko pow.2m - było 7 kwiatów ) i maleńką Stellatę (również pierwsze kwitnienie), która mnie oczarowała.
Dodatkowo rh NN (bardziej fioletowy niż zembla), przywiozłam go chyba 4 lata temu od rodziców jako kilka łysych metrowych patyków z kilkoma liśćmi na końcach. Po jakimś czasie wypuścił od dołu i dobudował nowy krzew. Nie sądziłam, że rh są tak żywotne i cieszę sie, ze mu się u mnie spodobało. Mam też drugi krzew prawie równie łysy, który chyba również wypuszcza od dołu, po 2 latach od przesadzenia z poprzedniego ogrodu (na ostatnim zdjęciu po prawej, to chyba był Nowa Zembla..
Acha, a kalinę wsadzałam jesienią 1,5 roku temu, ale z 2 razy, no i warunki ma jeszcze dość słabe (mocno zachwaszczony fragment rabat-walka trwa).
Dadatkowo dziekuję za identyfikację tulipanów, wsadzałam dawno i nazwy nie zapisałam, a bardzo je lubię.
Rozpisałam się, bo magnolie, rh, pigwowce i tulipny to moje ulubione kwitnące wiosennie ( o różach dopiero wpomnę w czerwcu - też mam ich sporo). Pniżej tulipan montroux double i black knight z pigwowcem, bez wykopywania w 3 sezonie ma taki kolor (z kilkunastu zakwitł jeden, w tym roku wykopię)
Mój ulubiony ostatnio zakątek kalinowy, niestety oprysk na mszyce niezbędny bo aż czarno
i magnolia Yellow River wyglada pięknie i zdrowo- liście ma już duże
ulubiona czerwień
Aniu, w Pisarzowicach nie byłam, jadę do Gosi obgadać sprawę wyjazdu do Bogdzi
Dzięki za opis hortensji, olśniłaś moją wyobraźnię
A do Ciebie dotrę po hostę- wcześniej zadzwonię, bo planów na przyszły tydzień mam dużo, ale auto muszę do naprawy zawieźć.....bo buczy coraz gorzej....tylko najgorsze że nie wiadomo co to Na razie jeździ i w drodze jeszcze nie stanęłam
Karolinko- deszcz moim roślinom nie straszny, tylko piwonie i irysy cierpią Woda powoli schodzi - wszystko będzie rosło jak na drożdżach. Moja magnolia Yellow River cudna i rośnie, niestety "ala Nigra" choruje więc pryskałam na grzyba i cd. też będzie. Najwyżej pójdzie do wymiany.
To dosadźcie za płotem brzozy i tak śmiecą i tak a będziecie mieli swoje, oglądałaś Danusi "ogród z lustrem"? tam pięknie są brzozy wyeksponowane po kawałku dochodzicie do celu coraz ładniej w ogrodzie, no a na efekty niestety trzeba czekać, będę zaglądać a gdyby coś to zapraszam aha jaka to magnolia, no i te Anqeliki ładniutkie
O! Jest nowy pomysł na nadzienie, ale też zielony, a Tadki niejadki źle reagują na ten odcień, he he.
U mnie z rajstopami też spokój, zagrożenia brak zupełnie. U nas bywa na odwrót, to ja czasem podkradnę jakieś ciemne skarpetki chłopakom do pracy w ogrodzie.
O Marta żeby ta wizualizacja była prorocza i żeby magnolia choć w połowie tak urosła Dzięki, nie pomyślałam żeby hortki tak zastosować.Idę już spać i będę pewnie śnić o roślinach
Magnolia, ja swoje posadziłam w 2012.. i jak zwykle nie dzieliłam by nie popsuć
Szuka, foto czy na pewno w 2012 sadziłam (wcześniej tu rabaty nie było).. i wypatrzyłam... była tak słaba, że na początku ją podwiązałam do patyka, bo mi sie łamała.. a teraz sztywna jak diabli...
Te drugie są niższe , a przez to sztywniejsze
Sadziłam w czerwcu 2012
bo 2 lata temu tu było tak.. czyli początek rabaty za jodłami
a 2 lata temu 14 maja nie było nawet tego, ani rabat, ani oczka, ani trawy, ani różanek Kawał roboty odwaliliśmy z eMusiem... aż sie wierzyć nie chce Dobrze, że drzewka posadziłam wcześniej... szkielet swoje robi...