cd. Te najwyższe nowobelgijskie i staroangielskie już w lipcu (nadmiar opadów) zaczęły mieć tendencje do pokładania w różne strony. Nabyłam wtedy dość spore obręcze i wykorzystywałam je do pionizacji.
Tam, gdzie je zastosowałam jest ok.
Miałam tylko 10 sztuk i nie dla wszystkich kępek starczyło. Niektóre się bardziej lub mniej malowniczo pokładają.
Część rośnie w pobliżu traw i krzewów i one stanowią naturalna podporę.
W słońcu jednakowoż zyskuje na urodzie.
Czekałam na weekend i się doczekałam. niedyspozycji żołądkowo- jelitowej ze stanem podgorączkowym. Mus się wykurować poprzez leżenie odłogiem. Popijam smectę, przegryzam węglem i zażywam nifuroksazyd. Dobrze, że słońce wyszło.
Na moich zainfekowanych bukszpanach rok temu pokładała się gaura. One tego nie lubią.
Próbowałam leczyć popiołem, ale niewiele to dało.
Po pierwszym oprysku zaczęły wypuszczać zielone. Teraz ma popadać, to powtórzę innym środkiem. Z kilkudziesięciu sztuk zainfekowane są dwa.
Co roku rośliny inaczej rosną. Dziś jechałam okolicznymi uliczkami i zwróciłam uwagę na jarząby. W ubiegłym roku z pięknymi jagodmi, teraz prawie łyse - z resztkami liści i owoców.
Ubiegłoroczne astry na rabatach mam w większości całe czarne od grzyba (?) Na szczęście część nadrabia urodą
czekam na kwitnienie tego od Dzidki -
edit wyszukałam w wątku Dzidki - to raczej aster pilosus var.demotus
Pani Danusiu, świerki serbskie posadzone sztuk 10 ale jeszcze muszę dokupić 3-4 sztuki. W załączeniu zdjęcia oraz prosty szkic. Od wiosny rośnie 6 młodziutkich brzóz brodawkowatych i teraz prośba o poradę czy:
a) zostawić tak jak są
b) przesadzić bardziej sensownie
czy jednak po intensywnej lekturze ogrodowiska (ku temu bardziej się skłaniam)
c) usunąć i na przykład w linii prostej przed "lasem świerkowym" na odcinku 11m posadzić 4 brzozy pożyteczne dorenboos dodać za nimi a jeszcze przed świerkami (w sumie pomiędzy, w wolne pola) Cornus alba "Ivory Halo" a brzozom dodać na całej długości stipę tenuissima
Pewnie teraz zgniją, jak te jeżówki
Ale są w doniczkach to najwyżej jak nie ruszą to trudno. Za rok pomyślę.
Co sadzić w taką ziemię jak moja... tam na dole przy ambrowcu jest sina glina, przecież ją mieszaliśmy ze wszystkim a wygląda jakbyśmy nic nie robili, aż śmierdzi Jestem podłamana. Obawiam się o palibiny przed ambrowcem.
Jeżówki przeniosłam, z 3 jedna była chyba zgniła kompletnie, bo mi się rozpadła. Pozostałe jakieś małe korzonki po powierzchni na boki miały, ile mogłam tyle obrałam z torfu, bo one nawet z tego torfu nie wyszły, a torf mokry jak gąbka. Z pozostałych trzech jedną posadziłam wyżej i podsypałam jej żwiru. Pozostałe dwie wyglądają jakby lepiej, to nie ruszałam, zobaczymy co będzie.
Już obiecałam sobie, że każdą roślinę będę obierać z torfu, choćbym miała ich sadzić 5 na rok...
Przecież ziemi całej nie wymienię, muszę się dopasować do warunków... ehhh
Sina glina przy ambrowcu.
teraz już jesiennie...zdjęcia świeżutkie (zalety home office )
"trawa" rośnie jak głupia i nie nadążam w tym roku..trzmielina już się ładnie wybarwiła..
jeden miskant trochę inny (bo kwitnie) i na wiosnę do podziału a w jego miejsce przedłużę z podziału...