Niestety inne okoliczność sprawiły, że na działce nie byłam. Za to dziś po drodze z pracy wstąpiłam do szkółki i kupiłam 3 kaliny amerykańskie Spring Red Compactum i hortensję ogrodową Curly Sparkle.
Elu nie wstawiłam zdjęcia, bo jedząc obiadek zabrałam się za czytanie ogrodowiska.
Kasiu bomba ta kalina i na pniu bardzo ciekawie wyglada a jaki kolor. Zaraz popatrzę gdzie jeszcze można ją kupic. Może u sąsiadów mają. Ja im co chwilę coś podpowiadamy i oni za jakiś czas mają w sprzedazy.
jako krzak też ładny.
A gdzie kalinę kupowalas?
Ta druga też ładna. Muszę sprawdzić jak wygląda w szkółkach.
Tymotka jeszcze się wstrzymam bo już tego za dużo mam na wiosnę do posadzenia.
Kasiu widziałam tymotkę w Albamarze czy twoja jest taka sama?
Tymotka Boehmera Phleum phleoides
Kasia ładne trawy masz co masz powiązane pewnie proso o ile się nie mylę.
Dobrze czytać, że idzie ku lepszemu ze zdrowiem.
U mnie zwariowała kalina angielska. Też kwitnie.
Ogród prezentuje się znakomicie. Cały urok jesiennych przebarwień jest w tym, że nigdy jesień na krzewach i drzewach nie wygląda tak samo. Inne jest nasycenie, inny odcień. Lubię to. Zawsze jest jakaś niespodzianka.
Ela, obiecane fotki kaliny amerykańskiej (Viburnum trilobum) 'Spring Red Compact'. Obok te wydłużone owalnie ciemne lekko skręcone liście to kalina Burkwooda, która jest częściowo zimozielona.
Amerykańska ma wiosenne liście purpurowo czerwone, a jesienne jaskrawo pomarańczowe idące w czerwien. Całe lato jest zielona. Kwitnie biało późną wiosną. Pomyłkowo mam ją szczepioną na pniu, ale pogodziłam się z tym, bo fajnie ją znad Burkwooda widać od strony domu.
Jest pochmurno i zdjęcia robione tuż przed wieczorem, więc kolory bardziej czerwone. Ale w słońcu liście jaśniejsze, bardziej pomarańczowe.
I jeszcze chciałam ci pokazać tymotkę Boehmera na 3-cim zdjeciu po prawej. Jest urocza z tymi pałeczkami na końcach pędów kwiatowych
Dziewczyny, bardzo Wam wszystkim dziękuję za odwiedziny i życzenia .
Czujemy się już lepiej choć jesteśmy bardzo osłabieni. Ale zdrowiejemy a to najważniejsze .
Dziś wyszłam na chwilę na obchód ogrodu. Nie jest źle, choć chwasty szaleją w najlepsze do spółki z nornicami. Na szczęście nornice poryły puste przestrzenie pomiędzy roślinami, nic mi w powietrzu nie wisiało.
Trochę przebarwień w ogrodzie jest, choć liczyłam na więcej. Świdośliwy już łyse, tak samo jak grujecznik a że węchu wciąż nie mam to nawet nie wiem czy pachnie. Klon Ginnala przebarwił mi się na żółto i stracił już większość liści. Za to zaskoczył mnie klonik Oridono. Pięknie się przebarwił . Irga błyszcząca wokół placyku basenowego też daje popis.
Grujecznik i klon Ginnala z niedzieli
Klonik Oridono z dziś (w tle irga błyszcząca), resztki liści na dereniu Baton Rouge i ostatnie listki na grujeczniku. Kalina Aurora nie odpuszcza .
kalina boska, cudne sa jak kwitna i cudne jesienia jak sie przebarwiaja. Przeprosilam sie z moją Onondaga i taka podobna z lisci ale biale wahlarze kwiatowe. przebarwiaja sie oblednie
Dziś z prac konkretnych...
Truskawki przesadzone, do tego całe wiadro wąsów do podrzucenia pod bramę mamie. Przesadzona kalina angielska. I wysypane korą na nowej rabacie. Nie starczyło na całość. W poniedziałek może dokupimy.
Na pierwszym zdjęciu pomarańczowa żarówa to dereń jadalny, na ostatnim kalina koralowa Podpisuję, ale jak pokazuję coś któryś już raz z rzędu to nie wiem czy jest sens znowu podpisywać.... znaczy w każdej fotorelacji skoro można się cofnąć i tam jest, kalinę już kilka razy podpisywałam. Chyba, ze jestem w błędzie i chcecie by podpisywać za każdym razem......tylko to wydłuża bardzo czas potrzebny do wgrania postu, a nie zawsze tyle go mam
On najwyraźniej należy do roślin, które się szybko i brzydko starzeją. Druga ewentualność jest taka, że nie należy go przycinać, ale wtedy osiąga zbyt duży rozmiar.
W ogrodzie robi się ciasno, nadeszła pora na podejmowanie wyborów.
Staram się dbać o siebie.
Dzisiaj na moment wyszło słonko.
Ambrowiec pięknie zapłonął.
Klon Ginnala
Graby Fastigiata zaczynają żółknąć wewnątrz korony.
Mam nadzieję, że kalina Watanabe zacznie mnie wreszcie cieszyć przebarwieniami.
Hej, odpowiedziałam u siebie na pytanie
A tak pozatym w OBI też coś tam wyprzadają. NP KALINA Rosea, ale nie brałam bo już tyle naniosłam pod chałupę doniczek,i nie miałam na nią pomysłu a nie ma kiedy sadzić - ciągle PADA.... buuuu.
Super zakupy drzewoowocowe mam na razie dwie Jabłonki JONAGOLD nawet już miały 3 jabłka jak je kupiłam hehe oczywiście że je zjedliśmy- odczekaliśmy tylko aż złapie rumieniec i poszły do brzuszka
No i Jagody Goi (Kolcowój) ale strasznie nieporządna roślina - masakra jakaś tyle wypuszcza pędów. owoców było kilka ale jeszcze nie słodkie.
Muszę ją gdzieś z dala posadzić.
Dzięki Aprilku!!!
Fakt, miskanty robią ogromną robotę.
Dziękuję
To spuchnięcie to efekt sadzenia dużych krzewów i traw .
Zawilce są super. Ja muszę sobie nabyć białe tylko cienia mam za mało.
Ten różowy to chyba właśnie Preacox.
Przypuszczam, że chodzi o barbulę . Przysznogłówek nie mam.
Cieszę się, że się podobają .
Tak, tu i powiem Ci, że bardzo mi pasuje w tym miejscu .
To kalina Spring Red Compact, na pniu .
Tuje, odpukać, przyjęły się chyba wszystkie. Mam wątpliwości co do dwóch sztuk - mają od niedawna bardzo dużo, znacznie więcej niż pozostałe suchych, żółto-brązowych gałązek. Te dwie sztuki najbardziej ucierpiały podczas przesadzania, jedna z nich miała zdarty duży kawał kory z pnia u podstawy. Liczyliśmy się z tym, że może wypadną. Na razie czekam. Wiosną zobaczymy.