Przemek - co za oryginalny awatar, w tym tygodniu to już sucho znowu, czekam na deszcz. Trawnik (nie widać tego na zdjęciach) mimo wilgoci schnie, wygląda jakby miał jakiegoś grzyba. W jednym miejscu nigdy nie jest zielony (kiedyś przekopię i sprawdzę, co tam jest). Ale jakoś specjalnie na razie nie zawracam sobie nim głowy. Lubię jak jest dobrze skoszony, bez wąsów. Wiosną dostaje wapno albo nawóz z wapnem i to wszystko. Albo przesiany popiół wczesną wiosną.
Twój heliotrop może nie ma rozbudowanych korzeni - czasem tak jest z roślinami w donicach, że się cofają. Mój posadzony pod koniec maja nieustannie kwitnie bez przerwy, ma dobrą ziemię próchniczną i czarnoziem oraz jest raz w miesiącu nawożony syntetycznie.
Haniu to znaczy że jaka pogoda U Ciebie dzisiaj była? U mnie wczoraj upał nie do wytrzymania (Ale ja żeby wysiedziec na dworze i móc pielic stawialem nad sobą parasol także był cień i dało się wytrzymać). W nocy natomiast przeszła burza niebo bialuśkie było od piorunów. Dzisiaj ciepło czyli w sam raz na pielenie no to pielilem... pół dnia jedną rabate po chciałem żeby nie zostało nawet jedno źdźbło i udało się dumny z siebie byłem bo wyglądało pięknie A teraz znowu przeszła ulewa i robota w połowie poszła na marne.
Lilia gobasiowa bombowa, zbiory hoho okazałe Ale mi najbardziej podoba się ten pas z rudbekii przy szkalence (to szklarnia?)
Mówiąc mebelek masz na myśli blacik-stolik przy domku? Wszystko w warzywniku zrobił mój mąż. To co jest kupione to szklarnia, kompostownik i cegły na ścieżki, które układa też mój mąż. Taki zdolniacha z niego. On uwielbia bawić się w drewnie, ciąć, piłować, szlifować i kleić. Takie jego hobby. Ja tylko wymyślam co chcę, a on to robi i tylko ręce zaciera i mówi, że musi kolejną maszynę sobie kupić, żeby to zrobić.
Martuś, Twój warzywnik, chatka, szklarnia, wszystko przepiękne Bardzo mi się podoba u Ciebie. A kolorami tak kipi, że aż się chce chłonąc te barwy, zapachy
to niestety w tych czasach zawsze działa, tylko do jakiego wieku?
znalazłam gotową idealną oranżerię, ale ona ma tylko drzwi i jedno okno otwierane, a szklarnia powinna mieć kilka okien do wietrzenia, więc kiedy byłyby już na nią pieniążki będę dzwonić i dopytywac czy da się ją tak dostosować
a najlepiej żeby miała rozsuwaną podłogę a pod nią basen hahahahahah
widziałam coś takiego na jakiejś chyba amerykanckiej stronie - szok jakie cuda wymyślają
Na jednej z pięknych fotek migla mi chyba szałwia trójkolorowa - mi wyszła kiepsko jak u Ciebie?
Ta szklarnia.....odbicia
Jesli chodzi o chmiel to czytałam ze zaproszony do ogrodu raz pozostaje na wieki.
U mnie był w odmianie żółtej w donicy jednak warunki donicowe mu nie odpowiadały i przepadł
Ja w przyszłym roku ilość krzaków w szklarni też ograniczę, naszej trójce starczy połowa mniej.
I analogicznie mam z całym warzywnikiem - wszystkiego właściwie mam w nadmiarze i rozdaję
Znalazłam tylko takie stare zdjęcia.
to z 13 roku, pomyłka na aparacie daty.
bo obok stoi szklarnia a wiosną 14 r. była rozebrana i na jej miejscu powstała druga część ogrodu z anabelkami i trawiastą.
Dlatego mam tak podzielony ogród. i powinnam nazwać dwa ogrody + wcześniejszy stary.
Nowo tworzone w wiosną 13 r. czyli Moonlight kupiona była jesienią 12 r.
W tym czasie to były największe głowy.
to już z 2015 r
No to się cieszę że trafiłam. Raz na ruski rok to i mi uda się zabłysnąć spostrzegawczością
Pomidory masz też duże. Ja już takim wielkim to obcinam czubki bo to trzeba jeszcze 3 liście nad zawiązkami zostawić więc stwierdziłam że już nie dadzą rady się pomieścić bo po trzecim liściu zaraz puszczają kolejne kwiaty - i tak w kółko.
Na przyszły rok planowana jest szklarnia bo nie mieszczę się między rzędami. No i raczej na jeden pęd będę prowadzić bo miałaś rację- na dwa to za ciasno.