Celino - bardzo dziękuję, zapisałam różę i stanowisko
Moniko, Beatko, Nieszko, Irenko - dziękuję serdecznie za odwiedziny i za pamięć
Jestem już zdrowa, ale lenię się
Postępów w pracach ogrodowych w zasadzie brak - usunęłam jedynie z przedogródka to, co trzeba było usunąć - kępę hosty, rodzinę jukki oraz zółtą trzmielinę.
A zrobiłam tak mało, bo przedłużony weekend spędziłam na Mazurach.
W Mikołajkach byłam ostatnio dwa lub trzy lata temu i muszę przyznać, w tym czasie Mikołajki bardzo wypiękniały
Symbolem Mikołajek jest Król Sielaw, którego pomnik od dawna już stał na rynku, jednak poprzedni był hmmmm mało ładny, natomiast obecny bardzo mi się podoba
Jednak największe, ogromne wrażenie zrobiły na mnie nowe ukwiecenia
Tu - kwietniki w łodziach rybackich (na rynku, przy fontannie z Królem Sielaw)
Tess, nieszko mogę powiedzieć, że właśnie zaczęłam urlop taadaam! Ale ostatnie tygodnie w pracy mnie wykończyły, nie miałam czasu pisać nic na ogrodowisku, chociaż na komórce podglądałam co się dzieje . Świeże zdjęcia obiecuję zrobić po powrocie z urlopu .
Agniesiu, to ja jednak chyba starsza od Ciebie jestem, bo erę kamienia łupanego mam już za sobą
...i to nie dlatego, że łupki nie są urodziwe.. przyczyna raczej tkwi w chęci powiązania sielsko-angielskiego charakteru domu z ogrodem.. Były zakusy by zrobić podmurówkę w ogrodzeniu z łupka, ale się nie dało.. bo ogród za mały i nie ten klimat.. Ty masz ogród duży, z zapożyczonym leśnym krajobrazem, łupki tam są jak najbardziej urokliwym elementem dekoracyjnym
A ja... teraz jestem na etapie ogrodu naturalistyczno-romantyczno-renesansowego z elementami kubizmu... Madżenka nawet proponowała skopiowanie Wersalu, ale w jakimś zakątku zawijasek się nie zmieścił.. .. ale mój koń ruszył z kopyta!.. widzę światełko,.. ba - widzę światło w tunelu
Madżenka obudziła we mnie uśpione obszary wizji artystycznych...Madżenka..:
Ujęłaś, z własciwym Ci polotem i dowcipem - wszystko to, co dopada
k a ż d e g o, kto trafia do Ogrodowiska
To tak , jakbym czytała o swoich perypetiach ogrodowych.
Iza, trafiłaś w sedno sprawy. Ja też tak działałam. Najpierw wioska - kolorowo było i różnorodnie, potem zielenie - nudno i smutno w sumie a teraz mam mętlik w głowie i wiem, że nic nie wiem.
Jakie to trudne pogodzić w jeden ogród wszystko to, co się podoba, co zachwyca i to, co jako wytrawny ogrodowiczanin mieć wypada...
Mam z Ewą ten sam problem. W zeszłym roku zachwycałam się murkami z łupka...a w tym roku chętnie bym je pożegnała...co robić? jak żyć? Że spytam dramatycznie.
Pozdrawiam Was, kochani i idę dumać dalej nad moim ogrodem.
Tess, witam pourlopowo, bardzo dziękuję za witytę w moim wątku. Było mi bardzo miło i przychodzę z rewizytą. Przeczytałam cały Twój wątek i urzekło mnie to miejsce. Klimatem, i przede wszysykim tą bliskością natury, spójnoscią z przyrodą....uwielbiam takie miejsca. A bociany są niesamowite, coś wspaniałego być tak blisko nich. I urzekające zdjęcia z mgłą....cudnie.
Twój ogród też jest przepiękny, bardzo lubię taką kolorystykę.
Pozdrawiam
Dziekuję, że do mnie zaglądacie nawet wtedy kiedy mnie nie ma
kasik778 - tak to paciorecznik.
Celinko - dojrzewa i to szybciutko. Dzisiaj próbowalismy te jasne - są pyszne i bardzo słodkie, a myslałam, że w Polsce to niemożliwe.
Wando - dziekuję i cieszę się, że hosty dotarły na miejsce Mam nadzieję, że spodobają się Tess
Gabrysiu - "Kompozycja rojnika, cyklamena i paproci ze zdjęcia śliczna. " - ha, ha ,ha - uśmiałam się. Jak wszyscy wiemy zdjęcia kłamią, a Ty widziałaś to na własne oczy.
Moniko - dzieki - jak widać zmiany to już coś ...rośliny rosną i wypełniają puste miejsca - zaczyna mi się to podobać.
Mira - masz rację to gardenie, ale w tym roku nie chciały kwitnąć, bo było jednak za sucho, ale zaczynają wypuszczać pąki, więc może nic straconego.
Krysiu bardzo dziękuję za odwiedzinki
Syla ja tez mam taką nadzieję, ale nie wiem jak będzie - czy zdąże na to spotkanie - bardzo chcę się z Wami spotkać, więc dla chcącego podobno nic trudnego
te gigantyczne czosnki bardzo mi się spodabały, ale prawie 50 zł, powariowali ci sprzedawcy całkiem, ale jakąś większą odmianę kupię na pewno
Rzeczywiście są piękne, giganty mają kule średnicy Ok 20 cm i robią niesamowite wrazene.... Ale przeszłam obok tych za 50 zł......
Agatka już chcialm porwać Tess do Polski aby dziecko jeszcze ze dwa latka odpoczęlo
Przetacznik - scinałam wyłącznie przekwitłe i te śmierdzą....
Tess ja myślę, że po tych kropeczkach w tytule wątku można dodać .....już jest
Marzenko nie nadrobię już chyba zaległości, mało zaglądałam ostatnio. A tu pociąg pędzi
Gratuluję pięknego ogrodu i kolejnej setki.
Dla Ciebie moja tegoroczna Limka
Justi ja tęż już nie nadążam. Zawsze chętnie do Ciebie zaglądam ale ostatnio już nawet nie daję rady Piękna horti!!!
Madżenka, przeczytałam chyba z pięćdziesiąt stron (od końca). No i mam galimatias w głowie, bo wszystko takie piękne, a tak pędziałam, żeby zobaczyć, co dalej, że nic nie zapisałam, co mi sie podoba i co mieć chcę...
Mus od nowa przejrzeć i notatki porobić...
Piękny ogród stworzyłaś, ech....
Tess znam Cię z widzenia z innych wątków Miło że zajrzałaś
Nazwy wątku konsekwentnie nie zmianiam, bo jeszcze nie to co ma być. Kilka rabat do poprawki, jedna do radykalnej zmiany Mam nadzieję, że do tysiączka dociągnę
Piękne lilie, Bożenko
Bardzo mi się podobają u innych, lae jakoś tez nie mam chciejstwa, by mieć je u siebie.
Tak nawet nie umiem wytłumaczyć (sama sobie), dlaczego
Miłego dnia Bożenko
Umnie wstętnie - pada, wieje i zimno jak diabli, brrrrr....
Ja to rozumiem bo wiele lat wogóle dla mnie nie istniały ale jak się zobaczy te ich wielkie kwiaty i dosc długie kwitnienie można zmienic zdanie.U mnie było dziś dośc chłodno ale nie padało.Pozdrówka.
Dziękuję pięknie, Taki efekt to nie jest taki trudny do osiągnięcia, wystarczy :
Dużo pasji,
ładny teren,
minimum 5 lat pracy,
drugą połówkę jako kumpla,
dobry pomysł i gotowe.
Pozdrawiam serdecznie.
Bogusławie, cudnie prosta ta recepta na sukces w ogrodzie