1. Czy jest pod korą szmata?
2. Czy jest ziemia gliniasta
3. Czy jest za mokro gdy rozgrzebiesz w korzeniach?
Prawdopodobnie podniósł się poziom wód gruntowych i topi tuje od korzeni.
No i ewentualnie szmata je dobija ostatecznie. Bo gyby szmaty nie było, szybciej by woda wyparowała.
Ten różowy kwiatek to bugenwilla, roślina śródziemnomorska, która z cyklamenami zupełnie nie pasuje, mają odmienne wymagania.
Cyklamen lubi chłód, a bugenwilla to roślina na upalne tarasy - rośnie w Grecji, Egipcie itd... a cyklamen lubi chłód. Zapewne zalałeś cyklamena czyli spaliłeś tym nawozem. Nawóz nie jest lekiem na całe zło.
4 kraczki na twoim projekcie to za mało, trzeba sadzić plamami, a nie po jednej sztuce.
Ważna rada - ogród planuje się po całości, a nie wycinkami, bo ze zdjęcia nawet nie wynika jak się ta rabata ma do domu, wejścia, wjazdu itd...
Narysowałam na czuja, a wcale to nie musi pasować, bo nie wiem tego co powyżej. Ale przyznasz, że tak lepiej wygląda?
Także ogród powinien być spójny, ustalona kolorystyka, lub podział terenu na sektory o różnej kolorystyce lub nawet stylu, ale to ma być zaplanowane a nie "strzelanie" jedno tu, drugie tu, nie zbiór roślin, które się podobają, ale kompozycja pasujących do siebie elementów, uzupełnionych w elementy architektury ogrodowej (tarasy, altana, warzywnik, plac zabaw itp) lub detali (poidełko, rzeźba, waza itp.)
Zestaw żony jest nie do przyjęcia, masz rację, to zupełny misz-masz, ponieważ łączy
- kwiaty niepasujące kolorami
- kwiaty wieloletnie i jednoroczne
- kwiaty śmieciowato wyglądające (maciejka) z kwiatami eleganckimi (piwonie).
Aksamitki pomijam milczeniem, polecam, są bardzo ładne i pożyteczne (odstraszają niecienie), ale pasują do warzywnika, ogródków w stylu wiejskim (rustykalnym) nie na front ogrodu, gdzie powinny być rośliny łądnie wyglądające przec cały rok.
Tutaj jedna aksamitka w rogu plus piwonia - za mało i nie ten zestaw.
Jako iglak można wybrać świerk serbski, ale odmiana Nana, która tworzy zwarty kształt i pasuje do tuj Danica, o których wspomniałeś.
Hania i Danusia mają rację. Nie wolno się odkrywać, mówić, pisać co się zamierza jakie się ma plany nie związane z ogrodem. Tutaj na tym forum czytając niektóre wątki są bardzo wylewne. Pokazywanie domów, wejść, okna włos się jeży na głowie. Nigdy nie wiadomo kto czyta nasze wpisy.
Poza tym Karola widzę, że masz klęskę urodzaju tyle wszystkiego teraz trzeba przerobić.
Łyse miejsca tylko nakłuj - posyp ziemią, przegrab i dosiej a nawet bez dosiewania trawnik zarośnie. Wygląda dobrze, choć nierównomiernie. Jest jeszcze chyba za młody, aby już mieć efekt idealnego trawnika. Na to trzeba niestety zapracować prawidłową pielęgnacją.
Może być za mokro wtedy trawa gnije. Natomiast nawet w prawidłowo pielęgnowanym trawniku od spodu jest br ązowe i tak ma być. NIgdy trawa nie jest w całości śliczna i zielona aż do ziemi. Za krótko kosisz, trawa musi mieć "piórka", musi mieć czym asymilować.
Jak się pozbyć rżyska - podnieść noże kosiarki, nawozić trawnik systematycznie i kosić przynajmniej co tydzień. Dostarczać optymalne ilości wody, aby trawa nie gniła ale też aby nie przysychała. Nie będzie tak zawsze, gdy nauczysz się prawidłowo pielęgnować trawnik i go odżywiać, aby miał siłę rosnąć
Dziękuję Danusiu, no naprawdę, tyle razy mnie zapraszałaś osobiście, że już wstyd nie przyjechać...
Główna rabata bylinowa w Pęchcinie, ta z ławką na końcu osi, strasznie zarosła, zauważyłaś? Krzaczory wzięły górę nad bylinami i nad różami, aż mi szkoda było. Reszta piękna niezmiennie
To moje pamiątki Zawsze wybieram najwyższe Ten puchaty egzemplarz to aster wrzosolistny, teraz nie pamiętam odmiany, ledwo się zmieścił, ale bardzo się z niego cieszę.
Trawnik ma dwa lata, aktualnie po nawożeniu Yara nie wygląda źle, ale są miejsca gdzie widać żółte plamy tzn są źdźbła zielone które ładnie odbiły a pod spodem żółte (chyba że to nierównomierne rozsypanie). Ale też chciałbym wykonać dosiewke ponieważ miałem dużo chwastów i po oprysku latem w tych miejscach jest po prostu mniej zagęszczona trawa. Tak trawnik jest założony na podłożu gliniastym. Nawiozłem ładnej czarnej ziemi na około 5cm ale podłoże jest gliniaste.
Ta pogoda Danusiu w tym sezonie to dramat jakiś. Nie wiadomo co robić nie wiadomo kiedy, wszystko czeka i muł i zapora i plewić się nie da, sadzić też nie bardzo. Dziś musze wykopać selery bo zaczynają w polu gnić, liście już wszystkie zżółkły
Lubią sucho, to fakt, w Anglii na murkach, rumowiskach, susza potrzebna i zapewne zasadowa ziemia. Planowałam sadzić, ale u mnie za mokro, chyba że w donicach. Niezmiennie kojarzą mi się z Anglią, a tego mi potrzeba mocno Pozdrawiam i liczę na odwiedziny..Też byłam w Pęchcinie w zeszłym tygodniu.
A ja jak czytam, to myślę, że bym się tak nie opowiadała ze wszystkim wszem i wobec..
Nudy nie ma, fajnie obserwować, ale to jest Wasze życie, plany się snuje i opowiada wszystkim czytającym o kasie, o kupowaniu i o wszystkim. Ja bym radziła zatrzymać pewne sprawy dla siebie... dla dobra swojego.. nie naszego
Hania super radzi, też bym nic nie zamieniała, ale nie pisz o wszystkim, bo a nuż się zdziwisz a on np. też czyta...???
Danusiu, donice na dalie to u mnie albo wielka skrzynia, albo wielka donica po jakimś drzewie (sąsiedzi wyrzucili na wystawce) - obie obwiązane miedzianym drutem. Mam jeszcze jedną na tarasie, gdzie siłą rzeczy dociera mniej ślimaków. Utrudniam im dostęp jak mogę.
Mam też dalie w gruncie, ale wszystkie w miedzianych obręczach, sadzone jako spore krzaczki, te dają radę, chociaż zdarza się, że są podgryzane U Ciebie jest większa przestrzeń, więc masz znacznie więcej słońca, co daje daliom siłę u mnie słońce jest trochę za krótko.
Dni zabrakło, bardzo żałuję. Następnym razem spróbuję, ale będę raczej startować z Warszawy, będzie więcej czasu na zwiedzanie.
Przymiotna mam dwa egzemplarze, oba mają trzy sezony - ten w donicy chowam na zimę, ale drugi w gruncie daje radę - i coś małego pojawiło się obok, ale nie mam pewności czy to siewki, czy ukorzenione gałązki, dałam mojej siostrze No ale nawet, jeśli to były siewki, to na taki efekt, jak np w Coton Manor, muszę poczekać z 10 lat, nie mają takiej siły rozprzestrzeniania. Przypuszczam, że wolałyby może bardziej zasadową ziemię?