Dziś zabrałam się za robotę, którą długo odkładałam - cięcie grabów na froncie. Jak lubię ciąć tak praca na drabinie nie należy do moich ulubionych. Ciekawe czy jutro podniosę kubek z kawą…
Przed i po
Potem już na oparach, przycięłam trzy buksy i dwa wielkie cisy pod garażem.
Cieszę się, że osiedlowa tak obsadzona, że ciągle tam coś się dzieje Przekwitły tawuły Grefsheim pod murem a teraz swoje pięć minut mają tawuły nippońskie, kwitną pęcherznice i zaraz zakwitną tawuły japońskie oraz fioletowe przetaczniki.