Basia - z tulipanów jestem baaardzo zadowolona w tym roku

Z niezapominajek też, ale to łatwiejszy temat

Moje jak przekwitają - usuwam, wtedy się wysiewają
W temacie wodnych roślin zajrzyj do sadzawki, na pewno coś znajdziesz.
Juzia - aktualnych fot nie mam. W dolnej części działki, z której skarpetę widać w pełni, jest obecnie:
foliak, do którego uciekamy w razie deszczu z pomalowanymi deskami płotowymi,
kupa gałęzi po zeszłozimowej okisci
plus ogólny bajzel deskowy.
Jeżeli bardzo chcesz obejrzeć to cudo, to się mogę poświęcić i pójść zobaczyć a przy okazji zrobić fotkę
Monia - w końcu i do nas wiosna zawitała
Judith - wysiewanie się roślin znoszę nieźle
Ale są takie rośliny, które idą taranem, kłączami, totalnie bez litości. Mam takie śliczne dzwonki białe. Na rabacie gdzie jest jakaś wariacka trzmielina i Carex ice dance. No i tam nie ma walki. Tam jest wojna, nieustającą

To wszystko chce się nawzajem pozabijać, a przy okazji inne pożądane (przeze mnie) rośliny. Nie zaglądałam w tamten fyrtel jakiś czas bo robiliśmy dosiewke trawy, której nie chciałam deptać. Teraz mam Armagedon dzwonkowy
Zuza - fakt, pierwszy w życiu sezon bez tulipanowych frustracji i zgrzytów typu żółto-pomaranczowy tulipan kwitnący przy różowym orliku

Cieszę się jak głupia patrząc na moje tegoroczne tulipany

Jak za rok zakwitną to będę kwiczeć z radości, ale aż takiej pełni szczęścia nie zakładam
Ewa - dzięki

Część posadziłam w cieniu/półcieniu - to była dobra decyzja

Niezapominajki też lubię, bardzo
Tar - u Ciebie to wszystko rośnie