Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "szklarnia"

Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;) 14:27, 22 mar 2026

Dołączył: 22 maj 2015
Posty: 674
Do góry
Naszym odpowiednikiem szkockich jajek są jaskółcze gniazda ze sporymi różnicami w przepisie. Ale i tak mega chłop w krótkich spodenkach.

Szklarnia też fajna, ja się za tunelem rozglądam.

Też nie nadążam z pikowaniem więc luzik ,dopiero 2 dzień wiosny

Sprytnie Ci idzie układanie. Fajnie wyglądają choć za jakiś czas ciężko będzie plewić w kamieniach.

Ile masz kur?
Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;) 07:44, 08 mar 2026


Dołączył: 17 lut 2015
Posty: 3040
Do góry
Ściskam, RIP
Zaopiekuj się teraz tatą z doświadczenia wiem że ciężko mu będzie znaleźć sobie miejsce choć tego nie powie.

Szklarnia super
Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;) 19:40, 02 mar 2026


Dołączył: 21 maj 2020
Posty: 1709
Do góry
Hej no widzę że wiosną się rozkręciła , porządki wokół domu są , szklarnia stoi
Widok pszczół bardzo przykry oby w tym roku było lepiej

Czytam o ambitnych planach ponad 2 mln na koncie życiu z odsetek wcześniejszej emeryturze kilku domach w różnych miejscach i spędzaniu zimy w Azji , a mama się dziwi że córka ambitna i chce 2 trudne kierunki na raz studiowac, no ciekawe po kim to takie ambitne
Ogrod nad bajorkiem 22:37, 28 lut 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10023
Do góry
Fajne te rozsiane progi, muszę popatrzeć.
My mamy płotki takie z trzech rurek się składające. Wydaje mi się, że sprawdzają się. Dach mamy o łagodnym spadku. Problemem jest wiata gdzie płotków nie ma a śnieg najdłużej zalega - bo ani od domu nie grzeje, ani słońce tam nie dociera o tej porze roku. No i tam właśnie musimy coś pomyśleć, bo szklarnia tuz obok.
Nie do końca się zgadzam z tezą, że gdyby płotków nie było to śnieg by się na bieżąco zsuwał. Pamiętam zimę bez płotków, śnieg padał i padał, na dachu zaległ, zamarzł, a później przyszła odwilż. Leciały całe bryły lodowe. Pamiętam jak deski ustawialiśmy, żeby ochronić magnolię przed połamaniem
Nowy początek z wilkiem w tle 20:48, 24 lut 2026


Dołączył: 28 mar 2025
Posty: 300
Do góry
LIDKA napisał(a)
Madzia cudnie jest. Bardzo dużo kuklików masz. Całe łany dosłownie. I skarpa przecudna. Czy u jej podnóża oczka widzę?

Nie próżnowałaś nic a nic.
W każdym miesiącu przez cały sezon masz ogród kolorowy i jest na czym zatrzymać wzrok.


Lidka dziękuję

-wiesz ,że na fotkach ,to jakoś tak lepiej wygląda ?


dobrze dojrzałaś -na części ze szklarnią u podnóża są 3 mikro-oczka i na górze, gdzie szklarnia też jest 5 sztuk-wszystkie z kastr budowlanych
Wzgórze chaosu 12:07, 22 lut 2026


Dołączył: 13 cze 2017
Posty: 5612
Do góry
Patrycja_KG_Lu napisał(a)
O Cię pomidor! Jak ja tęsknię za tym widokiem, smakiem i zapachem.
Mnie aż ślinka cieknie jak patrzę na te zdjęcia. Mojej Sis udają się pomidory wybitnie.
Bystre oko wypatrzy ją w tym buszu
Tu jeszcze stara szklarnia z lat 80-tych, teraz już nowa, muszę w sezonie obfocić.
Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ 20:43, 19 lut 2026


Dołączył: 15 paź 2013
Posty: 11986
Do góry
LIDKA napisał(a)
Czyli szklarnie przesuniesz bardziej w róg działki?

Masz tych cisów spooooro. Myślę że jak już się zakorzenią w docelowym miejscu to ładnie ruszą i cięciem je wyprowadzisz na porządny żywoplot.

Wiem że masz tam drogę priv ale mnie się zdaje że te cisy Ci tam ładnie ogrodzą ogród i wprowadzą ład i elegancję.

Co będzie pod drzewami i krzewami bo zapomniałam?


dokladnie, będzie częściowo przysłonięta morelą [ale morela od północnej strony szklarni więc luzik]. tu gdzie jest, chyba nawet piękna szklarnia byłaby zbyt blisko

no nie wiem co mnie podkusiło z taką ilością cisów.... chyba zakładałam ze więcej mi ich padnie
Magary Dramaty z Rabaty 23:45, 15 lut 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10023
Do góry
Mirka - moje papryczki też w ziemi Nie wykiełkowała mi jedna odmiana, Koral Yellow, powtarzam "wacikowanie"
Dziś groszki pachnące siałam i szałwię omączoną. Z resztą wysiewów, szczególnie tych kwiatowych, wstrzymuję się, pomna doświadczeń z zeszłego roku.

Lucy - ale jak dokupisz kawałek ziemi, to przecież on może sobie leżeć odłogiem? Jakiś czas?

Madzia - fajnie, że znowu jesteś Szklarnia stoi
Wizytówka - Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały 10:37, 15 lut 2026


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 5961
Do góry
WARZYWNIK - Przygoda z warzywami rozpoczęła się w 2020 roku , jeszcze przed budową domu, klasyczne grządki na płasko i pomidory pod chmurką.



Obecnie warzywnik to 50 m2 w skrzyniach (5m x 1,25 x 8 skrzyń) oraz szklarnia 3m x 6 m (ścieżka szeroka na około 80 cm). Nie ważyłam ilości zbiorów z ogrodu, ale trochę tego było. Do tego dochodzi sad, dwa jagodniki, rzędy truskawek.
Szklarnia w ogrodzie 18:26, 01 lut 2026

Dołączył: 01 lut 2026
Posty: 1
Do góry
U mnie szklarnia to był strzał w dziesiątkę. Wcześniej wszystko w gruncie i ciągle walka z pogodą, a teraz sezon zaczynam dużo wcześniej i pomidory rosną jak szalone. Mam poliwęglanową od Botanic i naprawdę solidna konstrukcja, kilka lat stoi i zero problemów.
Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały 13:51, 01 lut 2026


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 6516
Do góry
Pomijając kosz budowy takiego cuda, mnie ciekawi jak wygląda codzienność i co trzeba okresowo robić, żeby ta "szklarnia" funkcjonowała.
Pomidorowy Zawrót Głowy 00:23, 07 sty 2026


Dołączył: 28 sie 2015
Posty: 10865
Do góry
Papryka urośnie w donicy… możesz ją w szklarni w donicy przetrzymać „w przejściu” póki nie będzie fajnie cieplutko i potem do gruntu.

Papryczki w zalewie i u nas goszczą już drugi rok i już chyba zostaną na stałe. Ja zamierzam właśnie tak zrobić, jak napisałam wyżej. Szklarnia to u mnie pozostanie królestwo pomidorów.
Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;) 11:15, 08 gru 2025

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 6354
Do góry
Krysiu, fundamenty na działce za jedyne milion trzysta
Chyba tam jakiś hotel miał powstać, cholera wie

Zdaję sobie sprawę że nawet najgorsze piachy można ulepszyć - ale właśnie, wymaga to czasu i harówki. Albo chociaż wrzucania na kupę materiału organicznego który - z czasem (znowu!) ulegnie rozkładowi i użyźni podłoże.

Nie mam nic przeciwko temu żeby nie rosło tam nic wtedy trawy też nie trzeba kosić i chwastów nie ma Jak to kupię to z całą premedytacją zostawiam działkę leśną swojemu leśnemu losowi
Nawet tu - mimo trzeciej klasy bonitacyjnej ziemi- wrzucam w dołek przy sadzeniu - kompost, obornik, ziemię popieczarkową - glina jest ok ale jeszcze lepsza jest taka rozluźniona i przemieszana z kompostem, jednak

Na emeryturze, jak mi się znudzi szklarnia i warzywnik - sprzedajemy ten hektar tutaj w cholerę a w nowy miejscu będę chodzić na długie spacery. I będę zbierać grzyby codziennie Czyli coś na co nie mam czasu ani miejsca w chwili obecnej a warzywa kupię od jakiejś babci niedaleko Jeszcze trzy lata "muszę" tu mieszkać bo kowr i papier podpisałam plus kwestie podatkowe. A potem się zobaczy Młoda się wyprowadzi jak pójdzie na studia i te 5 pokoi będzie po prostu niepotrzebne, a ogrzanie ich w zimie kosztuje. A zimy mamy pół roku...
Z drugiej strony jak drzewa (zwłaszcza) owocowe tu urosną to może mi się odwidzi - bo póki co to brzmi jak kolejny plan/marzenie odhaczony i już się zastanawiam co robić dalej... sama siebie biję po łapkach byłoby fajnie mieszkać w jednym miejscu - na tyle długo żeby drzewa urosły

Lasy w Pomorskim są zupełnie inne niż tutaj - to uprawy leśne drzew na papier i domy/meble. Praktycznie nie ma roślinności niskiej i średniowysokiej - żadnych krzaczorów których u nas na południu wszędzie dostatek. Grzyby tam widać z 300 metrów
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 22:40, 29 lis 2025


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89034
Do góry
Przez ten kręgosłup Ema nie udało się jesienią całej nawłoci powyrywać z łąki, zostało przeszło połowa. Dziś połowę z tej połowy pozbawiliśmy nasion, może w tygodniu uda się resztę ogłowić. Trzy osoby z nożyczkami, a i tak zajęło to półtorej godziny. Kilka 20 litrowych wiaderek ubitych nasionami wywalone. Tylko jak widzę pół ha nawłoci zaraz za naszą siatką u sąsiada, to walkę z wiatrakami prowadzimy. Ogarnięta z suchego donica piwoniowa za tama i górne piętro w tamie. Pomocnika miałam. Szklarnia wymyta w środku i na zewnątrz, też mi długo zeszło. Zostało wyrwać chwasty i przekopać ziemię, ale to już innym razem. Swoją drogą skąd się w szklarni wzięły niezapominajki???

Obiecywałam ostatnio fotki mrozowe



Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;) 15:35, 23 lis 2025

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 6354
Do góry
Szklarnia 5 metrów od 5 Uli, 2 drzwi suwane na pół ściany otwierane na przestrzał i cztery podwójne okienka pod dachem. Co jak co ale zapylać w tej szklarni nie zamierzam
Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;) 09:47, 23 lis 2025

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 6354
Do góry
Też dziś wyjęłam Jabłonkę Rubinola bez korzeni. Bo dziwnie przestała stać w pionie pod naporem śniegu

Ale to drugie drzewko ze 130 w ciągu 1,5 roku więc chyba nie jest tragicznie. Szklarnia powinna być ok, nornice pomidorów nie lubią na szczęście

Ogrod zimowy to cud miód i orzeszki ale 1/kasa 2/straszny mostek termiczny 3/kasa 4/ domowe kwiatki mnie niespecjalnie kręcą. Więc szklarnia pomidory będą ze złota Jsk sobie przeliczysz ile to kosztuje ale trzeba mieć w życiu jakiegoś fikołka

Wypchnęliśmy autko do drogi, brak zimowych opon na stoku to chyba nie jest najlepszy pomysł


Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;) 07:39, 21 lis 2025

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 6354
Do góry
Taaaaa



Cudowna pogoda na pracę nad szklarnia i żeby zrobić 600km dzisiaj i kolejne 600 - z powrotem - jutro no nic
Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;) 11:42, 15 lis 2025

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 6354
Do góry
Zrobię fotę co zostało z dyni

Nic się nie marnuje

Szklarnia w elementach ma przyjechać z montażystami we wtorek

Tych terminów już tyle było…












Ania z Zielonego Wzgórza 20:51, 19 paź 2025


Dołączył: 08 mar 2016
Posty: 552
Do góry
Tak wyglądała szklarnia w maju.

Pojawił się zaskroniec, pewnie przyciągnęły go kijanki.

Szałwia muszkatołowa od Gosi w tym roku pięknie zakwitła❤️

Kwiaty kokornaka
Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;) 08:28, 18 wrz 2025

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 6354
Do góry
Dokładnie. Nie lubię tak. No ale ok, niech kończą i spadają.
"Przeszacowaliśmy". "Zajęło dłużej niż myśleliśmy że zajmie".

Heh

Męczące to jest. Ilość pieniędzy wydana na ten bałagan jest przerażająca. Na szczęście koniec - chyba - tuż tuż.

Po weekendzie kuchnia (kasę mam odłożoną). I szklarnia (chyba od Taty znów pożyczę). Oj
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies