Sylwia regał wymuszony, u mnie nawet w szklarni zbyt zimno na cokolwiek
Mirka - w szklarni miałam:
- posianą rzodkiewkę - już zjedzona,
- trzy rzędy szpinaku - już zebrany, zamrożony,
- sałaty - rosną, jeden rządek,
- buraki - j/w - na wczesne chłodniki.
Wysiał mi się koperek, skąd? Nie mam pojęcia. Pewnie z kompostu. Ale już zebrałam, zamroziłam i zapisałam w kalendarzu, żeby w marcu sypnąć nasion. Zanim będzie czas pomidorów koperek na zimę będzie do zebrania.
Pomidory bym chciała sadzić już teraz ale mnie prognozy powstrzymują. Moje sadzonki w domu marnieją ale czekam. Kaloryfer też mam w pogotowiu
Winorośl sadzona w zeszłym roku, ciężko opiniować. Dziś zauważyłam, że jedna zawiązuje owoce. W poprzednim sezonie nie chorowała, chociaż pomidory zaraza dopadła bardzo wcześnie, no ale to był u nas mega mokry sezon
Szklarnia właśnie świętuje roczek

Tak, była myta. Poliwęglan ok, póki co.
Temat słońca to u mnie loteria. Ale sąsiad tyle drzew wyciąl, że słońca coraz więcej.
Kasia - kombinuje jak mogę, żeby pożytek ze szklarni był jak największy

Sklepowe nowalijki mnie dobijają...
Basia - chyba pierwszy raz złe prognozy się nie sprawdziły