Jak ja lubię do Ciebie zaglądać i wylewać w powietrze pokłady zazdrości
Mój powojnik, jakby na Twoje zawołanie, zakwitł dziś Nawet mam foty
Jest fajny, fajniejszy niż go pamiętam z jednego zeszłorocznego kwiatka
A że zostać na miejscówce musi, to i ja nie mam wyjścia, tylko pokochać
Powojnik u Ciebie widziałam. W fazie wszesnego rozkwitu wygląda wyjątkowo urodziwie
Jak potrzebujesz, to sobie pokłady zazdrości wylewaj, na zdrowie
Boję się, że jeszcze tydzień bez deszczu i już nie będzie tak przyjemnie. Susza straszna, podlewanie pomaga na chwilkę, głębiej w ziemi mam popiół, a opady w prognozach przesuwają się coraz dalej.
Mam podobne obawy niestety, jak plewię to kurzy się niemiłosiernie.. na weekend podobno ma coś spaść, w tym roku pogodowo już nieciekawie u mnie, bo najpierw przymrozki a teraz sucho... ogród teraz przechodzi szkołę przetrwania.
Nie bardzo. Posiałam w ub. roku koperek. ślimaki zżarły jednej nocy prawie wszystko, więc resztę przykryłam słoikami. Podkopały się (chyba), bo zżarły do cna.
____________________
Pozdrawiam:) Teresa
W Gąszczu u Tess oraz
Ogród nad Rozlewiskiem
Chętnie dzielę się roślinami z każdym, kto po nie przyjedzie, albo odbierze w jakimś umówionym miejscu. Ale nie wysyłam roślin.
Faktycznie, rozpoczął się rok z mocnymi zawirowaniami pogodowymi. Na razie najmocniej widać to na różach. Sporo kwiatów jest zdeformowanych. Zobaczymy jak teraz będą znosić suszę.
Mam dwa krzewy Alba Maxima. Jedną przymrozek oszczędził, niestety okazało się, że druga jak na razie wszystkie kwiaty ma uszkodzone. No cóż, cieszyć się będę z tej pierwszej. Kawałek dalej zaczyna rosa canina. Tą z kolei bardzo potargał wczorajszy wiatr. Miała być piękna fontanna, będzie fryzura bardziej punkowa