Małe, młode roślinki okryłam przed mrozami, reszta musi sobie radzić A śnieg napewno je zabezpieczy
Pamiętam na początku, jak nie mieliśmy jeszcze drzew na działce, cieszyłam się z pierwszego wróbla w karmiku
Fajny, poza kosem, którego zawsze wypatruję, dzięcioł teraz jest moim ulubieńcem Dziś w kokosie, na orzechach
Słabe te zdjęcia, bo przez okno. Wczoraj schowałam się w jedną choinkę, słaba była ta moja skrytka, bo żaden wróbel do karmika nie zajrzał, a stałam nieruchomo, dłonie mi zmarzły i poddałam się, tyle tego było
Dzięcioła w ogrodzie zazdroszczę. Piękny okaz. U mnie też ruch w ptasiej stołówce. Niestety, po zabudowaniu nieużytków wiele gatunków zniknęło. Ostały się dwa gatunki sikorek, wróble i mazurki i parę sierpówek.
Wszystkiego dobrego życzę.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz
Też mam dwa gatunki sikorek, wróble, mazurki, sierpówki, są dwa kosy, no dzięcioł. On odwiedza nas codziennie, raz zauważyłam dwa. Jakiś czas temu był rudzik, teraz go nie widzę. No i sroki, tych jest nawet dużo. Rzadziej sójki. Nie ma za dużo gatunków, tym bardziej się cieszę z tego dzięcioła i kosa
U nas tak różnie sypało, na samym podwórku nie odśnieżaliśmy, jakoś wiatr trochę pomógł, trochę rozjeździliśmy samochodem. Tak bardzo dużo śniegu nie napadało. Ale na drogach, gdzie z pól nawiewalo są małe zaspy.