Ja ptakom nie sypie na zapas. Jak rano o 8 im nasypie to o 12 już maja pusto, wtedy maja dosypkę, musi im to wystarczyć. Kos dostaje tylko rano, jabłko, trochę banana i owoce aroni, mam zamrożone, wyjmuje je wcześniej by się rozmroziły i takie dostaje. Jedyne co, to kokosy z tłuszczem i nasionami wiszą cały czas.
A na oczku napowietrzacz chodzi cały czas, by rybki miały powietrze. Ptaki taż korzystają. Chociaż w te największe mrozy musieliśmy ten przerębel nakryć styropianem, bo prawie cały zamarzł, jednak był to duży mróz.
Ostatnio natrafiłam przypadkiem na taki sposób na dostęp do wody dla ptaków. Doniczka ze zniczem, dystanse i pokrywka, do której nalewa się wodę. Nie testowałam jeszcze, ale ciekawe czy by to się sprawdziło. W sobotę ma być u nas w nocy -13 stopni.