Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Ogród Basi i Romka

Ogród Basi i Romka

Basieksp 22:37, 15 sty 2026


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13426
Margo2 napisał(a)
U mnie z roku na rok coraz więcej ptaków korzysta ze stłówki.
Chociaż zauważyłam, że w zeszłym roku praktycznie nie jadły. Zamówiłam jeden worek 10 kg i połowa została.
Za to w tym roku od października jadły na potęgę.
Już zamówiłam 2 worek.


Ja pamiętam, jak mieliśmy karmik na samym początku, jak się wprowadziliśmy. Przelatywały tylko pojedyńcze sikorki i kilka wróbli, ale była radość
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka( Pomorskie, okolice Chojnic)*** Wizytówka
Basieksp 22:44, 15 sty 2026


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13426
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Ze trzy lata temu poszło u mnie ponad 100 kg karmy Kampol plus 10 kg słonecznika i 3 kg łuskanych orzechów ziemnych. Sporo karmy ptaki rozrzucały pod karmnikiem, ziarno pleśniało, zamieniało się w skorupę i musiałam je systematycznie wygrabiać. W kolejnym sezonie już zmądrzałam. Nie sypałam już karmy na zapas i w sezonie poszło jej o połowę mniej.

Basiu, pomysł z napowietrzaniem oczka jest świetny. Zauważyłam u siebie, że ptakom ewidentnie brakowało wody. Próbowały się nawadniać chwytając dziobami drobinki śniegu. W poidełkach woda niestety zamarzała.


Ja ptakom nie sypie na zapas. Jak rano o 8 im nasypie to o 12 już maja pusto, wtedy maja dosypkę, musi im to wystarczyć. Kos dostaje tylko rano, jabłko, trochę banana i owoce aroni, mam zamrożone, wyjmuje je wcześniej by się rozmroziły i takie dostaje. Jedyne co, to kokosy z tłuszczem i nasionami wiszą cały czas.

A na oczku napowietrzacz chodzi cały czas, by rybki miały powietrze. Ptaki taż korzystają. Chociaż w te największe mrozy musieliśmy ten przerębel nakryć styropianem, bo prawie cały zamarzł, jednak był to duży mróz.
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka( Pomorskie, okolice Chojnic)*** Wizytówka
Patrycja_KG_Lu 10:19, 16 sty 2026


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 5889
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)

Basiu, pomysł z napowietrzaniem oczka jest świetny. Zauważyłam u siebie, że ptakom ewidentnie brakowało wody. Próbowały się nawadniać chwytając dziobami drobinki śniegu. W poidełkach woda niestety zamarzała.

Ostatnio natrafiłam przypadkiem na taki sposób na dostęp do wody dla ptaków. Doniczka ze zniczem, dystanse i pokrywka, do której nalewa się wodę. Nie testowałam jeszcze, ale ciekawe czy by to się sprawdziło. W sobotę ma być u nas w nocy -13 stopni.
____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam Pomidorowy Zawrót Głowy.
Basieksp 13:44, 17 sty 2026


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13426
Patrycja_KG_Lu napisał(a)

Ostatnio natrafiłam przypadkiem na taki sposób na dostęp do wody dla ptaków. Doniczka ze zniczem, dystanse i pokrywka, do której nalewa się wodę. Nie testowałam jeszcze, ale ciekawe czy by to się sprawdziło. W sobotę ma być u nas w nocy -13 stopni.

Myślę, że by się sprawdziło. Ja trochę bałabym sie o naszą ciekawską Azę, napewno by tm zaglądała. Na noc, na przerębel w oczku kładziemy styropian. Jak był położony pierwszy raz, musiała sprawdzić co to. Rano patrzę, a tam przerębel jeszcze raz taki duży, obok styropianu. A na śniegu, na lodzie, obok, jej ślady. Musiała tam zaglądać i wpadła przednimi łapami lub jedną. Dobrze, że nic jej się nie stało. Nawet nie zauważyliśmy tego momentu, kiedy, bo była sucha, nie pomoczyła się.
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka( Pomorskie, okolice Chojnic)*** Wizytówka
Basieksp 13:53, 17 sty 2026


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13426
A dziś oczko wygląda tak, jeszcze jest przerębel, ale coraz mniejszy.
A w stołówce dwa dzięcioły.
Rano były dwa takie ptaki, wielkości kosa, brzuszek delikatnie rudy, to zieby? Zdjęcia słabe, bo trochę daleko były, zajadały jabłka, aronię , kos je trochę przyganiał
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka( Pomorskie, okolice Chojnic)*** Wizytówka
Gruszka_na_w... 20:46, 17 sty 2026


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24438
Patrycja_KG_Lu napisał(a)

Ostatnio natrafiłam przypadkiem na taki sposób na dostęp do wody dla ptaków. Doniczka ze zniczem, dystanse i pokrywka, do której nalewa się wodę. Nie testowałam jeszcze, ale ciekawe czy by to się sprawdziło. W sobotę ma być u nas w nocy -13 stopni.


Trochę za dużo komplikacji. Trudno jest uzyskać na tyle stabilną konstrukcję, żeby zabezpieczyć całość przed przewróceniem. Ogień+ zwierzęta to zbyt ryzykowny duet.
Coś mi się zdaje, że ptaki potrafią wykorzystać śnieg jako źródło wody. Sama pamiętam, że zdarzało mi się zjadać śniegowe kule.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
LIDKA 21:12, 17 sty 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 12669
Poza argumentem Hani dodam że ceramika się mocno nagrzeje i resztę łatwo sobie wyobrazić jeśli ptak przysiadzie na brzegu tej podstawki.
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
Magara 22:40, 17 sty 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 9983
Moje spostrzeżenie jest takie, że jak jest mróz, śnieg, sople, to ptaki sobie doskonale radzą z potrzebą dostępu do wody. Już parę razy widziałam, jak śnieg "mieliły" więc chyba jest to dla nich ok Gorzej jak mróz bez śniegu.
Ja do karmników "stacjonarnych" wstawiam takie silikonowe foremki do babeczek wypełnione wodą. Na mrozie - wiadomo, i tak zamarzną. Ale jak mrozu nie było - trzeba było codziennie czyścić i dolewać wody
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
antracyt 09:17, 18 sty 2026


Dołączył: 15 maj 2019
Posty: 13334
Ja też wstawiałam takie silikonowe miseczki i dodawałam do wody trochę oleju (podobno wolniej zamarza) ale wielkiego zainteresowania wodą nie zauważyłam.

Basiu, a ten ptak to przypadkiem nie kwiczoł? Biała kreska na skrzydłach i drobne cętki na brzuch chyba widać na Twoich zdjęciach.
____________________
Zuzanna Zieleń, drewno i antracyt , Ogród wakacyjny
Basieksp 12:25, 18 sty 2026


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13426
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Trochę za dużo komplikacji. Trudno jest uzyskać na tyle stabilną konstrukcję, żeby zabezpieczyć całość przed przewróceniem. Ogień+ zwierzęta to zbyt ryzykowny duet.
Coś mi się zdaje, że ptaki potrafią wykorzystać śnieg jako źródło wody. Sama pamiętam, że zdarzało mi się zjadać śniegowe kule.


No może być niebezpiecznie. Ja wiem napewno, że u nas, Aza by tam zaglądała, a to nie było by dobrze.
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka( Pomorskie, okolice Chojnic)*** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies