Tarciu, no jest. I długo będzie tylko baza

. Zresztą, w „lesie” nie przewiduję innych roślin.
Oprócz tych, które trafią na jego skraj, czyli bergenie, fiołki i coś tam jeszcze, ale zapomniałam co

. Już wiem, hosty.
Judith, w większości przypadków róże są nadal umarłe w całości. Kilka wypuszcza nowe pędy (lub po jednym pędzie, także minie długi czas, żeby się odbudowały do stanu przed zimą), w kilku przypadkach na niektórych kikutach pojawiają się listki. Także szału nie ma.
Oczywiście nie wszystkie róże są w takim stanie, okrywowe w większości są ok. Ale nawet Bonica strasznie słabo wygląda, co mnie dziwi, bo przecież to taka odporna róża miała być.