Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Glina i zielsko

Glina i zielsko

TAR 22:05, 21 mar 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13514
LIDKA napisał(a)


Czasem mam wrażenie że praca zawodowa zabiera mi życie. Godziny mam ciulowe bo sama robota jest fajna.

No ale ...gdzieś trzeba na te "habazie" zarabiać.


Noo, ja mam juz dosyc pracy zawodowej. Poszlabym na rok wolnego by troche odetchnac i wtedy moze wrocic.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
mrokasia 22:08, 21 mar 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21380
Uhuhu, kolejne róże .
Taaak, ja już dawno doszłam do wniosku, że praca przeszkadza mi w życiu. Ale, jak słusznie mówisz - gdzieś trzeba zarabiać na habazie .
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
LIDKA 22:12, 21 mar 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 13429
TAR napisał(a)


Noo, ja mam juz dosyc pracy zawodowej. Poszlabym na rok wolnego by troche odetchnac i wtedy moze wrocic.


Tak się mówi. A jak mogłam rok siedzieć w chacie i brać kasę z zusu na zasiłku rehabilitacyjnym to wytrzymałam 6 m-cy chorobowego i 4 m-ce zasiłku. Babki w zus wzięły mnie za wariatkę jak poszłam zrezygnować z zasiłku w dniu którym przyszła decyzja orzecznika o kolejnych 8 mcach.

Siedzenie w pustym domu bo dzieci dorosłe a chłop w delegacji bardzo mi się nużyło i chciałam do ludzi.
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
LIDKA 22:15, 21 mar 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 13429
mrokasia napisał(a)
Uhuhu, kolejne róże .
Taaak, ja już dawno doszłam do wniosku, że praca przeszkadza mi w życiu. Ale, jak słusznie mówisz - gdzieś trzeba zarabiać na habazie .


No tak. U nas na razie M nie pracuje. Od dawna jest na emeryturze MON ale nigdy nie siedział bez pracy. Teraz zajmuje się domem i czasem narzeka na nudę ; za to mam obiadki i czyste podłogi. I Franek wychowany jak żaden pies na wsi.
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
LIDKA 22:16, 21 mar 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 13429
Rozpakowałam róze bo czekały od czwartku. Chyba im ciepło w kartonie były bo pączki mają. Moczą się. Jutro po obiedzie sadzenie i tetrisy.
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
LIDKA 22:18, 21 mar 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 13429
Do róż szkółka dołącza fajny poradniczek o różach.
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
Gosialuk 09:55, 22 mar 2026


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 6617
Ja też dostałam w tym tygodniu róże od pana Hyżego. Jeszcze nie posadziłam, bo nie miałam kiedy, ale w sobotę zawiozłam na działkę i zadołowałam. Chyba w środę wezmę urlop na sadzenie.
____________________
Gosia Bylinowa łąka
ajka 10:46, 22 mar 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6217
LIDKA napisał(a)


Tak się mówi. A jak mogłam rok siedzieć w chacie i brać kasę z zusu na zasiłku rehabilitacyjnym to wytrzymałam 6 m-cy chorobowego i 4 m-ce zasiłku. Babki w zus wzięły mnie za wariatkę jak poszłam zrezygnować z zasiłku w dniu którym przyszła decyzja orzecznika o kolejnych 8 mcach.

Siedzenie w pustym domu bo dzieci dorosłe a chłop w delegacji bardzo mi się nużyło i chciałam do ludzi.


Zawsze dziwię się ludziom, którzy tak ciągną do pracy, ja chyba nigdy bym nie narzekała na nudę Pewnie dlatego, że przez te 20 lat praktycznie non stop bez przerw, tyle co wakacje, ciąże i wychowanie dzieci (ale i z dziećmi długo nie siedziałam).
____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
Sonka 13:07, 22 mar 2026


Dołączył: 29 lut 2012
Posty: 2573
Lidka, czy to Ty zrobiłaś oszklenie tarasu?
____________________
Ogrodowa terapia - ogród z periodycznym przesadzaniem pozdrawiam Krysia
Narsilia 13:15, 22 mar 2026


Dołączył: 21 maj 2020
Posty: 1852
Jejku mi też wieczna na życie brakuje czasu , praca , ogarnianie wokół domu i domu i młody ale w sumie nie mam na co narzekać jedno dziecko tyle że mąż ciągle w robicie 6 dni w tygodniu i wszystko ja, ale ostatnio już przeżywam kryzys że tak chciałam wrócić do pracy po urodzeniu dziecka bo do ludzi trzeba i ogólnie a teraz jestem wiecznie tydzień że wszystkim do tyłu a jeszcze jakieś zajęcia dla dziecka dochodzą ,lekarze , jak się zbierze jakieś załatwianie spraw poza tymi obowiązkowymi rachunkami to już boże uchowaj doby ,tygodnia brakuje .
A naprawdę nie jestem pedantka , dla siebie nic nie robię , a na ogródek też czadu coraz mniej ,
Uff to ponarzekalam jakoś mi lżej
____________________
Klaudia Ogród vs budowa czyli trudne początki ogrodniczki
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies