Cieszę się też, bo czułam się winna że ja sobie jadę a Tato sam dostaje z mamą a opieka się robi coraz cięższa. Myślę że niewiele już czasu zostało
Ale wydaje się jakby mnie nie było dobry miesiąc, w tylu miejscach byłyśmy tyle robiłyśmy i zobaczyłyśmy.
Dziś powrót do pracy, na szczęście większość ogarnęli inni koledzy więc w miarę na bieżąco będę ogarniać, nie jest źle.
Odpisałam prawniczce zatrudnionej przez nowych właścicieli mojej chałupki że podtrzymuję dotychczasowe stanowisko i odrzucam ich bezpodstawnie roszczenia. Rozumiem że ona chce zarobić pisząc kolejne pisma ale ja proponowałam pomoc w naprawie usterki na co nowy właściciel zamiast podziękować zaczął mnie straszyć.I zablokowałam ich wszystkich adresy, a poleconych nie będę odbierać chyba że przyjdzie z sądu. Idiotyzm, sprawa o uszczelkę za 10 złotych a mam trochę nowych siwych włOsów i wrzodów na żołądku… a miesiąc temu opłaciłam fakturę za Przylacze Pradu na ich działce, o które walczyłem trzy lata… a te gwiazdy mnie pozwą za rozszczelnioną rurkę
Śmiać się czy płakać, sama nie wiem póki co nadal spać nie mogę