Generalnie przeraza mnie to. Dostali pusty dom bez dużych mebli, żadnych zacieków, plam, zawilgoceń, grzyba, nie było. Rekuperacja działała zawsze, nie wyłączałam jej wyprowadzając się.
Widzieli, oglądali przez pół roku z mamą tatą wujkiem, pzyjeżdżali na maliny, na rowery, na ciasto. My się wyprowadziliśmy, posprzataliśmy pusty dom. Przywieźli swoje meble, zachwycali się ile powierza światła i jak czysto.
Zamontowali swojego starlinka na naszym wysięgniku. Tydzien pozniej go zdemontowali i zamontowali na obejmach na kominie. Obok komina jest wywiewka systemu rekuperacji, dach jest stromy i sliski, nie ma za co złapać.
Wprowadzili się.
Miesiąc później zdjęcia mi śle że ma przeciek na ścianie. Rysuje mi ołówkiem rozprzestrzenianie się wody po tynku. Ale nie wpada na to że obok jest 20letnia czereśnia która właśnie zrzuciła wzystkie liście i część z nich zapchała rynnę.
Mieliśmy jeżyki więc do rur spustowych nic się nie dostaje, ale przepełniona rynna = woda na ścianie i w ścianie (dach bezokapowy). I tak dwa dni sobie lało a gość nie wpadł na to że to może rynna skoro strych suchy i dach cały nic nie cieknie...
Ok posprzątali rynnę.
Pojechałam tam w międzyczasie, wysięgniki pod anteny leżą obok domu zdemontowane.
Nie otworzyli mi drzwi, potem przepraszali że nie słyszeli bo odkurzali dokładnie strych.
Dwa miesiące ciszy, rurka powietrza od kanalizacji przepuszcza kondensat (plama na podłodze poddasza). Rozryli paroizolację i ocieplenie, jedna rurka wyskoczyła z drugiej i jest pół cm przerwy.
Zdjęcia, telefon, piszą co to jest i czemu cieknie i że wada ukryta. Panie 6 lat działało. nie było naprawiane bo paroizolacja nie była ruszana ani ocieplenie. Plamy nie było bo dokładnie w tym miejscu staliśmy rozmawialiśmy. I sami mówili że dokładnie odkurzali strych jak tam poprzednio byłam, plamy nie było bo jakby była to bym o tym usłyszała...
Proponuje im hydraulika bo akurat u mnie ma byc, laczysz 2 rurki z powrotem okejasz tasma i gotowe, ale nie
Tydzien pozniej wysyla mi gosc 3 strony grożenia i straszenia i on bedzie mial swojego hydraulika ktory bedzie patrzyl na rece mojemu zeby to bylo zrobione zgodnie ze sztuka
w tym momencie ja dziekuje za uwage, blokuje ich i moj radca im wysyla pismo.
Cisza 3 miesiace.
Zrobili opinie techniczna, zawolali wujka ktory kaze mi wymieniac cale ocieplenie robic elewacje od poczatku i wymieniac wszystkie obrobki dachowe za 225 tys
Opinia techniczna mowi o doszczelnieniu pasa podrynnowego i okolicy rynien i to wszystko
kurtyna.
Moje pismo plus zdjecia ma teraz 15 stron. Dobrze ze mam zdjecia i znam chalupke od podszewki