Taki układ terenu niestety. I przeklęta kukurydza, która jest może niezłym tłem dl roślin, ale utrapieniem przy większym deszczu. A zakazać jej uprawy w takim terenie nie mogą chyba tylko to by pomogło.
No tak, woda po tym się ślizga zamiast wsiąkać. Dwa lata temu jak nas zalało to też m. In. Dlatego że Sasiad wyżej miał kukurydzę, a nie inne zboże. Nic nie poradzisz - zakaz uprawy kukurydzy jest raczej nierealny…
Całe trzy ramki ukradzione pszczołom i jakoś Miod jest szkoda brudzić wirówki ale jakby czekało to Miod skrystalizuje w ramkach i wtedy nie da się go pozyskać…
Posadziłam pół wiaderka cebuli szalotki i rodzinnej… zapomniałam o niej, była w piwniczce. Zaskakująco dobrze się przechowała. Mam nadzieję jeszcze urośnie
Zaskroniec mamy oczko i z tego tytułu tego jegomościa, dwa gatunki wazek, tyle samo ropuch, żaby, w oczku ryby sztuk 4 i kilkanaście małży
I ptaki przylatują się napić wody.
Fajnie