Ja to nawet tej wiosny zbliżającej się nie czuję.... mimo, że w ogrodzie co niektóre rośliny już ją zapowiadają. Nic przez zimę nie odpoczęłam po bardzo trudnym ubiegłym roku. Nie mam siły na kolejny...
Ciekawe jaki będzie ten 28 luty. Koniecznie zrób fotkę porównawczą. U nas zapowiadają przyszły tydzień na plusie. Może śnieg zniknie do tego czasu.
Nie wiem Sylwia, jak ci dodać otuchy. Chyba tylko wiosenne słońce jak mocniej poświeci, to nabierzesz chęci do działania. Mam taką nadzieję.
U mnie też nie czuć wiosny
Ale fajnie borówki się odznaczają swoimi czerwonymi pędami, czy będą owoce to zobaczymy bo większość zimy była beż śniegu z ciągymi gołoledziami. Oczar dopiero zaczął, ma miesięczne opóźnienie porównując z zeszłym sezonem. A te frędzelki jakieś mniejsze- krótsze niż w zeszłym sezonie.
Sylwia, zeszłym roku był trudny, ale podołałaś. Ja też nie chcę się cofać myślami do tego co było. Niestety lata lecą, sił powoli ubywa. Trzeba nauczyć się mądrze planować. Bo zawsze obok naszych planów jeszcze życie lub inni nam planują ŕóżne scenariusze