To pechowo, a u mnie nie lepiej bo był w donicy w garażu tylko zapomniałam że choćby ze dwa razy trzeba podlać. Też marnie wygląda i pójdzie do gruntu.
Myślę co wsadzić do donicy, bo są skoki temperatur....bratki, a może hiacynty bo jeszcze chłód przyjdzie po 15 marca. Teraz mamy prądy afrykańskie, podobają mi się w marcu...w lipcu już nie specjalnie
One szybko przyrastają, mam 3 kępki dosłownie z pojedynczych cebulek. Kup koniecznie choćby kilka sztuk. One cieszą bo są przed hiacyntami, na równi z krokusami.
Ja ten sezon po raz pierwszy od kilkunastu lat, po wycięciu traw rozpoczęłam od kantów. Realizację kantów ściągnęłam od Iwonki, w zeszłym roku to był mój priorytet nabyłam doświadczeń, a w tym roku zaliczam do sukcesów, idzie w miarę szybko, nie tak szybko jak u Madzi ...ale progres osiagnięty...
Planowane małe reorganizacje rabat zrobiłam. Ale o tym w późniejszym czasie jak roślinki się pokażą z właściwej strony
Na słonecznych miejscach roślinki wystartowały, krzewy puszczają listki.
Niesamowite! Nie miałam pojęcia, że istnieją irysy które tak wcześnie kwitną! I jeszcze do tego rozrastają się w kępki, idealnie, szkoda że teraz pewnie trzeba czekać aż do jesieni z zakupem...
Są śliczne, ale chyba trzeba sadzić je w miejsca bez konkurencji, u mnie wszystkie zanikły, sadziłam je w pobliży irysów syberyjskich, chyba je pożarły
A ja cięłam selserie jesienią, bardzo dobrze przezimowały , śnieg się stopił a one ruszyły już pod śniegiem, dlatego nie musiałam się martwić że poprzycinam wiosenne przyrosty.
Z kolei kukliki u mnie gorzej przezimowały
Jeżeli możesz gdzieś zdobyć, to lepiej teraz kwitnące wsadzić na rabatę. Rozglądnij się po okolicznych ogródkach, może u kogoś wypatrzysz. Ja mam takich znajomych niedaleko, więc się wymieniamy.
Oni często z wypadów rowerowych różne roślinki przywozili. Długo by opowiadać o tym jak tworzyli ogród. Na przykład spod lasu mieli sporo cebulek wiosennych, a najlepsze że swoje nadmiary też tam wywozili i sadzili
Ja mam od nich sporo roślin, jak się spotkamy to nie może być, żebym na próżno do domu wróciła, zwykle z reklamówkami pełnymi różnych drobiazgów- sadzonek, siewek, cebulek. Nie powiem ile już roślin ukatrupiłam, a ile na próżno sadziłam dla ślimaków
Od 2 lat próbuję z krokosmią, u nich rośnie jak głupia, a u mnie chyba ją coś zjada, bo to niemożliwe żeby nic nie wyszło wiosną, nawet zielonego. Takie to ogrodnicze starania żeby coś pozyskać. A szczęściem jest jak roślinki chcą się zadomowić.