Basiu, hortensja od początku rośnie w donicy, kupiona kilka lat temu jako malutka roślina gdzieś w markecie. Zimowała częściowo na dworze, częściowo w garażu (ok. 10 st. zimą, niewiele światła) gdy w prognozie widziałam zapowiedź mrozów. Spędziła tam kilka tygodni, zaczęła rosnąć więc jak tylko zrobiło się cieplej to wynosiłam ją na dwór. Pewnie za rok, dwa posadzę ją na rabacie bo trudno będzie mi nosić ciężką donicę. Najwyżej będą mnie cieszyć zielone liście.
Ewa, kilka dni temu przyjrzałam się róży, do wycięcia u podstawy byłby ewentualnie jeden pęd. Ten mój okaz nie jest zbyt rozrośnięty więc na szczęście nie muszę się śpieszyć. Pozostaje jeszcze sprawdzenie czy pędy dałoby się okręcić wokół podpory. Na razie się zbieram na odwagę

.
Haniu, z hortensjami bukietowymi nie ma problemu, one zawsze zakwitną. Nawet nie są aż tak bardzo wymagające pod względem wilgotności, przynajmniej moje.
Truskawki zrobiły tobie miłą niespodziankę, masz nowe okazy za darmo. Melduj koniecznie o postępach.
Wczoraj popadało, dzisiaj wieje i zrobiło się znowu zimno. Przymrozku nie było.
Po raz kolejny wyciągnęłam z szafy zimowy płaszcz.
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta -
Ogród z przeszłością (+)
Wizytówka (+)
Znowu na wsi - aktualny