Ja od 5 lat też już jestem ze wsi, ale nie mam takiego okazałego gospodarstwa rolnego...
Takie romantyczne miejsce do biesiadowania przydałoby mi się bardzo.
Ulka, to zwykłe gospodarstwo średniej wielkości z gospodynią co lubi mieć porządek w ogrodzie
Co do wieńca, to zawsze na zakończenie żniw robiłam większą lub mniejszą kompozycję z klosów by świętować w gronie przyjaciół i rodziny.
Sześć lat temu miałam zrobiony mały wieniec. Świętowaliśmy na Zaścianku rodzinnie zakończenie żniw. Córka poinformowała mnie że Pani sołtys na FB szuka chętnych do wicia wieńca na dożynki gminne.
Zaproponowałam, że mogę podarować swój. Zajął trzecie miejsce
Od tego czasu w sierpniu się nie nudzę
Aniu, widziałam twoje gospodarstwo na własne oczy. Ono zdecydowanie wybija się ponad przeciętność pod względem estetyki. Zaścianka jeszcze wtedy nie było, całe szczęście że nie poszedł do rozbiórki. Na pewno przyjemnie się w tym miejscu spędza czas. Cegły są z waszego starego domu?