Jeżeli chodzi o tulipany, to zazwyczaj 2-3 sezony pięknie kwitną w jednym miejscu. Gdy jest ich mniej na rabacie, to robię zdjęcia i jesienią dosadzam tam, gdzie ich brakowało. Sadzę więc co roku, bo zawsze jest rabata uboga w tulipany. Staram się, żeby wiosną mieć chociaż jedną rabatę na bogato
U mnie z ogrodówkami to loteria zależna od zimy. Jak zima łagodna i nie ma dużych przymrozków wiosennych to wszystkie kwitną. Jak mrożne zima i wiosna, to niestety nie kwitną. Na szczęście rzadko to się zdarza. Przy tych suchych krzakach pociesza mnie to, że po wycięciu bedę miała wszystkie młode łodyżki (tyle, że zielone). W donicach wszystkie hortensje są w dobrym stanie, a te w gruncie mają się gorzej.
Asiu, bardzo Ci dziękuję za orliki. Wczoraj już je posadziłam i bede czekała na kwitnienie
Zima była taka, jakiej dawno nie było. Stąd tyle strat, bo przyzwyczailismy się do łagodniejszych temperatur i przestaliśmy okrywac rosliny. Przynajmniej u mnie to się zadziało.
Róże w donicy będziesz pewnie okrywać lub przechowywać w cieplejszym miejscu. Na pewno da sobie radę
Tak, ta zima dała się we znaki. Róże przemarzły. Też bede musiała kilka przyciąć do korzenia. Na szczęście młode listki u mnie nie zmarzły. U Ciebie musiały być przymrozki wiosenne.
Trzymam kciuki za Twoje róże.
Przyjęłam do wiadomości, że tulipany po jakimś czasie zamierją lub przestają kwitnąć. Pogodziłam się z tym i po prostu dosadzam. Nie wyobrażam sobie wiosny bez tulipanów.
Jak postepuje z tulipanami wyjaśniłam w odpowiedzi Magarze. Kompozycje kolorystyczne nie sa przypadkowe, bo często kupuję takie zestawy różnych tulipanów w jednej paczce, wtedy pasują do siebie idealnie
U Ciebie dużo cieplej. U mnie na górce zawsze chłodniej i wietrzniej, dlatego stan hortensji jest dużo gorszy niż u Ciebie. Bardzo dobrze przezimowały jedynie hortensje w donicach. One sa zawsze dobrze zabezpieczone. Kilka kwiatków pewnie będe miała na hortensjach z gruntu, ale będzie ich niewiele.
Mireczko, róże pienne mam w ogrodzie już 20 lat. Bardzo je lubię i mimo strat nadal będę je miała. W tym roku podczas największych mrozów wyjechałam z Gdańska. Gdybym była w domu, to okryłaby je. Nie spodziewałam się takich temperatur.
Wiśnię Kanzan i jabłonkę Royalty Krzysztof prowadzi w formie palmety. Mają właśnie za zadanie przesłonic się od sąsiadów. Drzewka sa prowadzone osobno obok siebie.