Mnie bardziej odpowiada pastella- ale ja kapryszę róża musi być prawie bezobsługowa, bo ja zapracowana jestem za bardzo, żeby pilnować gwiazdy No i to przemarzanie u mnie to wieczny problem....
Coś wrzucam z tą nową rabatą, ale na razie bez kory...i jednak nie dokończone
Z prawej strony zdjęcia - zadołowałam krwawnice- w tym miejscu mają być trzy róże- białe artemisy. Przed nimi posadziłam trawki- stipy od Asi. Dostałam ich sporo i narazie tu rosną niech się przyjmą- potem zobaczymy
Tam gdzie doniczki brakuje jeszcze bordowych berberysów bagatelle. Rosną na żwirowej rabacie i muszę je przenieść. Trochę grzebania w żwirku mnie czeka
Przy tujach morningi, potem maleńkie werbenki ( dzięjuję Asiu ), 3 hortki Vanilla fraise, przed nimi stipki i te doniczki ( bagatelle )
Jeszcze widać parę kulek i turzyce pomiędzy nimi...
Poukładane...? Bałaganu nie pokjazuję gdybyś zobaczyła te jałowce płożące na przedogródku....ech...wszystko do wycięcia ale powoli, bo mi eM padnie od tych moich rewolucji
Róże będą na pierwszym zdjęciu - przed tym wyyysokim bukiem...