Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Tam, gdzie jeże mówią dobranoc.

Dodany 20:41, 23 sty 2015
Wspaniale Waldku, że założyłeś wątek, teraz wiem, gdzie Cię łapać.
Od razu mam konkretne pytanie: czy mógłbyś podać przepisy na te cudotwórcze gnojówki (lub też innego rodzaju roztwory) - nawożące i zwalczające pasożyty/choroby - z czosnku, wrotycza, pokrzywy. Pewnie można znaleźć to w necie, ale od Ciebie będzie to dla mnie po prostu wiarygodne.

Z góry dziękuję i pozdrawiam, Monika.
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4337
Dodany 03:08, 24 sty 2015 , edytowany o 15:11, 24 sty 2015
rozark napisał(a)
Witaj Waldku,
Cieszę się że założyłeś swój wątek. Po ogrodowisku poruszam się od niedawna i niestety nie zauważyłam ogrodów eko. Na pewno będę wpadać do ciebie na konsultacje, ja eko jestem od niecałego roku. I nie pryskam żadną chemią w swoim ogrodzie .
A jak to zrobiłeś że po iglaku czyli ziemia kwaśna pnie się powojnik wybitnie wapniolubny?

Witam Ciebie Reniu i ja w swoim wątku. Ogrodów w których nie stosuje się chemii i które żyją w zgodzie z naturą jest na ,,Ogrodowisku" znacznie więcej niż mogłoby się wydawać.
Ja pochłaniam od dawna wiedzę z gleboznawstwa, mikrobiologii i fizjologii roślin, dlatego może ciut więcej piszę o takich ogrodach. Wiem, że przedrostek ,,eko" wszedł już na stałe do polskiej mowy i pisowni, lecz ja unikam go jak ognia, ponieważ często służy do nadinterpretacji słowa, które nie ma z nim nic wspólnego.
Renciu. Wpadaj do mnie kiedy tylko chcesz, lecz na konsultacje, to trochę za dużo powiedziane. Zawsze podzielę się jednak tym, co wiem że jest dobre dla naszych ogrodów.
Co do roślin iglastych, to z zasady lubią one glebę na pograniczu kwaśnej z zasadową. Niektóre wręcz uwielbiają pH> od 5,8.
____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4337
Dodany 03:53, 24 sty 2015 , edytowany o 04:36, 24 sty 2015
Gardenarium napisał(a)
Witaj Waldku
Są ogrody eko Reniu, Waldek nie jest samotny choćby Pszczelarnia mi się nasuwa na pierwszy ogień. Ja też nie stosuję chemii, choć z wyglądu ogród mam nie w naturalistycznym stylu bo mocno geometrycznym. Wydawać by sie mogło że nie jest eko.. Jednak to nie przeszkadza mi w prowadzeniu ogrodu eko. Samo słowo eko to przecież nie styl, a sposób uprawy
Jako nawóz stosuję kompost, opryskuję naturalnym nawozem z wodorostów, mam domki dla owadów, gdzie mieszkają ich krocie a róże sobie dają radę bez oprysków.

Witaj Danusiu!
Byłem, zobaczyłem, podziwiałem.


Foto by Danuta Młoźniak.

To prawda. Styl ogrodu nie ma żadnego wpływu na sposób wzbogacania gleby w mikroorganizmy i odżywiania przez nie roślin. Ich zdrowie zależy w przeważającej części od urodzajności podłoża i grubości warstwy próchniczej. Podczas obecności Danusi na wizji, ja mogłem w zacienionej starej części ogrodu napawać się zapachem geosminy. To również o czymś świadczy.
____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4337
Dodany 04:03, 24 sty 2015
Agania napisał(a)
Bardzo się ucieszyłam, że w końcu założyłeś swój wątek, będę zaglądać, bo z chęcią podczytuję twoje posty, a twój ogród chciałam od dawna zobaczyć..... naturalne ogrody są bliskie mojemu sercu

Ech Agatko. Z tym ogrodem, to tak jak u wszystkich. W wolnym czasie próbuję go przywrócić do ludzi. Pomysłów dużo, kasy średnio tylko doba za krótka.
Niech ogrody bliskie Twojemu sercu połączą nas na ,,Ogrodowisku" w grupę dbającą o własne zdrowie i zdrowie otaczającej nas przyrody. Jest nas coraz więcej.
____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4337
Dodany 04:15, 24 sty 2015
rozark napisał(a)

Ok może to wynikać z tego że jestem nowa. Może tez z tego że zaglądam tylko do kilku wątków a tam już mowa o opryskach miedzianem ...
A jak ktoś nie pryska to i nie pisze o tym
Sorki Waldku że tak u ciebie prowadzę info...

Reniu.
Będąc gościem w moim wątku możesz być równocześnie jego współgospodarzem, i dzielić się z innymi wiedzą dotyczącą pielęgnacji ogrodów. Miedzian w ostatecznym rozrachunku jest substancją dopuszczoną do stosowania w naturalnych ogrodach.
____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4337
Dodany 04:34, 24 sty 2015
grazyna napisał(a)

Dzień doberek
Przecudnej urody pokazałeś zdjęcia z ogrodu,
a to zdjęcie zaintrygowało mnie najbardziej,
gdyż nie wiem co leży na ziemi?
Skoszona trawa, resztki po oborniku ?
Pozdrawiam i czekam na więcej

Grażynko, witam Cię również serdecznie jednocześnie pozostawiając informację, że nie ma u mnie nawet jednego metra kwadratowego gołej, niczym nie okrytej ziemi.
Gleba w naszych ogrodach powinna być jednym wielkim kompostem w którym troszkę inaczej przebiegają procesy mineralizacji i humifikacji niż dzieje się to w przypadku pryzm. Najczęściej do mulczowania używam drobnej przekompostowanej kory i podsuszonej ściętej trawy tak, jak jest to widoczne pod powojnikiem.
____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4337
Dodany 05:26, 24 sty 2015 , edytowany o 05:35, 24 sty 2015
Tess napisał(a)
To też moje miasto, Waldku
I nawet z tej samej strony - Puszcza Kampinoska ode mnie rzut suchym beretem.
Fajnie, że założyłeś swój własny watek.

Jeże w tytule Twojego wątku przypomniały mi problem, z jakim się od niedawna borykam.
Czy jeże mogą zatruć się niebieskimi granulkami na ślimaki albo ślimakiem, który zjadł takie granulki?
Miałam w tym roku plagę ślimaków i przyznaję - stosowałam granulki. A potem ktoś powiedział, że szkodzą jeżom.


Oooooo! I stare ogrodowe wyjadacze chleba mnie odwiedzają wprost znad przecudnej urody nadbużańskich pól i łąk. Stare oczywiście w cudzysłowie. Kampinos ode mnie to raczej rzut mokrym beretem, coby miał lepszy ciąg.
Jakieś 12 km w linii prostej. Tu gdzie mieszkam, to najdalej wysunięta w kierunku zachodnim część Warszawy.

Teresko.
Niebieskie granulki stosowane do trucia ślimaków zawierają jako substancję czynną aromatyzowany metaldehyd.
Objawy zatrucia to :
- drżenie mięśni
- podwyższona temperatura ciała ( powyżej 39 stopni C )
- biegunka
- wymioty
- przyśpieszone tętno i oddech
Wszystkie zwierzęta, które miały pośredni lub bezpośredni kontakt z tym środkiem poprzez jego spożycie, po ok 3 godzinach odchodzą z tego świata w strasznych męczarniach. Nie ma na to również antidotum mogące ratować życie. Dotyczy to w równej mierze zwierząt domowych.


Niedługo na forum przedstawię biopreparat oparty całkowicie na alkaloidach roślinnych z nadzieją na to, że będzie to bardzo skuteczny środek na ślimaki. Jego zadaniem będzie niedopuszczenie tych mięczaków w bezpośredni obręb naszych roślin, ewentualnie trwała zmiana wrażeń smakowych.

Maja w ogrodzie, czyli- Jak wykąpać jeża...
____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4337
Dodany 05:57, 24 sty 2015
reniuniek napisał(a)
Witaj Waldku, ciesze się, że założyłeś tutaj swój wątek. Byłam cichym czytaczem twoich wypowiedzi i rad w innym miejscu Robiłam skrzętnie notatki i w tym roku chcę obejść się bez chemii w moim ogrodzie. Skromne początki mam już za sobą. W tamtym roku zauważyłam że choroby różane ustępują szybciej po podlewaniu roztworem czosnku lub sody niż po użyciu chemii
Pozdrawiam.

Reniu.
Niezależnie od tego gdzie mnie można spotkać, zawsze dzielę się tym, jak mieć piękny, a zarazem zdrowy i przyjazny ogród. Cieszę się, że już zauważyłaś pierwsze efekty swojego nieco innego podejścia do ogrodu. Jednak jak wiesz, jedna jaskółka wiosny nie czyni. Ja pierwsze zauważalne efekty swojej pracy zacząłem dostrzegać dopiero po trzech latach. Po trzech latach mój skromny ogródek wydawał mi się jakby troszkę inny, niż był dotychczas. Od tamtej pory nie pożegnałem się z ani jedną rośliną. Od tamtej pory stąpam po ziemi boso i wyczuwam jej przyjazny dotyk. Czuję, że gleba tętni swoim własnym życiem pozbawionym chemicznej zagłady.
Życzę Ci, aby prace w Twoim ogrodzie przebiegały zawsze zgodnie z jego naturalnym rytmem.
____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4337
Dodany 06:08, 24 sty 2015
Mala_Mi napisał(a)
Witaj Waldku, bardzo fajny wstęp A i muzyka przyjemna dla ucha
Twoje miasto to nie moje miasto...ale korzenie mamy takie same, bo z Podlasia... i sentyment do kwiatów i łąk podlaskich. Mi jeszcze się tęskni do lasów.. tu są inne lasy.. nie takie .. Drzewa sobie posadziłam, kwiatów ile da się zmieścić.. eM żartuje sobie ze mnie, że z sentymentu robię u siebie "Puszczę białowieszczańską".
Miedzian jest podawany w literaturze jako środek dopuszczony do oprysków ekologicznych. Też tak uważasz?


Aniu.
Miło mi, że zajrzałaś do swojego wątku.
No, może do wątku stworzonego także przy Twoim współudziale.
Myślę, że będzie to taki punkt kontaktowy dla wszystkich tych, którzy będą zainteresowani jak mieć u siebie zdrowe rośliny, nie posiłkując się za bardzo chemią.

Coś z jesieni.


____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4337
Dodany 06:21, 24 sty 2015
Kasial napisał(a)
Witaj Waldku
Zaznaczam, będę wpadać do Ciebie żeby podziwiać i oczywiście po dobra radę

Witaj dziewczyno z lasu.
O! Jak to tajemniczo zabrzmiało.
Wpadaj Kasiu czasami. Ja też czasowo jestem ograniczony, ale staram się śledzić także i Twój wątek z zachciewajkami, bo któż ich z nas nie ma, w tej naszej zakręconej jak termos pasji.
____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies