Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Ogród bez roweru

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogród bez roweru

Mary 20:35, 08 cze 2021
Avatarek

Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 2584
Judith napisał(a)

Ja z kory nie zbieram. Za dużo tego u mnie. Wiec mam szkółkę .
Mam tez masę siewek brzóz i sosen, ale z nimi nie ma problemu, bo łatwo da sie je wyrwać.

Jakiś patent na żołędzie trzeba wymyślić, żeby nie kiełkowały...
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
Mary 20:37, 08 cze 2021
Avatarek

Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 2584
Kasia_CS napisał(a)
Ja mam z kolei dużo klonów - ale skubańce się korzenią silnie - może nie jak dęby, ale całkiem nieźle jak na te 3-4 listki puszczone, siłować się trzeba



musisz poćwiczyć "wiewiórkowy" może mówiłaś niewyraźnie

Kasia. Myślę, że musi o to właśnie chodzić. Patrzyła się na mnie i jej wzrok mówił "nie rozumiem".
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
Mary 20:38, 08 cze 2021
Avatarek

Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 2584
tulucy napisał(a)
Ja wyciągam siewki jarzębiny - sąsiadowa sieje z rozmachem. I orzech włoski - tu winna psica, bo zakopuje swoje zabawki.

Myślę, że moja wiewiórka to sądzi tak na serio, nie dla zabawy.
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
Mary 20:42, 08 cze 2021
Avatarek

Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 2584
Gosiek33 napisał(a)
Choć mam w okolicy leszczynę, orzecha włoskiego, klony, dębczaka i czeremchy to uciążliwe są tylko dąbki i czeremchy, innych jakoś mniej widzę. Sosenki łatwo wychodzą

Bo to trzeba takiego orzecha posadzić porządnie, Gosiu.

Wiewiórka wykopuje starannie dołek, blisko innej rośliny (słusznie podejrzewa, że przy innej roślinie ziemia jest bardziej wzbogacona). A potem jeszcze zasypuje.
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
tulucy 23:09, 08 cze 2021
Aw

Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 11513
Marysiu, toż ona sobie oznacza na tej roślince obok - sobie tylko wiadomym znakiem, że ma tam zakopany zapas na czarną godzinę.
____________________
Łucja Migawki z ogródka
Mary 22:04, 11 cze 2021
Avatarek

Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 2584
tulucy napisał(a)
Marysiu, toż ona sobie oznacza na tej roślince obok - sobie tylko wiadomym znakiem, że ma tam zakopany zapas na czarną godzinę.

Czarna godzina nie nadchodzi, na szczęscie dla wiewióry, a ja mam przez to co wyrywać.
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
Gosiek33 05:39, 12 cze 2021
Klon

Dołączył: 17 kwi 2015
Posty: 13813
Co za dogłębne obserwacje wiewiórek

W tym roku jakoś się bardziej zaczynają panoszyć u mnie, ciekawe co z tego wyniknie
____________________
pozdrawiam Gosiek Ogród do odnowy
Martka 17:19, 20 cze 2021
Junge frau im garten amy moser 1910

Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 4053
Marysiu, czytałam w wątku o pierisach japońskich (słownik mi cały czas poprawia na "piersiach"!) że masz takowego u siebie, czy wiesz, jaka odmiana? Jak sobie radził w kolejnych latach z mrozami?
____________________
Martka >>>W ogródku Martki >>>Wizytówka
Mary 21:58, 20 cze 2021
Avatarek

Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 2584
Mam dwa perisy. Odmiana Debutante, jeśli mnie pamięć nie myli.
Te dwa pierisy rosły blisko wielkich klonów. Trudne warunki.
Po przemrożeniu o którym czytałaś, przygotowałam oddzielną kwaśną rabatę dla borówek i tam też przesadziłam pierisy. Spędziły tam już 2 czy może 3 zimy.
Przemrożenie się nie powtórzyło, ale wciąż mam z nimi różne zagwostki. Miały jakąś plamistość. Próbowałam z tym walczyć, ale cały czas nie jest OK.
Tej wiosny miały zaledwie kilka kwiatów. Ale to pewnie dlatego, że w ubiegłym roku podlewałam je trochę gnojówką z pokrzywy. Właściwie to nie wiem co ja chciałam w tej sposób osiągnąć. Kwiatów nie osiągnęłam, ale za to w tym miesiącu mają wielkie przyrosty.
Tu zdjęcie z początku czerwca. Takie dziwne cienie mają na liściach. A na dole po prawej stronie widać liście z plamami.

Teraz zupełnie inaczej to wygląda, bo przyrosty zasłoniły stare liście. Ale nie mam niestety zdjęcia.
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
Mary 22:18, 20 cze 2021
Avatarek

Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 2584
Wiecie, że runianka przerosła mi pod ogrodzeniem, która wchodzi jakieś 50cm w ziemię.

Mam runiankę przed ogrodzeniem. A tu nagle pewnego dnia znalazłam ją w środku tuż przy płocie. Mózg mi się zawiesił jak ją znalazłam. No bo jak to jest możliwe???

Zagadka została rozwiązana, ale nadal jest to dla mnie odkrycie dość zaskakujące.

Tuż pod ziemią w fundamencie są niewielkie otwory. To jakieś takie rurki, chyba od szalunków. Średnicy koło 1cm. Przez te rurki runianka przerosła na drugą stronę.
Znalazłam już dwa takie przypadki, więc chyba muszę te rurki zatkać.

Na zdjęciu widać takie białe kółko. W to kółko wchodzi pęd runianki.
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies