Zadałaś pytanie, na które odpowiedź znają tylko Wielcy Mędrcy
Kilka lat temu się zafiksowałam na kopytnik, zapatrzona na rabatę u Tess.
Kupiłam dwie sadzonki. Jedna umarła, druga żyje. Kilka lat zajęło jej myślenie czy miejscówka pasuje. Pasuje. Od zeszłego roku przyrasta. W tempie nienachalnym. Gdybym miała traktować kopytnik jako roślinę zadarniająca, to musiałabym mieć siedem żyć
Ale całkiem niedawno widziałam u Mirki na żywo kopytnik, który jest gęsty. Może podpytaj Mirkę jak mu dogadza???
U mnie kopytnik posadzony w lasku gdzie był cień ale i sucho siedział z 10 lat i bardzo słabo przyrastał, co chwila wiądł z braku wody, zdecydowałam się go przesadzić pod ogrodówki , od północnej strony budynku, gdzie ma ciągle wilgoć i cień, i ruszył z kopyta, jak jego nazwa wskazuje Teraz mam ,po chyba trzech latach przepiękny dywanowy szpalerek wzdłuż ścieżki
U Ciebie widzę że ma konkurencję w postaci drzew i tuj, sprawdź czy tam nie jest sucho, bo jeśli tak to w takim miejscu lepiej poradzi sobie runiankę, u mnie ona rośnie w suchym i tworzy dywan
Naprawdę? To miejsce powstało jako jedno z pierwszych w moim ogrodzie Zawsze mi się marzyła namiastka lasu Stąd ten brzozowy zakątek. Nie pokazuje go za często bo denerwuje mnie ta nieobrobiona wędzarnia.
Mirkaka, Magara nie pocieszyłyście mnie. Widziałam go kiedyś na filmach i tam tworzył ładne kobierce. U mnie jest tam dość sucho niestety przez te graby. Runiankę mam w dwóch miejscach i chciałam tam co innego. Może coś tam dosadzę?
Moj kopytnik posadzony pod lilakiem, od zachodu, słońce mial od popołudnia wczesnego, lilak z tych rozlogowych, rozłaził sie. Do rego towarzystwo miskanta i runianki. I rósł jak dziki. Żałuję, ze go nie zabrałam. Tzn. mam, ale w porównaniu z tamtym, to odrobinę tylko. Od roku.
A jakie macie doświadczenia z przywrotniliem ostroklapowym? Bo przyznam się nie wiem co z nim robić. W głębokim cieniu wygląda u mnie tak - nie rosnie i nie kwitnie (a tam akurat ma dużo miejsca dookoła)
W lekkim cieniu przywrotniki znowu się rozrastają i pokładają. Przy ścieżce, więc mi to w ogóle nie pasuje. Gdzie je sadzić w takim razie?
A może powinnam go sadzić w słońcu?
Edit: no i już jedna wzięłam i przesadziłam W miejsce szczawika