Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogród w budowie - nieustającej

annka
1

Dołączył: 02 lip 2011
Skąd: Białystok
Posty: 726
Dodany 18:18, 24 sie 2011
Nic dodać nic ująć po prostu piękny ogród. Wspaniałe osie widokowe i kompozycje roślin. Masz ogromne wyczucie ogrodowego smaku. I świetnie skomponowałaś to z otaczającym Cię krajobrazem tylko pozazdrościć i podziwiać kunszt właścicielki

pozdrawiam
____________________
Funkiowe zacisze
monteverde
P1010191 001

Dołączył: 31 paź 2010
Skąd: Warmia
Posty: 44343
Dodany 18:21, 24 sie 2011
str.389
Gabriela
Im000026

Dołączył: 25 lut 2011
Skąd: koło Krakowa
Posty: 8070
Dodany 18:24, 24 sie 2011
Ania, rumienię się, naprawdę, żebyś wiedziała ile ja mam wątpliwości z sadzeniem czegokolwiek w tym a nie w innym miejscu, z zaplanowaniem wszystkiego. I wcale nie wydaje mi się to takie wspaniałe, zwłaszcza jak oglądam inne ogrody. Ciągle niezadowolona jestem, chociaż ogród bardzo mnie cieszy, to trochę bez sensu, wiem, ale tak mam.
____________________
Ogród w budowie nieustającej
Gabriela
Im000026

Dołączył: 25 lut 2011
Skąd: koło Krakowa
Posty: 8070
Dodany 18:32, 24 sie 2011
Monteverde, obejrzałam zdjęcia pomidorów, wspaniałe są. Ty miałaś chyba sporo krzaków. Ja mam dużo koktajlowych, czerwonych i żółtych, bo wszyscy je uwielbiamy. Bawole serca też mam, ale jak zwykle się pochorowały liście, owoce jeszcze jakieś będą, nawet nie zgniły. Pryskasz czymś swoje?
____________________
Ogród w budowie nieustającej
annka
1

Dołączył: 02 lip 2011
Skąd: Białystok
Posty: 726
Dodany 18:36, 24 sie 2011
Gabriela napisał(a)
Ania, rumienię się, naprawdę, żebyś wiedziała ile ja mam wątpliwości z sadzeniem czegokolwiek w tym a nie w innym miejscu, z zaplanowaniem wszystkiego. I wcale nie wydaje mi się to takie wspaniałe, zwłaszcza jak oglądam inne ogrody. Ciągle niezadowolona jestem, chociaż ogród bardzo mnie cieszy, to trochę bez sensu, wiem, ale tak mam.


Nie tylko ty tak masz. Ja też tak mam i wiele innych osób ma "wędrujące" rośliny...a czasem wątpliwości mam podwójnie za siebie i za swoich klientów. I chociaż ogród ze względu na żywą materie z której jest tworzony nigdy nie będzie kompozycją stateczną to ja sobie nie wyobrażam swojego ogrodu zamkniętego w ścisłe ramy projektu.
____________________
Funkiowe zacisze
Gabriela
Im000026

Dołączył: 25 lut 2011
Skąd: koło Krakowa
Posty: 8070
Dodany 18:53, 24 sie 2011
Skoro mam tu projektanta, to spróbuję to wykorzystać, ale proszę też o radę wszystkich gości, bo jak zwykle mam wątpliwości.
Teren koło mojej alejki z głogów po prawej stronie jest zupełnie pusty i spory, teraz wysiany jest tam trawnik, na jednej części planuję krąg ogniskowy, oddzielony od reszty żywopłotem. Ten żywopłot ma być posadzony w prostokąt w pozotałej części i oczami wyobraźni widzę coś w tym rodzaju:
http://www.ogrodowisko.pl/artykuly/171-ogrody-angielskie-vann-garden-z-ogrodem-wodnym-wg-gertrudy-jekyll/photos
czyli podłużną rabatę na środku ze strzyżonymi kulami w rytmie po cztery na początku, środku i końcu rabaty, tyle że moje będą z żywotnika, bo boję się że bukszpan przemarznie. To wszystko otoczone żywopłotem, w ten sposób będzie kolejne wnętrze ogrodowe, to już postanowione.
I w tym miejscu pojawia się problem - z czego ten żywopłot. Czy posadzić z ligustru, graba, buka który szybko urośnie, czy z żywotników, które się będzie też strzygło, czy w końcu z cisa, który rośnie bardzo, bardzo powoli i będę miała ten żywopłot najwcześniej za 15 lat, jak już pewnie będę miała wnuki.
Ligustr, graby i buki będą łyse zimą i ciągle trzeba je będzie strzyc, żywotniki - czy nie wyłysieją za kilka lat, zwłaszcza od północnej strony?
Co byście zrobili? W sensie co byście posadzili?
____________________
Ogród w budowie nieustającej
kryniafu
Przy kuchni2

Dołączył: 25 lip 2011
Skąd: okolice Koszalina
Posty: 353
Dodany 18:58, 24 sie 2011
Gabriela napisał(a)
Ania, rumienię się, naprawdę, żebyś wiedziała ile ja mam wątpliwości z sadzeniem czegokolwiek w tym a nie w innym miejscu, z zaplanowaniem wszystkiego. I wcale nie wydaje mi się to takie wspaniałe, zwłaszcza jak oglądam inne ogrody. Ciągle niezadowolona jestem, chociaż ogród bardzo mnie cieszy, to trochę bez sensu, wiem, ale tak mam.

Ja też mam wątpliwości, dużo, bardzo dużo. Im więcej poczytałam i obejrzałam ogrodów, tym bardziej się zastanawiam co, jak z czym sadzić. Ale co tam, w razie co się przesadzi. Ogród to przecież żywy twór jak pisze Annka.
____________________
Pozdrawiam, Krysia Ogrodowe zawirowania Z powodu cyklicznych wyjazdów bywam rzadko na forum.
monteverde
P1010191 001

Dołączył: 31 paź 2010
Skąd: Warmia
Posty: 44343
Dodany 18:58, 24 sie 2011
tak podlewałam nawozem z pokrzyw, a pryskałam mlekiem raz w tygodniu całe krzaki
Gabriela
Im000026

Dołączył: 25 lut 2011
Skąd: koło Krakowa
Posty: 8070
Dodany 18:59, 24 sie 2011
No i nie umiałam wkleić tego zdjęcia z artykułu Danusi, o który mi chodziło, to jest na tej stronie na której się otwiera, pierwsze w czwartym rzędzie od lewej strony.
A tu moja alejka:
____________________
Ogród w budowie nieustającej
Gabriela
Im000026

Dołączył: 25 lut 2011
Skąd: koło Krakowa
Posty: 8070
Dodany 19:01, 24 sie 2011
monteverde napisał(a)
tak podlewałam nawozem z pokrzyw, a pryskałam mlekiem raz w tygodniu całe krzaki


Ja też podlewałam nawozem z pokrzyw i skrzypu, ale niczym nie pryskałam, a chyba trzeba było... Mleko się rozcieńcza zapewne, napisz w jakich proporcjach, w przyszłym roku spróbuję.
____________________
Ogród w budowie nieustającej
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies