Sylwio, u Ciebie to się dzieje! I to jak.
Widzę, że Twój ogród żyje pełną parą. Dosłownie i w przenośni.
Remont na całego, ale z głową.
Materiały dojechały, więc akcja ruszyła. Paki zaprawy, wiadra, listwy… plac budowy? Nie. Plac przemiany!
A najlepsze: impregnujesz drewno solą, jak w Kopalni Soli w Wieliczce?
Czyli Twój dom i altanka dostaną mineralną zbroję na lata. Podpatrzone u górników, wdrożone w ogrodzie.
Szacunek za patent
Zieleń ogrodowa która oddycha

Tu nie ma sztywnych rabat jak z katalogu.
Masz ogród leśny, dziki, miękki. Wysokie trawy szumią, hosty rozkładają się jak zielone talerze pod drzewami, a między nimi funkie z białym brzegiem.
To jest ta część ogrodu, gdzie chce się usiąść na ławce i… nie wstać do wieczora.
Róże. Samo serce ogrodu.
Brzozowa i morelowa przy płocie – jak cukierkowa para.
Różowa, pełna, rozłożysta jak suknia balowa. I ta bordo, aksamitna, gęsta jak burgundowe wino. Każda inna, każda krzyczy -zrób mi zdjęcie!
A pnącza? Czerwona ściana kwiatów na konstrukcji. To już nie krzak, to ogród w ogrodzie.
Warzywnik od lat masz z duszą
Grządki podniesione, warzywa równiutko, a obok hotel dla owadów w kształcie domku.
I ten drewniany budynek gospodarczy w tle. Wszystko ma ręce i nogi. Użytecznie, ale pięknie.
Sylwio, u Ciebie ogród to nie jest hobby. To serial w odcinkach: "Remont", "Kwitnienie", "Zbiory" i "Kolejny genialny pomysł".
I my, czytelnicy Ogrodowiska, jesteśmy uzależnieni od kolejnych odcinków
Pozdrówka przesyłam