Jesień to doskonały czas, aby poprawić zdrowotność gleby w naszym ogrodzie Jesień to doskonały czas, aby poprawić zdrowotność gleby w naszym ogrodzie. W tym czasie mamy dostatek wszelakiej materii organicznej w postaci suchych liści, skoszonej trawy, wyrwanych chwastów i jednorocznych roślin. Należy korzystać ze wszystkich możliwości i niczego nie zmarnować, co tylko może nam pomóc w uprawie roślin. Użyźniając ogród jesienią, efekty odczujemy wiosną. Użyźnianie da nam bowiem zdrową glebę.

Ogólny stan i typ gleby ma ogromny wpływ na sukces uprawy. Na wstępie musimy sporządzić listę roślin i ich wymagań, aby móc stworzyć dla nich idealne warunki. Jedne gatunki wymagają gleby piaszczystej, inne żyznej i gliniastej, a jeszcze inne lubią rosnąć w wodzie.

Musimy sobie także zdać sprawę, że przemiana gleby z ubogiej w żyzną trochę potrwa, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Warto się za to zabrać o każdym czasie.

Odpady organiczne z ogrodu służą tworzeniu kompostu Materiały poprawiające zdrowotność gleby

  • dojrzały kompost
  • opadłe liście
  • skoszona trawa
  • wodorosty (jeśli mamy do nich dostęp)
  • obornik i odchody zwierzęce (od kur i gołębi)
  • nawozy zielone
  • muł ze stawu
  • ziemia z worków kupiona w sklepie

Sposoby i pora ich dodawania

Jesień jest najlepszą porą roku na wprowadzanie materii organicznej do gleby, ponieważ organizmy glebowe mają do wiosny sporo czasu na ich rozłożenie. Gdy sezon ogrodniczy się kończy, usuwamy wszystko co martwe z rabat i zagospodarowujemy w ogrodzie tak, aby wyprodukowana materia znów do ogrodu wróciła. Ale jak to prawidłowo zrobić?

 Użyźniając ogród jesienią, efekty odczujemy wiosną Kompost nie wymaga czasu na rozłożenie, bo to już jest materia rozłożona i gotowa do sadzenia, więc terminy jego stosowania są dowolne. Podane sposoby dotyczą materii na wpół rozłożonej lub świeżej.

Otóż gdy zaczną spadać liście z drzew, skrupulatnie i systematycznie je kosiarką zbieramy. Jest to lepszy sposób niż grabienie, ponieważ podczas zbierania do kosza ulegają znacznemu rozdrobnieniu, a tym samym szybciej się rozłożą. Pamiętajmy aby nie zgrabiać liści porażonych przez choroby grzybowe, bo wprowadzimy je do gleby ponownie. Takie liście powinny być spalone. Popiół może być dodany do kompostu.

Skoszona trawa (najlepiej bez nawozów) może zostać rozsypana cienką (3 cm) warstwą po ogrodzie i lekko przekopana. Wodorosty działają podobnie jak ścięta trawa.

Obornik daje wspaniałe efekty (pulchność, zasobność gleby) i warto go poszukać w okolicznych gospodarstwach Obornik daje wspaniałe efekty (pulchność, zasobność gleby) i warto go poszukać w okolicznych wsiach, gdzie jeszcze hoduje się bydło i zdobyć. Najlepszy jest obornik koński, następnie owczy, króliczy i bydlęcy. Należy złożyć go na pryzmie co najmniej na rok przed stosowaniem. Aby nie rozsiewał przykrych zapachów przykrywamy go folią i pozostawiamy na kilka miesięcy. Jeśli nie mamy dostępu, kupujemy obornik granulowany (suszony). Jednak jest jedno niebezpieczeństwo, obornik koński przyciąga do ogrodu turkucia podjadka, więc go osobiście nie polecam.

Nawozy zielone to po prostu odpowiednie rośliny z grupy strączkowych, które mają zdolność wiązania azotu z powietrza do korzeni i dodatkowo wzbogacają glebę w ten ważny pierwiastek. Rośliny na nawóz zielony szybko rosną i pokrywają glebę, eliminują chwasty, poprawiają strukturę gleby, zapobiegając dodatkowo erozji.

Wysiewamy je późnym latem lub wczesną jesienią (niektóre wiosną), aby szybko wzeszły, kiedy jeszcze jest dość ciepło. Pozostawiamy do wiosny i wtedy przekopujemy. Po przekopaniu pozostawiamy około 3 tygodni, bowiem tyle potrzeba czasu, aby można było sadzić lub siać nowe rośliny. Rozkładające się części zielone mogą hamować wzrost roślin.

Rośliny na nawóz zielony szybko rosną i pokrywają glebę, eliminują chwasty, poprawiają strukturę gleby, zapobiegając dodatkowo erozji Najbardziej znane rośliny na nawóz zielony to łubin wąskolistny (Lupinus angustifolius), facelia (Phacelia tanacetifolia), różne gatunki koniczyny (Trifolium), żyto ozime (Secale), pszenica ozima (Triticum), lucerna ((Medicago lupulina), bobik (Vicia faba), wyka siewna (Vicia sativa), gorczyca biała (Sinapis alba).

Muł ze stawu wybieramy łopatą z miejsc zanurzonych w wodzie. Jest on miałki i ciemny w kolorze. Zalicza się do cennych użyźniaczy, ale ciężko się go wydobywa.

Ziemia z worków. W niektórych sklepach ogrodniczych można kupić coś więcej niż tylko substraty torfowe, których zbytnio nie polecam na poprawę zdrowotności gleby, a jedynie do zaprawiania dołków. Mieszamy je z kompostem lub próchnicą.

Polecam natomiast namiastki kompostu. Jest to próchnica odkwaszona i kwaśna - bogaty w składniki pokarmowe użyźniacz do gleby. Zawiera zarówno obornik, jak przekompostowaną korę i inne dodatki i jest odpowiednikiem kompostu. Rozsypujemy je w ilości jeden worek na 1 m2 i przekopujemy.

Wokół drzew, aby nie uszkodzić korzeni, polecam ściółkowanie zamiast przekopywania Ściółkowanie zamiast przekopywania

Łatwiejszym sposobem jest ściółkowanie, czyli układanie na ziemi w ogrodzie różnych nagromadzonych odpadów z ogrodu oraz ścinków papieru. Taka ściółka powoli się rozkłada i dobrze jeśli jest tworzona z różnorodnych materiałów, aby zapewnić glebie pełen zakres potrzebnych pierwiastków.

Dlatego na glebie nie może leżeć żaden obcy materiał, typu "mata przeciw chwastom", który miałby za zadanie "chronić" przed chwastami. Izolować ona będzie przed naturalnym obiegiem materii w przyrodzie. Jeśli taka matę mamy, należy ją usunąć. Więcej na ten temat w wątku mata przeciw chwastom.

Wymiana wierzchniej warstwy gleby jest konieczna, kiedy mamy martwicę glebową. Taki stan powstał na skutek przywiezienia gleby z innych miejsc z wykopów z głębszych warstw (najczęściej przez dewelopera). Wymiana polega na wywiezieniu "chorej" ziemi i nawiezieniu nowej, najlepiej z pola, gdzie uprawiano ziemniaki i żyto. Dopiero do tej warstwy dodajemy stopniowo materię organiczną wg sposobów powyżej.

Pozostawienie martwicy i późniejsze jej "uzdrawianie" będzie trwało długo i może nas kosztować utratę wielu cennych roślin.

Następnie rozsypujemy kolejną warstwę i przegrabiamy Badanie stanu gleby przeprowadzają okręgowe stacje chemiczno-rolnicze. Taką próbkę zawozimy do analizy. Usługa kosztuje około 40 zł. Bada się odczyn i zasobność gleby w azot, fosfor, potas i pierwiastki śladowe, w tym wapń, cynk, żelazo, mangan, miedź, bor i magnez. Dobrze jest wiedzieć czego naszej glebie brakuje.

Brak azotu uzupełniamy obornikiem i nawozami zielonymi, brak fosforu mączką kostną, a potasu - popiołem z drewna (najlepiej jesionowego). Oczywiście możemy uzupełniać braki przy pomocy chemicznych nawozów, ale to nie ma nic wspólnego ze zdrową glebą, szczególnie jeśli zamierzamy uprawiać warzywa do własnej kuchni.

Samodzielne badanie rodzaju gleby w ogrodzie polega na ściśnięciu garstki ziemi w ręku. Jeśli grudka się rozpada - mamy ziemię piaszczystą, jeśli formuje w kulkę - jest zasobna i dobra do uprawy roślin.

Mam nadzieję, że powyższe informacje i wskazówki pozwolą nam poprawić stan i zasobność gleby w naszych ogrodach, aby nam wszystko pięknie rosło i kwitło.

Dodatkowe informacje:

Fot. Danuta Młoźniak - Gardenarium

39 komentarzy:
jambosana 12:00, 22 sie 2012

Bardzo dziękuję za ten artykuł i poprzedni o kompoście. U siebie mam zbitą glinę, więc wymaga ona właśnie rozluźnienia, co chyba najlepiej robić wprowadzając substancje organiczne. Ja mam nieograniczony dostęp do obornika kurzego - świeżego i takiego przekompostowanego, co wygląda jak ziemia i tak pachnie. Jak Danusiu teraz na jesień wykorzystać taki nawóz ?

Anna Żochowska 12:32, 22 sie 2012

Fajny artykuł dla początkujących, można wysiewać dla poprawienia gleby łubin, seradelę, wykę po plonach lub między plonami. Ja pod drzewka owocowe kładę szare zwilżone gazety i wysypuję na nie grubą warstwę skoszonej trawy:) jako użyźnianie i zatrzymywanie wilgoci w glebie.

Zbigniew Gazda 19:49, 22 sie 2012

Super artykuł Danusiu. Do głowy by mi nie przyszło że można w jesieni dać warstwę skoszonej trawy i przekopać. Dziękuję i to zastosuję. Na naszym terenie marzeniem jest dostać odkwaszoną próchnicę.

recento 21:15, 22 sie 2012

Danusiu piszesz o maczce kostnej, którą tak chętnie używał Geoff Hamilton. Czy spotkałaś się z nią gdziekolwiek w handlu? Bo jak do tej pory nigdzie jej nie widziałem. /chociaz ostatnio udało mi sie kupić wiórki rogowe../

Danuta Młoźniak 22:35, 22 sie 2012

Mączka kostna jest u nas dostępna, choć nie tak powszechnie jak w Anglii.

Zajrzyj na stronę http://www.saria.pl/srpl/zakres-dzialalnosci/

Danuta Młoźniak 23:02, 22 sie 2012

Jambosano, ten kurzak dodawaj do kompostu, a na glebę w ogrodzie rozsypuj cienko (tak po wierzchu tylko) i lekko przekopuj lub zruszaj widłami.

Gdzieś z boku ogrodu zgromadź sobie pryzmę, możesz ją przesypać warstwami torfem, przykryj folią, albo i nie - to zależy jak ona "pachnie" i stopniowo sobie dodawaj wiosną też pod różne uprawy i do ziemi do donic - np. sezonowe kwiaty.

recento 10:14, 23 sie 2012

Ok, tylko wszystkie oferty internetowe mączki kostnej, a właściwie mączki mięsno - kostnej to ilości liczone w tonach .

Moniika 11:42, 23 sie 2012

Świetny artykuł:) będę do niego wracała jak o czymś zapomnę:) a co myślisz Danusiu o ściółkowaniu 10 letnich (3metrowych) tuji skoszoną świeżo trawą? Czy to im nie zaszkodzi? Pozdrawiam

Ozz 12:35, 23 sie 2012

Ha! Czyli zostawianie różnych organicznych ,,śmieci" pomaga glebie... jak tak robię czasem z roślinami doniczkowymi - tu sprawa jest trudna, bo mało ziemi, organizmów, słabo dociera deszcz... ale trochę to zawsze roślinom pomaga.

W ramach ,,odświeżania" ziemi w donicach/skrzynkach balkonowych zdarzyło mi się np. wysiać rzeżuchę, a potem ją ,,przekopać" przed wsadzeniem kwiatów sezonowych.

Danuta Młoźniak 00:31, 24 sie 2012

Moniko znam wiele osób, które w ten sposób ściółkują drzewa owocowe, maliny. Wg mnie to nie szkodzi a pomaga roślinom.

GosiaR 20:20, 27 sie 2012

Pani Danusiu, parę lat temu oglądałam program w TV, chyba produkcji brytyjskiej, gdzie był demonstrowany sprzęt do ekologicznego "przekopywania" ziemi w ogrodzie. Zwracano wtedy uwagę, by nie odwracać ziemi, bo niszczy się organizmy żyjące w ziemi na różnych głębokościach. Używano do spulchniania ziemi w ogrodzie biodynamicznym narzędzia wyglądającego trochę jak trójząb. Wbijano go w ziemię i obracano o 90 stopni. Chwasty potem było łatwo wygrabić i wyrzucić. Nigdzie nie spotkałam się z tym narzędziem. W amazonie znalazłam coś podobnego, ale to nie to. Czy spotkała się Pani z czymś takim?

Przy okazji pozdrawiam wszystkich na forum, jestem tutaj nowa.

Danuta Młoźniak 23:03, 27 sie 2012

GosiaR, Takie narzędzie mamy w sklepie, to widełki ręczne (ten trójząb, o którym piszesz, ale normalna rączka), właśnie jedzie do nas trochę egzemplarzy, ale z długą rączką, jednak cała dostawa trafi na stadion Warty w Poznaniu. W czasie Euro 2012 Anglicy szkolili podobno jak się go używa i właśnie Joseph Bentley ma to narzędzie.

Będziemy je mieli w stałej sprzedaży, jak tylko będzie w fabryce dostępne w dostatecznej ilości i je sprowadzimy także dla nas.

Dlatego napisałam, że najlepiej przekopywać widłami, one wzruszają glebę, nie przekopują, a chwasty się łatwo wyjmuje z korzeniami.

GosiaR 07:45, 28 sie 2012

Pani Danusiu, bardzo dziękuję za informację. Długo czegoś takiego szukałam. Tak, widziałam te ręczne widełki, ale ja mam ponad 800 m2 do przekopania. Zamawiam, jeśli można, jeden egzemplarz.

Mam przed sobą duże wyzwanie, wreszcie robotnicy budowlani wyprowadzili się z mojej działki. Część jest zrujnowana, inna część zarośnięta. Gleba gliniasta, bardzo zbita. Uprawiałam jedynie część, na której rosły warzywa. Łopaty w tą glebę nie wbiję, szczególnie jak jest sucho.

Bardzo długo ten dom budowałam, już mam 3 ogromne drzewa (orzechy i czereśnia) na działce i pod nimi gleba jest bardziej wilgotna( o dziwo, ale chyba z powodu cienia, bo jak pada, deszcz tam nie dociera).

Danuta Młoźniak 00:20, 29 sie 2012

Teren po budowie najczęściej tak właśnie wygląda. Czeka Cię ogromny wysiłek, aby doprowadzić glebę do urodzajności.

Poczytaj artykuły na stronie głównej o zakładaniu i projektowaniu ogrodu.

GosiaR 07:48, 29 sie 2012

Czytam od roku wszystkie artykuły, są świetne, ale wiedzę z nich mogłam wtedy traktować tylko jak teorię. Czekałam na tą właśnie chwilę, czyli wyprowadzkę ekipy z ogrodu. Dziękuję.

diabelek1104 22:02, 06 wrz 2012

Interesujący artykuł. Nie sądziłam, że skoszoną trawę można przekopać z ziemią. Na pewno zastosuję się do porady.

Tamaryszek 18:41, 29 lis 2013

Bardzo ciekawy artykuł. Kiedyś szukałam strony jakiejś firmy zagospodarowującej odpady zwierzęce, ale nie udało mi się znaleźć. Zaraz wchodzę na tę poleconą przez Ciebie, Danusiu, Mam tylko nadzieję,że zamówienia nie będą na tony. Wiórki rogowe można kupić w Lidlu wiosną.

Mam pytanie: czy to prawda,że popiołu z sosny nie wolno stosować w ogrodzie, bo zawiera ołów?

I jeszcze jedno: wspomniałaś o odkwaszonej próchnicy, jako namiastce kompostu. Czy to to samo co odkwaszony torf?

Danuta Młoźniak 19:09, 29 lis 2013

Próchnica to nie to samo co torf, próchnica to materia organiczna z kompostem, obornikiem, torfem itp. Kompost robisz sama, a to kupujesz. Takie podłoża o nazwie ukorzeniacz, próchnica można dostać, ale nie wszędzie.

W Warszawie są, ale w większości w Polsce sklepy znają tylko torf i substrat torfowy. Z powodzeniem osoby mające ogrody mogą same wyprodukować kompost.

O popiele z sosny nie wiem, ale sosna zawiera żywice, ja popiołu każdego w dużej ilości unikam.

Vega 23:04, 11 maj 2014

Kupiłam wiórki rogowe w Lidlu ale nie bardzo wiem, jakim roślinom i kiedy je podsypać? W internecie nie bardzo mogę znaleźć informcje na ten temat. Byłabym wdzięczna za podpowiedź.

Próchnicy u nas na Śląsku jeszcze nie widziałam. A szkoda, bo chętnie bym kupiła, jako że kompostu jeszcze mam mało.

Vega 23:08, 11 maj 2014

Acha, zapomniałam jeszcze się spytać, czy ziemię z trawą można przykopać tylko jesienią, czy można cały rok tak robić? Trawa może być prostu z koszenia czy musi być trochę podsuszona? I czy nie trzeba wtedy wprowadzić jakiegoś azotu do gleby? Mam sporo trawy z koszenia i niekiedy nie wiem, co z nią zrobić.

Danuta Młoźniak 23:20, 11 maj 2014

Wiórki rogowe można podsypać do dołka sadząc rośliny. to wolno rozkładający się nawóz. Wzbogaca glebę. Nadaje się pod byliny, krzewy liściaste.

Produkuj kompost, no i patrz na skład podłoża gotowego, gdy chcesz je kupić.

Co do skoszonej trawy, to nie należy się nastawiać na sypanie wszystkiego na rabaty, to tylko jeden ze sposobów na ich wykorzystanie. Nie należy przesuszać i nie należy dawać zbyt grubo, bo wydziela wysoką temperaturę podczas rozkładania się.

Trawę przesusza się sypiąc na kompost, radzę ci robić kompost, dodając skoszoną trawę mieszając ją z chwastami.

Vega 23:34, 11 maj 2014

Dziękuję za odpowiedź i to tak szybką! :) Bałam się trochę dawać większe ilości trawy do kompostownika. Zastosuję się do Twoich wskazówek, Danusiu. I dzięki temu będę miała w przyszłym roku więcej kompostu!

Vega 23:36, 11 maj 2014

Acha, prawdę mówiąc nigdy nie patrzyłam na skład kupowanej ziemi w workach. Ups! A na co powinnam przede wszystkim zwrócić uwagę?

Danuta Młoźniak 07:52, 12 maj 2014

Zwróć uwagę, aby w składzie nie był tylko torf lub torf z nawozami. Powinna być przekompostowana kora, obornik, kompost, czyli materia organiczna, która poprawia zasobność gleby w składniki pokarmowe.

Vega 10:24, 12 maj 2014

Dziękuje. :) I mam jeszcze jedno pytanie - u mnie pod powierzchnią tej lepszej ziemi jest czysta glina. Gdy wykopuje większy dół na rośliny, dodaje lepszej ziemi a glina zostaje mi. I zastanawiam się, co z nią robić. Czy jest sens dawać ją na kompostownik?

Danuta Młoźniak 18:37, 12 maj 2014

Nie ma sensu dodawać do kompostu.

AlicyaLK 12:31, 04 cze 2014

Mam pytanie co do wysiewania łubinu w celu poprawy zdrowotności ziemi. Czy po tym jak wzejdzie, należy go skosić, dodać na kompostownik a tylko to co zostanie przekopać? Po jakim czasie trzeba skosić łubin? I jeszcze jedno, czy jest sens wykonywać taki zabieg jeśli planuje się nawiezienie ziemi 10-15 cm? Myślałam, żeby najpierw popracować trochę nad tą zmienią, którą mam, a potem przykryć ją humusem, bo przecież nie wszystkim rośliną wystarczy 15 cm dobrej ziemi. Zaznaczam, że teren ma być przeznaczony na rabaty, a nie pod uprawę warzyw lub wysiew trawy. Z góry dziękuję za pomoc.

Danuta Młoźniak 15:53, 04 cze 2014

Moim zdaniem jest sens, łubin jest jednym z najlepszych źródeł próchnicy i azotu, wzbogaci glebę i poprawi jej strukturę oraz zasobność. Wysiewasz go na początku lipca (ostatecznie do połowy sierpnia) bo wysiew zbyt późny spowoduje zbyt małą masę zieloną.

Przed zimą przekopiesz go w całości, albo zostawisz do wiosny, co dodatkowo ochroni glebę przed erozją.

Raczej nie dopuszczasz aby łubin zakwitł, albo wręcz dojrzały nasiona. Lepiej gdy jest w pełni rozwoju.

Nie ma natomiast sensu nasypywać aż tak grubej warstwy po całości ogrodu. Trzeba by było ją mieszać, bo nie można mieć takich oddzielnych warstw.

Podczas sadzenia dodajesz kompost zmieszany z ziemią rodzimą zgodnie z wymaganiami roślin.

AlicyaLK 16:11, 04 cze 2014

Dziękuję Danusiu. Mam mocno obniżony teren, tak więc muszę dość dużo ziemi nawieść, ale dobrze wiedzieć, że muszę ją przekopać. Póki co szykuję się do wysiania łubinu :) Raz jeszcze dziękuję! Jesteś niezastąpiona!

MissJellyfish 20:18, 21 maj 2015

Pani Danusiu, czy stosowanie maczki kostnej i z krwi jest bezpieczne pod uprawe warzyw? Nie widzialam strony amerykanskiej lub brytyjskiej o ekoligicznej uprawie, w ktorej nie kazaliby stosowac maczek jako podstawowego uzyzniacza..

Danuta Młoźniak 20:10, 23 maj 2015

Nie znam wyników badań naukowych dotyczących stosowania maczki kostnej czy z krwi do uprawy warzyw i ewentualnego zagrożenia, dlatego nie umiem jasno odpowiedzieć na to pytanie. Ja nie używam.

Zalecam stosowanie nawozów uzyskanych z ziół i np. pokrzyw, zywokostu itp. a przede wszystkim kompostu.

Mieczyslaw Rosinski 00:33, 22 gru 2015

Pani Danusiu, jest Pani naprawę znawcą tematu - duże brawa. Mietek nowicjusz w tym temacie. Pozdrawiam

Danuta Młoźniak 10:40, 22 gru 2015

Może znawca tematu to aż za wielka pochwała, dziękuję ogromnie. Staram się przybliżać to, co ważne w ogrodzie, czyli nie kładzenie maty na rabaty, a to, co da roślinom same wartości odżywcze i będzie wzbogacać glebę. Moim marzeniem jest zdrowy ogród na zdrowej glebie, wolnej od chemii. Pozdrawiam również i cieszę się, że to się przydaje w praktyce.

Dorotka 16:17, 07 lut 2016

Pani Danusiu czy to prawda, że opiół ze spalonego w kominku czy na ognisku drewna świetnie nadaje się do użyźnienia gleby w ogrodzie????

Pluszakowa 13:56, 29 mar 2016

Chciałam zapytać czy obornik koński granulowany też przyciąga tego trukucia? Jest w lm i zamierzałam taki kupić. Czy lepszy inny granulowany?

Danuta Młoźniak 16:54, 29 mar 2016

Tego nie wiem.

Monika P 21:06, 02 wrz 2016

Podoba mi się :)

anna_t 12:59, 23 lut 2017

Witam, mam pytanie o poplon. Czy mogę teraz wysiać łubin lub gorczycę, gdy ziemia odmarznie? Chciałabym wysiać, przekopać i tak 2-3 razy w tym sezonie, a na jesień posadzić docelowe rośliny już w lepszą ziemię.

Danuta Młoźniak 21:51, 23 lut 2017

Wyjaśnię jeszcze termin poplon, jak sama nazwa wskazuje sieje się go po uprawie rośliny głównej. A to, o co pytasz to raczej nawozy zielone.

Na łubin za wcześnie. Zmarznie, bo jest zbyt wrażliwy na przymrozki, posiej po "zimnej Zośce" w maju albo pod koniec kwietnia, żeby dostał liści właściwych przed "zimną Zośką", inaczej liścienie zmarzną. Szkoda nasion i pieniędzy. Lepiej poczekać.

Gorczyca dobrze znosi przymrozki więc można siać wcześniej niż łubin. Gorczyca jest wrażliwa na suszę, nie lubi gleb piaszczystych ani gleb zbyt podmokłych i zbyt kwaśnych. Woli zasadowy odczyn i gleby gliniasto-piaszczyste lub gliniaste, które dobrze utrzymują wilgoć.

Polecam posiać grykę, przyczynia się do likwidacji perzu.