Hemerocallis czyli liliowiec przeżywa okres dużej popularności i powrotu do naszych bylinowych ogrodów dzięki niespotykanym kombinacjom kolorów kwiatów oraz trawiastym liściom, które dają pożądaną fakturę i zdobią rabaty zarówno przed kwitnieniem, jak i po przekwitnięciu. Dużą zasługę na polu tworzenia nowych odmian ma hodowca liliowców, pionier polskiej hodowli, Jezuita z Warszawy, brat Stefan Franczak, który posiada najbogatszy dorobek − 115 odmian liliowców.

W Arboretum w Wojsławicach znajduje się największa i najlepiej oznaczona kolekcja tej grupy roślin w Polsce i jedna z największych w Europie. Byłam tam w porze kwitnienia tych pięknych i długowiecznych bylin i polecam każdemu, kto zawita w te strony.

Można tu podziwiać około 2 tysięcy gatunków i odmian, w tym kwiaty dwubarwne i pełne. Na świecie istnieje ponad 70 tysięcy odmian liliowców, jednobarwne, cieniowane, pełne, a także kombinacje dwóch kolorów. Brakuje tylko koloru niebieskiego.

Czasem są to bardzo niespotykane okazy, że koniecznie chce się je mieć. Nie zawsze można je ze sobą zestawiać, ponieważ niektóre są tak wyraziste, że najlepiej gdy mają delikatne i neutralne towarzystwo.

I chociaż każdy kwiat liliowca kwitnie tylko przez jeden dzień, czyli otwiera się, a następnego dnia więdnie, ma w pęku kilka kwiatów i zdobi co najmniej tydzień. Różne odmiany liliowców kwitną w różnym czasie, dlatego odpowiednio dobierając kolory i odmiany, można przedłużyć okres kwitnienia na czerwiec, lipiec, a nawet sierpień.

Charakterystyka liliowców

Rodzaj Hemerocallis należy do rodziny żółtakowatych (Xanthorrhoeaceae). W naturze występuje na wilgotnych łąkach we wschodniej Azji, południowej Europie, w Polsce również - Hemerocallis lilioasphodelus. Jest to gatunek o cytrynowo-żółtych, pachnących kwiatach. Kwiaty liliowców są duże, w kształcie kielichów, umieszczone po kilka na jednym pędzie. W dzień są otwarte, w nocy zaś zamykają się.

Liliowiec posiada podziemne kłącze, z którego wyrasta kępa trawiastych, odziomkowych liści. Wiosną pięknie zdobią i mogą zastępować ozdobne trawy.

Najbardziej popularne gatunki to liliowiec Middendorffa (Hemerocallis middendorffii), liliowiec rdzawy (Hemerocallis fulva), liliowiec Thunberga (Hemerocallis thunbergii), liliowiec żółty (Hemerocallis flava) i liliowiec ogrodowy (Hemerocallis×hybrida). W ogrodach głównie liczą się atrakcyjne mieszańce ogrodowe.

Warunki uprawy i pielęgnacja liliowców

Liliowce wymagają przede wszystkim żyznej ziemi i wody pod dostatkiem. Wtedy opieka nad nimi nie jest skomplikowana. Na wiosnę czyścimy rabatę z obumarłych liści, które zostały na zimę. Następnie lekko wzruszamy glebę celem napowietrzenia i dodajemy pomiędzy rośliny próchnicę odkwaszoną, dobrze rozłożony kompost lub inną materię organiczną. Jednak należy to robić z uwagą, gdyż liliowcom szkodzi zbyt świeży obornik lub wszelkie przenawożenie. Gleba powinna być pulchna i zasobna w składniki pokarmowe.

Gruba warstwa ściółki chroni również przed nadmiernym wysychaniem. Jeśli nie mamy dostępu do kompostu, możemy rozsypać pod każdą roślinę garstkę Azofoski, uniwersalnego nawozu ogrodniczego z mikroelementami i delikatnie wymieszać z glebą oraz podlać. Takie wiosenne zasilenie na pewno wpłynie pozytywnie na ilość kwiatów i bujność liści.

W czasie sezonu dobrze jest też jeszcze raz, np. w fazie kwitnienia zasilić rośliny płynnym Florovitem do roślin kwitnących, dolistnie i doglebowo, aby zachęcić roślinę do tworzenia nowych kwiatów oraz zachować kępę dorodnych i bujnych liści. Z nawożeniem mineralnym nie przesadzamy, robimy je rzadko, jak napisałam powyżej.

W czasie kwitnienia codziennie usuwamy przekwitnięte kielichy, co pomaga nam utrzymać roślinę w nienagannym wyglądzie. Podlewamy regularnie. Po przekwitnięciu wycinamy pędy kwiatostanowe u nasady, ponieważ jeśli zostaną i zaschną, to suche patyki wśród liści będą brzydko wyglądały"

Rozmnażanie liliowców

Hemerocallis 'Iron Gate Glacier' Najłatwiejszy i najbardziej pewny jest podział starszych roślin. Otrzymujemy wtedy dokładnie taką samą odmianę. Przeprowadzamy je podczas spoczynku roślin, czyli jesienią lub wczesną wiosną. Wykopujemy całą kępę i dzielimy ostrym szpadlem lub nożem, aby każdy fragment miał kilka pąków i korzenie. Sadzimy bezpośrednio na miejsce stałe.

Rozmnażanie przez nasiona stosuje się celem otrzymania nowych odmian. Hodowcy specjalnie krzyżują odmiany, aby otrzymać coraz ciekawsze i ładniejsze barwy lub kombinacje barw. W uprawie amatorskiej ten sposób rozmnażania jest bez znaczenia.

Choroby i szkodniki

Główną plagą liliowców są ślimaki i mszyce. Radzimy sobie z nimi znanymi środkami chemicznymi lub naturalnymi. Pąki liliowców mogą także niszczyć larwy muchówek o nazwie paciornica liliowcowa Contarinia quinquenotata, które składają tam jaja. "Opuchnięte" pąki usuwamy, a tym samym zapobiegamy rozprzestrzenianiu się szkodnika.

Choroby grzybowe czy bakteryjne są rzadkością, ponieważ większość odmian liliowców to odporne rośliny. Jednak może pojawić się mokra zgnilizna - choroba bakteryjna, która powoduje pojawienie się wodnistych, brązowych plam i ogólne zahamowanie wzrostu lub rdzawa plamistość liści - choroba grzybowa. Pomaga oprysk fungicydem o nazwie Bravo lub Tarfun.

Zestawienia i zastosowanie liliowców

Liliowce w ogrodach często stosujemy w nasadzeniach typu naturalistycznego, na wilgotnych obszarach, gdzie posadzone w dużych skupiskach spektakularnie wyglądają. Dostarczają mocnego i zdecydowanego koloru latem. Pastelowe kwiaty liliowców zaś uzupełniają kompozycje np. z niebieskimi bodziszkami.

To także ulubiona roślina nad brzegi zbiorników wodnych i na słoneczne lub półcieniste rabaty bylinowe. W parkach pokrywa się nimi duże, półcieniste obszary, zamiast trawnika, który pod drzewami nie chce rosnąć.

Liliowce tworzą w ogrodach przepiękne kombinacje z funkiami (Hosta), trytomą (Kniphofia), przywrotnikami (Alchemilla mollis), żurawkami (Heuchera), bodziszkami (Geranium), wilczomleczami (Euphorbia) i różnorodnymi paprociami.

Ze względu na jadalne właściwości dobrze jest je posadzić także w ogrodzie warzywnym. Pąki liściowe, młode liście i kłącza niektórych gatunków są jadalne. Dostarczają żelaza i witaminy A.

Jak widać liliowce są wszechstronne, a efekty ozdobne dzięki nim na tyle piękne, że warto się nad tym gatunkiem poważnie zastanowić planując nowe nasadzenia. Na pewno są tego warte.

Słowa kluczowe: rośliny, byliny
10 komentarzy:
TAMARISW_73 11:16, 17 lip 2013

Witaj Danusiu,

Chwała Ci za czas poświęcony na napisanie tego artykułu. Właśnie myślałam o liliowcach - są rzeczywiście piękne i po przeczytaniu Twojego artykułu na pewno znajdą się w moim ogrodzie, który amatorsko wciąż urządzam. Czytam wszystkie Twoje artykuły, rady są bezcenne.......! Bardzo Ci dziękuję ..... Pozdrawiam

iwonav23 13:41, 17 lip 2013

Artykuł bardzo potrzebny i na "czasie", bo teraz kwitną najobficiej. Liliowce to naprawdę niezawodne rośliny. Na podmiejskiej działce rosną kępy popularnych "smolinosów", które mają przeszło 40 lat. Pochodzą z ogródka mojej babci. Rosną na piaszczystym podłożu, bez żadnych zabiegów pielęgnacyjnych. Jedynie po kwitnieniu wycinam łodygi, bo szpecą. Dosadziłam im, tym razem w dobrą ziemię, szlachetne odmiany, które kwitną przemiennie cały sezon. Pamiętna zima 2011/2012 wymroziła wiele roślin, a liliowce ocalały bez szwanku. Tym bardziej je szanuję. W łódzkim Ogrodzie Botanicznym można w chwili obecnej podziwiać niezłą kolekcję tych pięknych roślin. Zachwycają zwłaszcza te, noszące żeńskie imiona: Krystyna , Halina , Ewa....... Niektóre wspaniale pachną. Stosuję je również jako kwiat cięty, bo kwiaty rozwijają się po kolei. Są po prostu przepiękne!

margot 15:23, 29 lip 2013

Ja w tym roku pod liliowce dałam azofoskę startową, a w czasie kwitnienia delikatnie nawoziłam florovitem no i teraz mam pięken okazy zwłacza gatunek Middendorffa i liliowiec żółty pięknie się rozrosły.

Maja Kornatowska 13:55, 01 sie 2013

Nie wyobrażam sobie swojego ogrodu bez kolorowych liliowców i do tego ten zapach .... Ja swoje podlewam co roku Florovitem i ładnie kwitną.

Basia Malicka 15:47, 05 sie 2013

Dokładnie zgadzam się z przedmówczynią. Właśnie to są jedne z lepszych odżywek do kwiatków i ja też jeśli dbam o swój balkon, a właściwie kwiatki, które na nim są, to własnie tylko z Florovitem.

Piorunek 17:21, 03 lut 2014

Czy w pełnym słońcu liliowce będą dobrze rosnąć?

Aneczka 18:13, 03 lut 2014

Moje liliowce kwitną w pełnym słońcu i nie widzę żeby im to przeszkadzało :)

A_gawa 20:25, 01 maj 2014

Dodaję do ulubionych.

Dorotka 17:03, 01 sie 2015

Moje liliowce już przekwitły. Niestety żółkną im liście i nie wygląda to dobrze. Czy mogę je wyciąć w całości?? Czy też mam wycinać pojedyńcze liście. Choć przyznam że cała ta "kupka" liliowców nie wylgąda ładnie - takie zielono, żółte badyle. No nie wiem co zrobić tym bardziej że to przed ogródek jest

Danuta Młoźniak 13:04, 02 sie 2015

Trzeba wyciąć w całości i na pewno się poprowi, odbije.